Wiecie co? Chyba mnie trochę olśniło
Bo też się trochę męczę z tą ciemieniuchą i właściwie przetestowałam już wszystkie polecone tu sposoby
Ciemieniucha-ciemieniuchą i gdy wyczesałam po natłuszczeniu a potem umyłam w Oilatum było ok. Jednak karmię piersią i gdy zjem coś czego mała nietoleruje (to oprócz wysypki) na główce robi jej się takie paskudztwo, że aż się załamuję. Skóra robi się taka zaczerwieniona i jakby "pofalowana". I znowu męczymy się z doprowadzeniem główki do porządku.
Więc może, gdyby moja mała nie reagowała alergicznie na niektóre potrawy jedzone przeze mnie, to o wiele szybciej pozbyłabym się ciemieniuchy???

Społeczność
Polecane strony: 