chętnie pomogę w sprawie funduszu alimentacyjnego

15/12/08 13:51:53

wiesz tak zakładam gdyż on ma dwójkę dzieci z pierwszego małżeństwa a na umowę o pracę najniższe wynagrodzenie więc siłą rzeczy nie mogę mu zabrać wszystkiego a wiem, że i na byłą żonę płaci więc nawet gdybym dostała te 350zł to jak same wiecie to jest mało jak na dziecko więc wolę mieć święty spokój a tata jak sobie przypomni o synu to nie będę nic utrudniać.

chętnie pomogę w sprawie funduszu alimentacyjnego

15/12/08 12:55:07

Każda z nas ma rację ale trzeba pamiętać, że prócz tych dobrych stron są też te złe.Mi 200zł alimentów nic nie daje a więcej jest tych złych stron więc wole nie walczyć o nie i mieć spokojną głowę, że mój syn po ojcu nie odziedziczy długów... a odcinać od ojca też go nie zamierzam - jak na razie tatuś się od Niego odciął na czym on najwięcej traci a druga rzecz to taka,że sprawiedliwość na pewno go kiedyś dopadnie. Robimy wszystkie tak by naszym dzieciom i nam żyło się lepiej i to jest najważniejsze i nie należy oceniać niczyjego postępowania a tylko spojrzeć obiektywnym okiem na czyjeś życie i może wyciągnąć wnioski by samemu uchronić się przed niektórymi błędami. A tak na marginesie to gdybym nie miała pracy i rodziny która mi pomaga to pewnie bym walczyła o alimenty by moje dziecko miało się dobrze ale mam wsparcie i pracę więc jest dobrze :D

chętnie pomogę w sprawie funduszu alimentacyjnego

11/12/08 20:46:50

życzę wam wiele szczęścia. Dobrze, że Twoja mała go akceptuje. Mój maluch na szczęście jest malutki więc nie będzie miał wielkiego zamieszania w główce, boje się tylko rozmowy z nim na temat prawdziwego ojca :cry: w każdym bądź razie tak jak powiedziałaś wszystko zależy od sytuacji w jakiej się znajdujemy, Tobie było łatwiej wszystko załatwić w moim przypadku sprawa ta ciągła by się latami. Jet jeszcze jedna ważna sprawa bo nie wiem czy wesz ale jak Twój eks małżonek będzie kiedyś w trudnej sytuacji życiowej to może żądać pieniędzy-alimentów na siebie od Ciebie Twojej córki a to raczej jest nie sprawiedliwe - ojciec Kacpra w takiej sytuacji może pójść w takiej sytuacji gdzie raki zimują a to też jest duży plus w obecnym świecie. Każdy robi według siebie i ważne by każdemu było dobrze w takiej sytuacji

chętnie pomogę w sprawie funduszu alimentacyjnego

10/12/08 20:44:44

No tak ale w większości urzędów chcą skrócony akt więc teraz już chyba nie zdarzają się takie sytuacje w których dzieci się dowiadują czegoś i wyśmiewają . A swoją drogą w dobie rozwodów lepiej mieć na papierku nie znanego ojca niż rodziców którzy się rozeszli. Tobie i wszystkim czytającym ten wątek jestem winna jednak wyjaśnienia.Otóż nie chciałam wpisywać ojca ani podawać go o alimenty z tego względu, że przede wszystkim on się wyparł ojcostwa(teraz) za parę lat jak będę miała nową rodzinę przypomni sobie,że może Kacper to jego syn i będzie się domagał praw owszem nie będę utrudniała kontaktów bo ogólnie mam zamiar synowi powiedzieć kto jest jego ojcem i jestem nawet w stanie go tam zawieźć jeśli tego będzie chciał ale wiem jak by to się skończyło.On ma 2 nastolatków z byłą żoną z którą jest w separacji 13 lat płaci na dzieci ale alimentów nie ma zasądzonych więc jeśli by zasądzili to ile bym dostała 200zl na małego, a mając ustalone ojcostwo gdzie bym nie zaszła są potrzebne podpisy, zgody ojca, zaświadczenia o jego zarobkach.On mieszka prawie 100km ode mnie to raz, dwa widząc jak traktuje była żonę wiem, że robił by wszystko by utrudnić mi jakiekolwiek sprawy urzędowe a po trzecie wiem,że po czasie czyli jakby płacił te alimenty i załóżmy za 5 lat uznał by że warto poznać synka chciał by go zabierać kiedy jemu się podoba a to raczej nie jest dla dobra małego gdyby zabierał go nieznany mu mężczyzna czy w ogóle go odwiedzał tym bardziej że ma tatę nie biologicznego ale ma ojca na jakiego zasługuje.

chętnie pomogę w sprawie funduszu alimentacyjnego

10/12/08 19:30:25

Tak w ramach informacji to w akcie urodzenia nie wpisują nn bo każde dziecko ma ojca! Wpisują dane kryjące ojca czyli matka podje byle jakie imię ojca a urzędniczka wpisuje nazwisko matki a z tyłu aktu przybija się pieczątki z odpowiednim artykułem ustawy.Także nikt z dziecka nie będzie się śmiać...