***Czerwcóweczki 2012***

22/11/11 15:34:45

agusia.sweetka uważaj bardzo na siebie i odpoczywaj, a będzie dobrze. Wiem co przeżywasz, bo też miałam krwiaka ( a raczej jeszcze mam, jednak już znacznie mniejszego) Mnie dziś ta szara i brzydka pogoda dobija. Jak ja chcę już wiosnę i słoneczko... ehh

***Czerwcóweczki 2012***

21/11/11 20:34:36

Witajcie dziewczyny ;) Widzę, że nie tylko u mnie teściowa kiepsko przyjęła wiadomość o ciąży... Na szczęście już się oswoiła, jednak na początku same problemy widziała. Na szczęście moi rodzice przyjęli wiadomość z niesamowitą radością. A oni będą mieli tym bardziej wesoło, że moja siostra również jest w ciąży i ma termin miesiąc przede mną ;) Co do mdłości i wymiotów to już chyba całkiem mi odpuściły. Nadal jednak uważam na to co jem. U mnie waga ponad dwa kilo na minusie, ale z synkiem w pierwszej ciąży też tak miałam, więc się nie przejmuję ;) She_love odnośnie płci dzieciątka nie miałam żadnych przeczuć ani preferencji ;) Mój mąż jednak chce synka... Twierdzi bym się za wcześnie nie cieszyła, bo wie co majstrował :lol: A tak poważnie, nie ma znaczenia. i z synusia i z córeczki będziemy bardzo się cieszyć ;) Kati, właśnie zauważyłam, że Twoja młodsza córcia jest dokładnie rok młodsza od mojego Dawida (10 lipiec) ;) fajnie ;) Ja ogólnie nie odzywam się za często, bo w ostatnim czasie taka niemoc względem wszystkiego mnie ogarnęła, że na nic siły nie mam. W kółko bym spała i spała...

***Czerwcóweczki 2012***

18/11/11 22:03:15

Witaj koorka ;) Black Cherry, dużo szczęścia na nowej drodze życia, ogromu miłości i radości ze wspólnego życia oraz rodzicielstwa ;)) Powodzenia kochani ;) ewe, ja w pierwszej ciąży nie wymiotowałam i nie miałam mdłości, a w tej były momenty, że ledwo żyłam. Ciesz się swoim stanem bo wymiotki potrafią wykończyć i nie przejmuj się na zapas ;) Mnie powoli na szczęście już odpuszczają ;) oby nie zapeszyć....;) ja dziś po wizycie, i jestem chyba najszczęśliwsza na ziemi. Wszystkie badania ok, krwiaczek znacznie się zmniejszył, widziałam cudownego maluszka i podobno wszystko jest na jak najlepszej drodze do pomyślnego końca, obyśmy wytrzymali tak dalej ;) Ponad to usłyszałam, że mój doktor nie widzi niczego między nóżkami więc na 80 % może będzie córcia ;D Kazał mi się jednak nie nastawiać jeszcze za bardzo, bo zobaczymy za 18 dni na następnym badaniu, ponieważ mój urwisek nie dał się dziś specjalnie pomierzyć (badania prenatalne). Ogólnie z tej radości mogłabym chyba góry przenosić ;)

***Czerwcóweczki 2012***

17/11/11 14:39:00

Hej dziewczyny ;) Kasiu dużo zdrówka dla Sebusia no i oczywiście gratulacje ;) Black_chery, trzymam kciuki by wszystko się udało tak jak sobie zaplanowaliście i naturalnie by jak najmniej stresów było ;) Ja odebrałam wyniki badań i wszystko ok. Jutro mamy wizytę u gina więc zobaczymy nasze maleństwo ;) już się cieszę. Kwestię wagi na razie olałam, aczkolwiek wczoraj zauważyłam że dotychczas jestem 2 kilo lżejsza niż przed ciążą. Lecę po Dawida do przedszkola. Buziaki ;)

***Czerwcóweczki 2012***

14/11/11 18:42:48

hej dziewczyny ;) Mnie mdłości też już powoli opuszczają, jest znacznie lepiej ;) Na razie nie chcę się jeszcze za wcześnie cieszyć, bo zapeszę ;) Dziś miałam jednak problem innej natury, mianowicie zawroty głowy. Kilka razy porządnie się wystraszyłam... Zrobiłam dziś badania i może jutro dowiem się czy czasem anemia mnie nie łapie... jak nie jedno to drugie, ehh.. Jeśli chodzi o wahania nastrojów, u mnie też czasem wszystkim się obrywa, ale większość, która wie rozumie i się na szczęście się nie obraża.