faktycznie trochę głupio napisałam ale chodziło mi o ten wzdęty brzuszek.
Ja wszystko załatwiam w wielkiej konspiracji, nawet nie wiem jak to powiedzieć mamie. W pracy też muszę coś wymyślić bo przecież zwolnienie będzie od ginekologa- położnika i zaraz w pracy zaczną się plotki. Nie mogą wiedzieć, że się staram o dzidzię.
Doradźcie proszę co mam zrobić ( tylko proszę nie mówcie, że mam powiedzieć prawdę bo to odpada), co powiedzieć w pracy- muszę powiedzieć szefowej wcześniej bo jest sezon urlopowy i później mogłaby mieć do mnie pretensje. Boję się powiedzieć o jakimś schorzeniu bo nię chcę zapeszać.
Tylko mój M wie- chociaż nie jest do końca przekonany- bardzo się o mnie boi ( jak każdy M pewnie) więc musiałam sama podjąć męską decyzję w sprawie laparo, tyle tylko że jest za granicą i nawet mnie nie odbierze z kliniki.
Buziaki
wtajcie dzielne kobiety!!!!!!!!
dzisiaj mam kiepski dzień
strasznie boli mnie głowa aż zbiera mi się na wymioty, nie mogłam jednak do Was nie zajrzeć.
ania ania- witaj serdecznie
alutka.k- cieszę się, że tak gładko Ci poszło
patisonek- będę się stosować do zalecenia - głowa do góry- aż zawadzę o chmury
kłapouchy- chodzi mi o szczepionkę przeciw żółtaczce, przed zabiegiem zdąże wybrac 2 , tydzień po zabiegu 3-cią i za rok 4-tą.
Dziewczyny drogie czy tej narkozy nie da się uniknąć, czy aneste nie proponował dolędzwiówki i zastrzyk na spanie. Znajoma tak właśnie ostatnio miała robiona operację i czuła się elegancko. Co o tym sądzicie?
Ja jestem zupełnie zielona w tym temacie ale jak byłam u mamy po operacji woreczka zółciowego to widziałam jak jedną kobietę po narkozie tak męczyły wymioty, że aż było mi jej żal
Mam nareszcie wyznaczony termin na laparo - 28.07 tj 8 dni po @. Już mi się to śni po nocach
. Zaczynam się martwić jak to wytrzymam. Muszę Wam podziękować za wszystkie informacje, które tu wyczytałam. Nawet o szczepionce bym nie pomyślała gdyby nie Wasze doświadczenia. Ciekawi mnie jak tam alutka, coś mi się wydaje że to dziś miała mieć laparo- też chciałabym żeby było już po. ta nerwówka jest straszna już teraz a co dopiero bliżej terminu.Ale koniec z marudzeniem teraz tylkopozytywne nastawienie. pozdrawiam
oczywiście życzę Wam wszystkim drogie dziewczyny owocnych staranek. Wierzę, że nasze starania będą nagrodzone.