Jak długo boli po nacięciu krocza

06/03/08 10:49:36

Ja mam termin za 4 miesiące i tez jak to wszystko czytam to bardziej boję się nacięcia i szycia niż samego porodu :( Czy przynajmniej przy szyciu którąś z was znieczulali? Bo rozumiem że w trakcie porodu nie ma czasu na to żeby dać jakiś miejscowy zastrzyk ale do szycia to juz chyba bez przesady, ja nie czuję się Rambo, żeby mnie tak "na żywca" szyli... Musze sobie o tym z położną porozmawiać. Wiecie oc jest najgorsze? Czytałam artykuł opublikowany przez organizację "Rodzić po ludzku" i tam podawali statystyki i badania przeprowadzone w innych krajach na temat cięcia krocza, że wcale nie jest ono takie korzystne jak to się wydaje i przynosi najczęściej wiecej szkody i cierpienia niż pożytku. A problem głównie w tym, ze u nas ciągle narzuconą pozycją porodu jest na leżąco albo półsiedząco-kanał rodny jest lekko zagiety ku przodowi i taka pozycja jest nienaturalna, trzeba więcejsiły aby wypchnąć dziecko oraz właśnie naraża na pękanie krocza. W innych krajach mozna wybrać sobie pozycję, najlepiej rodzić w pozycji pionowej, siedząc na specjalnym krześle albo kucając, albo tez leżąc na boku. Pionowo nawet nie trzeba bardzo przeć a położna musi tylko przytrzymywać główkę dziecka aby nie wyszło za szybko i chroni tym krocze, dziecko samo pod swoim cieżarem wychodzi i samo sie obkręca jak zaczynają wychodzić barki, nikt nie musi tego za nie robić. No i nacięcie nie jest potrzebne, oczywiście pomijajac sytuację, kiedy jesy konieczne, np gdy dziecko jest bardzo duże. Z tego co paamiętam to jesteśmy jednym z trzech krajów do których to jeszcze nie dotarło, oprócz nas jeszcze w Rumunii i jeszcze gdzieś to się praktykuje. W reszcie Europy nie nacinają tak wszystkich jak leci jak to robią u nas i pozwalają wybrac kobiecie pozycje w której jest jej najwygodniej rodzic. No ale niestety ja będę rodziła w Polsce...

GDAŃSZCZANKI Z BRZUSZKAMI I DZIECIACZKAMI - ŁĄCZMY SIĘ!!!

10/02/08 17:15:33

A ja wczoraj miałam wizyte. Moj lekarz i połóżna włąsnie na Klinicznej pracuja. Pytałam jej co sie tam teraz dzieje i na razie nie jest za ciekawie. Do marca maja umowe i beda pracowac, ale potem koncza im sie zapasy leków i nie beda mieli jak wykonywac zabiegów jesli nie dostana kasy. A jak z tym bedzie to jeszcze nikt nie wie. Chciałam sie jej zapytac czy tam jest jakas szkoła rodzenia ale w koncu po tej rozmowie zapomniałam... Blusia ty na Kliniczna do szkoły chodziłas? Mozesz mi podac jakies namiary i ceny? Byłabvym wdzieczna. :)

Pierwszy dzidziuś po 30-tce

08/02/08 23:27:35

mariolcia mam termin na czerwiec ale na czerwcówki w sumie nie zaglądam, pisałam tam moze ze trzy razy, ale tam stałe grono i miałam wrażenie że pisze do siebie i dałam spokój ;) Nie bede wbijać sie na siłe. Jestem na innym forum czerwcówek, na stronie maluchy.pl Fajnie masz, ze juz masz jedna dzidzie :) Ja niestety bede miała pierwsze dopiero, choć nie ma co mówic niestety, gdyby wtedy tamto sie urodziło to dzis raczej bym jeszcze w ciazy nie była. A;e planujemy miec conajmniej dwójke, wiec jak to małe bedzie miało z półtora roku to mam nadzieje byc w ciazy po raz drugi :) Dziewczyny ja prawie nic nie mam dla dziecka jeszcze... Jestem w lesie jesli o to chodzi. Może nie jestem przesadna, ale poprzednio jak dowiedziałam sie o ciąży to kupiłam dla dziecka pierwszego misia, a raczej kotka, no i potem lezałam z tym kotkiem i ryczałam... Teraz kotek siedzi w szafie i czeka na swój czas. Ale powoli wybieram co chce kupic, szukam odpowiedniego wózka, łóżeczka i innych rzeczy, potem juz bede wiedziała co chce :) Dzisiaj nie dałam rady i na allegro kupiłam pajacyk-tygryska z kubusia puchatka, super jest :) Strasznie smieszny. Mysle ze zakupami dla malucha na dobre zajme sie około kwietnia. No i ja jeszcze nie znam płci! Wiec z ciuszkami srednio... Moze jutro sie dowiem, mam wizyte jutro wieczorem. Jak zawsze sie stresuje, choc czasem sama nie wiem czemu. Mam sporo pytan do doktorka, musiałam je sobie spisac bo zawsze z wrazenia o czyms zapominam. No to teraz padnie jak wyskocze z cała lista pytan ;) Ale co tam, po to w koncu jest :)

Przyszłe mamy z Gdyni i trójmiasta

08/02/08 20:19:52

Moze Wild jest w szpitalu... Ja jutro mam wizyte, moze sie dowiem wreszcie na 100% kto tam sobie pomieszkuje, na razie dr obstawia chłopca ale nie był pewny. No i zapytam co sie dzieje ze szpitalem na klinicznej. A ja mam odwrotnie niz wy, nie pracowałam od poczatku ciązy ale terazmoze troche popracuje ale w domu, zawsze to łątwiej. Powoli zaczynam nie miec w czym chodzic, jedne spodnie ciążowe mecze ale gorzej z góra ;) Niby do pracy nie chodze to nie musze miec duzo ubran, ide pomyszkowac w szafie, moze cos znajde ;) elizabeth78 współczuje , ja też musiałam jakiś czas temu uśpić moja wilczycę, miała 13 lat i dwa lata wczesneij miałą powazna operacje, a potem juz było coraz gorzej. Ja prowadziłam samochód a mój ojciec siedział z tyłu z suka, w lusterku widziałam jej spojżenie, jakby coś przeczuwała, całe oczy załzawione i spieniony pysk, bo dostała jakiegos ataku... Nigdy tego nie zapomne.... Teraz mamy kota, jest jeszcze młody, nie całe dwa lata wiec troche zycia przed nim. Mam nadzieje ze jego usypiac nie bede musiała :(

Przyszłe mamy z Gdyni i trójmiasta

07/02/08 18:24:59

WildWind moze nie bedzie tak zle, moja kolezanka na drugi dzien po cesarce juz biegała koło dziecka, chociaz oczywiscie kazda z nas przechodzi to indywidualnie i pewnie to zalezy od odpornosci na ból. Jak tak czytam o pakowaniu sie do szpitala do jakos mi sie nieswojo robi, ja niby mam jeszcze czas, ale jakos wydaje mi sie ze teraz to juz szybko zleci....