Jak przebiegł Wam poród?

14/03/07 21:59:44

jestem swiezo po porodzie - 09.03.2007 i bardzoooo szczesliwa!!!!!!!!!!!!! chyba Bog czuwa nad moja osoba, bo jestem ososba bardzo wrazliwa na bol Zaczelo sie lekkimi skurczami w ciagu dnia, poszlam spac wczesniej o 22.00- czulam ze musze sie wyspac. O 5.00 rano zbudzily mnie bole w podbrzuzu co 10-7min. W ciagu godziny sie wyszykowalam. O 6.00 bylam w Klinice- rozwarcie bylo 6cm, ok. 20min formalnosci i na porodowce bylam do 7.50-urodzilam sliczna coreczke drogami natury 4100g !(sama sie dziwie jak to sie stalo)!! oczywiscie dopominalam sie o znieczulenie zewnatrzoponowe chociaz orod przebiegal szybko i dostalam je juz przy rozwarciu 8cm , niestety bolalo coraz mocniej, balam sie ze ten bol bedzie pzreciez jeszcze wiekszy(ale warto bylo)- nastepne dwa skurvze byly porownywalne z tymi o 5.00 rano, potem 5min parcia i finish. Po znieczuleniu czulam sie dobrze, karmilam dziecko juz na lozku porodowym, po 6 godz moglam wstac i wziac prysznic, a tak to moglam tylko przewracac sie lekko na boki i nieco uneisc lozko. Na razie.

Białystok

14/03/07 21:51:44

czesc dziewczyny hurraaaaa, mam slodziutka coreczke, rodzilam na zamenhofa i wzystkim polecam!

URODZIŁYŚCIE W TERMINIE???

07/03/07 23:39:31

to czekanie na porod jest okropne, leze sobie z rozwarciem 2 cm w pelnej gotowosci, tylko brak tej iskry bozej...

Białystok

07/03/07 23:25:04

Wiem oczywiscie o tym, ze ze szpital w Hajnowce ma 4,5 gwiazdki z akcji rodzic po ludzku, maja wszystko na miejscu, dobry sprzet, znieczulenie na zawolanie, dobry zyczliwy personel (moja kolezanka jest tam polozna), a niedlugo byc moze porody w wodzie. Wiem ze byl nawet jeden porod w pozycji siedzacej na specjalnym krzeselku. Zazdroscic takiej porodowki.

Czy warto zażyczyć sobie znieczulenie zewnętrznooponowe?

07/03/07 23:16:13

Perła : a co do ciecia krocza to na prawde tego sie nie czuje, malo ktora zauwaza moment rozlozenia narzedzi, wykonuje sie zabieg na samym szczycie skurczu i zapewniam cie ze nie zorientujesz sie zupelnie, pochlonieta swoim skurczem-bolem owszem jest pewne ryzyko ze natrafisz na zupelnie niedoswiadczona polozna, ktora zrobi ci kuku nie w tym momencie co trzeba (ale to sa nieliczne wyjatki i nie bierz tego do glowy). Poza tym niestety czasem lepiej naciac krocze niz ma ci sie rozerwac szyjka i pochwa brrrrr. Dlatego nie upieram sie teraz przy drugim dziecku ze kategorycznie sie nie zgadzam, jak trzeba to trudno.