monis2008 jeszcze pytanko.. myślisz, że pomimo tych specyfików jest szansa na znaczną poprawę tych plemników?? Bo ja się zastanawiam czy to możliwe, żeby nagle wyniki były w normie czy raczej chodzi o nieznaczne polepszenie??
monis2008 jeszcze pytanko.. myślisz, że pomimo tych specyfików jest szansa na znaczną poprawę tych plemników?? Bo ja się zastanawiam czy to możliwe, żeby nagle wyniki były w normie czy raczej chodzi o nieznaczne polepszenie??
Magdaa. właściwie wszystkie parametry są bardzo zaniżone. ruchliwość, żywotność, ilość dużo poniżej normy. O bakterii nic nie wspomniał. W maju lecimy do Polski na badanie do kliniki niepłodności więc będziemy mieli jakieś porównanie, a potem 3 badanie zrobimy jeszcze raz tu w Irlandii.
monis2008 my też próbujemy pomóc plemniczkom. poczytaliśmy troszkę i Pawcio wcina produkty, które mają niby poprawić ich stan, typu wątróbka czy orzechy brazylijskie. Poza tym też bierze cynk, L-kartyninę, i dużo warzyw i owoców. Mam nadzieję, że wyniki się poprawią.
Jednocześnie szukam kliniki na maj. Chcemy po tych 2 wynikach iść do jakiegoś specjalisty i konkretnie się dowiedzieć co i jak. tylko wybrać klinikę w Polsce to nie takie proste. Ile ludzi tyle opinie. Najlepsza z tego co czytam jest w Białymstoku, ale to 400 km od domu. A z Irlandii nawet nie ma tam lotów
najbliżej mam łódź i poznań (ten raczej ma kiepskie opinie). Więc pozostaje Łódź-tam też będziemy robili badanie nasienia więc chyba od razu się umówię na konsultacje z lekarzem. Powiem Wam dziewczyny, że nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale poprzednie 3 lata kiedy nas leczyli i właściwie nie wiedzieli na co to byłam załamana i jakoś nie dawałam sobie z tym rady. ale teraz jak już wiemy w czym jest problem to mam taką nadzieję w sobie, po prostu wiem, ze się uda!!! trzeba teraz spokojnie poczekać, porobić badania i do dzieła
Ciągle trzymam kciuki za Was wszystkie
Gońmy swoje marzenia ![]()
Dzięki dziewczyny! Oczywiście, że powtórzymy badania. lekarz przepisał jakieś specyfiki i kazał powtórzyć testy za 3 miesiące. Choć jednocześnie kazał się zastanowić nad wyborem kliniki bo jednak on nie daje nam wielkich szans nie. właściwie to tylko cud się może zdarzyć! wyniki są rzeczywiście baaaardzo złe. za 2,5 miesiąca będziemy w Polsce więc pojedziemy do kliniki do Łodzi i tam zrobimy wyniki, żeby mieć jakieś porównanie. a 3 raz ponownie tu w Irlandii. A może ten cud się jednak zdarzy... ![]()
no to masakra!!! tylko in vitro icsi !!! inseminacja nie wchodzi w grę! zaledwie 2 % zdrowych plemniczków
u mnie na szczęście wszystko ok, więc lekarz powiedział, że na in vitro mamy spore szanse
dopóki dają nam nadzieję będziemy walczyć do końca... za 2,5 miesiąca powtórzymy badanie.
dragonflyivy święte słowa!!! Powiem wam, że najważniejsze że mamy takich mężów. Ja gdyby nie mój to już dawno bym odpuściła. A jak miałam 19 lat to ja zupełnie co innego w głowie miałam niż dzieci. i nie żałuję, bo swoje szaleńczo-młodzieńcze czasy też trzeba przeżyć. A dzieci w tym wieku chyba mi zabrały kilka fajnych chwil
a tak mamy wspomnienia, a dzieci -wkrótce
Trzymam kciuki za Twoje pęcherzyki
monis2008 znam ten ból z kasą. tym bardziej, że my na dodatek zaczynamy budowę. nie wiem jak długo tak pociągniemy...
jutro 9.00 jakieś szczegóły od doktorka. mam nadzieję, że damy radę to przełknąć... Dobranoc