KLUB SUPERSPOKOJNEJ DZIDZI!

01/08/09 10:35:48

witam witam :wink: [/u]

KLUB SUPERSPOKOJNEJ DZIDZI!

30/07/09 23:16:02

katrin ogród botaniczy powiadasz :hm: dobrze ze to botanika a nie co innego :lol: :lol: :lol: my pozegnalismy juz pieluchy na stałe :P juz dawno dawno nie ladowalo siusiu do pieluchy mi moze ze jeszcze ubierałam na noc :wink: teraz czasem ubiore jak dzien ma pelen wrazen zeby z przejecia nie poszło :lol: :lol: i nad morzem ubierałam na noc ale i tak nie bylo nic a nic w nocy zrobine :P :P :P gdy czasem sie zdarzy poprostu budzi sie i woła mamo chce siusiu , robi i spi dalej dobranoc aaaa mohana na weselu bylo superasnie :P :P dodatkowo wczoraj bylismy w parku dinozaurow w rogowie cała rodzinka, w biskupnie jechalismy pociagiem wasko torowym do wenecji i pojechalismy do pobiedzisk do skansenu miniatur bylo superrr dzieci zachwycone dinozauramiiii :shock: :shock: bały sie zrobic zdjecie :lol: :lol: :lol:

KLUB SUPERSPOKOJNEJ DZIDZI!

30/07/09 17:09:39

[quote="Olunia i Klusunia":z3ez4rnk]Łikęd ( :lol: ) minął miło................ :D normalnie nie mam chwili, żeby cos tu skrobnąć..... :roll: :roll: :roll: ale sie poprawię.............. a tu niespodzianka............. kto rozpozna pierwszy ma 100pkt. CO TO ZA DWIE CIOTKI SIEDZĄ NA ŁAWCE?
Gdzie wyscie sie tam szlajały po tych ławkach co ? :evil: :?: :evil: :wink: tylko czemu piwo i wino za plecy schowałyscie to nie wiem :roll: :lol: :lol: :lol: :lol:

KLUB SUPERSPOKOJNEJ DZIDZI!

