agusia.sweetka uważaj bardzo na siebie i odpoczywaj, a będzie dobrze. Wiem co przeżywasz, bo też miałam krwiaka ( a raczej jeszcze mam, jednak już znacznie mniejszego)
Mnie dziś ta szara i brzydka pogoda dobija. Jak ja chcę już wiosnę i słoneczko... ehh
Witajcie dziewczyny
Widzę, że nie tylko u mnie teściowa kiepsko przyjęła wiadomość o ciąży... Na szczęście już się oswoiła, jednak na początku same problemy widziała. Na szczęście moi rodzice przyjęli wiadomość z niesamowitą radością. A oni będą mieli tym bardziej wesoło, że moja siostra również jest w ciąży i ma termin miesiąc przede mną
Co do mdłości i wymiotów to już chyba całkiem mi odpuściły. Nadal jednak uważam na to co jem.
U mnie waga ponad dwa kilo na minusie, ale z synkiem w pierwszej ciąży też tak miałam, więc się nie przejmuję
She_love odnośnie płci dzieciątka nie miałam żadnych przeczuć ani preferencji
Mój mąż jednak chce synka... Twierdzi bym się za wcześnie nie cieszyła, bo wie co majstrował
A tak poważnie, nie ma znaczenia. i z synusia i z córeczki będziemy bardzo się cieszyć
Kati, właśnie zauważyłam, że Twoja młodsza córcia jest dokładnie rok młodsza od mojego Dawida (10 lipiec)
fajnie
Ja ogólnie nie odzywam się za często, bo w ostatnim czasie taka niemoc względem wszystkiego mnie ogarnęła, że na nic siły nie mam. W kółko bym spała i spała...
Witaj koorka
Black Cherry, dużo szczęścia na nowej drodze życia, ogromu miłości i radości ze wspólnego życia oraz rodzicielstwa
) Powodzenia kochani
ewe, ja w pierwszej ciąży nie wymiotowałam i nie miałam mdłości, a w tej były momenty, że ledwo żyłam. Ciesz się swoim stanem bo wymiotki potrafią wykończyć i nie przejmuj się na zapas
Mnie powoli na szczęście już odpuszczają
oby nie zapeszyć....
ja dziś po wizycie, i jestem chyba najszczęśliwsza na ziemi. Wszystkie badania ok, krwiaczek znacznie się zmniejszył, widziałam cudownego maluszka i podobno wszystko jest na jak najlepszej drodze do pomyślnego końca, obyśmy wytrzymali tak dalej
Ponad to usłyszałam, że mój doktor nie widzi niczego między nóżkami więc na 80 % może będzie córcia ;D Kazał mi się jednak nie nastawiać jeszcze za bardzo, bo zobaczymy za 18 dni na następnym badaniu, ponieważ mój urwisek nie dał się dziś specjalnie pomierzyć (badania prenatalne). Ogólnie z tej radości mogłabym chyba góry przenosić 