22/07/09 23:57:29

hej to zeby nie bylo ze wy :wink: macie takie piekne wspomnienia z porodu to i ja napisze moje :wink: od około 30tyg zaczełam dostawac czeste skurcze i twardniał mi brzuch dostalam zakaz chodzenia i miałam lezec :cry: ciezko bylo ale co sie nie robi dla dziecka :wink: ale jakos trawałam tygodniami dalej :P ok 12 stycznia dostałam list z ZUSU ze wzywaja mnie na komisje lekarska 18 stycznia zeby zadecydowac czy dostane zasilek rehab do czasu porodu czyli mniej wiecej 12 lutego ale ten list bardzo mnie zdenerwował bo mialam jechac na komisje 30km do innego miasta gdzie mi nie bylo mozna ruszac sie na krok :shock: na to wszystko osoba ktora miała mnie zawiezc 18stycznia na ta komisje 16 stycznia miała wypadek i zbiła szybe w samoch i juz nie mogla ze mna jechac wiec miałam nerwow czesc dalsza do tego 16 wieczorem podczas siusiania na papierze zaobserwowałam w sluzie krew :shock: zdenerwowałam sie i zaczełam szukac na necie co to i dlaczego :roll: :wink: i okazało sie ze to był czop :roll: pol nocy myslałam rano o 6 ,17 stycznia napisałam do kumpeli ktora pracowala w szpit zeby spytala poloznej comam robic, i uslyszałam pakowac sie i jechac do szpitala :x :shock: :x ale ja nie lubie szpitali i bałam sie bardzo bo to byl dopiero 36tydz i bałam sie ze bede tam lezec 4 tyg wtedy by mnie wywiezli do wariatkowa :x :x ok godz 12 poszłam do lazienki wykapałam sie , ogoliłam :wink: obudziałam łukasza i prosilam zeby zadzw po tesciowa i zawiozł mnie do szpitala na wizyte :wink: o 14 na wizycie usłyszałam ma pani 1cm rozwarcia i zapraszamy na oddział szłam a łzy same leciały tak mi bylo smutno :cry: weszłam na odział a moja gin mowi do nas :shock: co wy tu robicie ? dopiero 2 dni wczesniej byłas na usg bylo ok a dzis przychodzisz na odział? ładnie w nocy wariowaliscie :lol: :lol: od 14,30 do 18 nic sie nie działo lezałam i rozmyslałam prze 19 poleciałam siusiu przed wizyta i gdy wrocilam zrobilo mi sie mokro i mysle posikałam sie o kurna :shock: :x przeciez dopiero co bylam w wc :roll: :hm: na to wszedł lekarz wspomniałam mu o tym a on zaprosil mnie po wizycie na badane tam okazało sie ze mam2,5cm i sacza mi sie wody :x dostalam czopek na przeczyszczenie i czekałam dalej :wink: lekarz wspomniał no a miała byc taka spokojna noc a tu bedzie ciekawie :shock: :oops: ok 20 podłaczyli mi KTg i dalej lezałam i myslałam kiedy to cos nastapi :roll: po badaniu ktg usłyszałam skurcze sa ale nie takie jak powinny byc lezymy dalej :x :x po 22 zaczeło sie cos mocniejszego :x chodziłam po sali ,robilam cwiczenia z przysiadami , opierałam sie o sciany i robilam skłony , rzucałam laczkami po pokoju(MIALAM JEDYNKE) i kładłam sie na lozko lub siadałam i bujałam jak dziecko z ADHD :x :x :x ok 23 weszła do mnie pielegniarka i mowi jak nic poazdnego sie nie zacznie rano damy pani kroplowke :shock: :shock: :shock: o kuzwa pomyslałam ja juz nie wytrzymuje a mam czekac do rana ooo nieee RATUNKUUUU :x :x :x ok 24 poszlam do pani poloznej i mowie dajcie mi cos bo nie wytrzymam a ona a co sie dzieje juz tak boli? sprawdzimy .... miedzy skurczami wpychałam i łapska miedzy nogi i sprawdzała wtedy mialam juz 5cm rozwarcia :x dała mi 3 biale czopki i powiedziala prosze isc na sale zaraz przyjde :roll: ta 5minutowa chwila byla wtedy wiecznoscia :twisted: :twisted: przyszła dała mi koszule i zaprosila na prodowke 24,10 zadzwonilam po łukasza ten przybieg w 5minut a mi zorbilo sie wtedy o wiele lepiej i mielej :P gdy lukasz zobaczyl pierwsze 3 skurcze spytal czy ma isc juz do domu :shock: a ja ze nie on głaskał mnie po włosach a mnie to wku^%(* w skurczach :twisted: ,po skurczach padałam na jego reke i sie nie ruszałam i tak co chwile :cry: moj bidulek byl taki przestraszony ze chwytal mnie za rece i za buzie i mowił ewa , ewa odezwij sie a ja z zamknietymi oczami odpoczywałam w błogim chwilowym odpoczynku i odpływałam nogi tzresły mi sie jak galaretki wogole bylo mi tak zimno wtedy podeszla polozna spuscila mi do konca wody, nacieła i powiedziala dalej ewa przyj raz przyj dwa ewa ostatni raz i moze konczymy przyj ...... i dupa :cry: :x padałam z wykonczenia i nie dawałam rady za 3 razem i znow to samo widze głowke przyj , przyj ..... łukasz sie cieszył mowil widze włoski , czarne ale duzo :shock: i wciaz słyszałam przyj , przyj , przyj odpczywamy :x az sie okazało ze jula razem z głowa pchala raczke ale łokciem do przodu :x kazali mi przec raz ,drugi za trzecim razem podszedł lekarz i rzucil mi sie na brzuch i nagle plummmmmm............. :shock: 1:45-1:50 zrobilo mi sie ciepło, błogo :wo: i usłyszałam maja panstwo corcie pokazali mi ja i polozyli obok na stoliczku :? spojrzałam na nia :shock: aaa ona lerzala taka bezbronna :cry: i nie płakała nie ruszła sie :cry: :cry: otwierała i zamykała tylko usta :shock: lekarka zawołała lukasza ,zabrała mała i wyszli a ja zostalam :cry: podszedł ten dupowaty lekarz i mnie szył :x :x :x bolało cholernie po szyciu wrocil łukasz powiedzial ze julcia lezy w inkubatorze oddycha sama , rusza sie i płacze i ze jest liczna i czarna ma czuprynke chciało mi sie płakac bo tak naprawde nie zdawałam sobie sprawy z całej tej sytuacji zawiezli mnie na sale łukasz poszedł do domu a ja lezałam i ogladalam 2 zdjecia z inkubatora w telefonie :cry: dopiero rano o 9 zobaczylam pierwszy porzadny raz moja corcie gdy mi ja wyciagneli z inkubatora i przywiezli na sale :P :P :P była sliczna spedziłysmy razem w szpitalu 7 dni julia miala silna zołtaczke bilurbina dochodzila praeir do 20 , lezała w inkubatorze i byla naswietlana na szczescie mialam ja w pokoju cały czas :wink: moment wyjscia ze szpitala byl najlepszy i najbardziej sie cieszyłam :lol: julia ewa urodziała sie w 36tyg wazyła 3130 i miala 51cm długosci :P :P :P w pierszej minuciemiala 4pkt ,pozniej 6, i 8 pierwsze zdjecia te ktore ogladałam w telfone ktore zrobil lukasz naswietlania :wink:

KLUB SUPERSPOKOJNEJ DZIDZI!

19/07/09 11:47:46

witam :P sorki ze tak długo mnie nie było :P wczoraj wieczorkiem wrocilismy z morza :P było superowo :P :P wieczorkiem poszlismy na polter ktory odbywal sie na dworze a u nas o 20 zaczeło lac :x i dopiero przestało :lol: :lol: mimo to było super fajnie siedzielismy pod namiotami ktore przemakały , tancowalismy w błocie :lol: i pilismy :x to ostatnie to chyba najgorsze było :x :x dzis jestem nie do zycia :cry: i bardzo zle sie czuje :cry: :cry: :cry: olenka a ta spacerowka to ma byc laska? czy jaka ? ja mam wozek dosc lekki ale nie tak cienki jak laska :wink: