** KWIETNIOWE SŁONECZKA**2008 (3)

24/12/12 12:42:16

... ja też czasami tutaj zaglądam tak z sentymentu... Wszystkiego co dobre na te Święta dla Was drogie kwietniowe Mamusie i Waszych rodzin :D

** KWIETNIOWE SŁONECZKA**2008 (2)

25/11/10 13:45:39

... tak się zastanawiałam czy uda mi się jeszcze zalogować, po tak długim czasie nie zaglądania tutaj, ale się udało :) ryma ja bym pędem biegła do lekarza, bo jak dziecko nie je i nie bardzo pije to już jest kiepsko. Ja bym podawała dicoflor ze dwa razy dziennie, jak najwięcej płynów no i nam kiedyś polecono ors czy jakoś tak. To jest jakiś posiłek tylko kupuje się go w aptece ( nie testowałam, ale ponoć dobre), no i mleko bym dawała w normalnych ilościach, bo to przecież jej głowny pokarm marysiatak, jak dziewczyny piszą contactubex i cepan. Ta pierwsza droga. Generalnie w Mai przypadku bym sobie darowała te preparaty. Antoś miał szycie i chirurg nie kazał nic kupować na bliznę. Zalecał smarowanie tłustym kremem (po wygojeniu oczywiście) np. linomag, bepanten,balneum- tylko trzeba to dokładnie wmasować, a nie tylko posmarować (parę razy dziennie) hanek nie wiem czy wyeliminowanie drzemki coś pomoże. Niektóre dzieci poprostu nie śpią i tyle. Sama mam taki egzemplarz :D U Antosia nie ma różnicy czy śpi w dzień czy nie na noc i tak nie kładzie się przed 22. Nic ie pomagają rytuały, stałe pory odkładnia do łóżka. On nigdy nie spał dużo i tak zostało do dziś. Spał od zawsze sam, od 8 miesiąca w oddzelnym pokoju. Tak więc nie ma reguły, dobe tyle, że zazwyczaj przesypia noc, a nawet jeśli się obudzi to zaraz usypia Pozdrawiam ciepło i duuużo zrowia dla chorowitków

** KWIETNIOWE SŁONECZKA**2008 (2)

25/06/10 22:01:57

witam wieczornie :) monique dziękuję :) Już się nie mogę doczekać tego wyjazdu dorotka gratulacje dla siostry, będzie miała niemalże trojaczki :) Też jestem ciekawa rekcji szczęśliwych rodziców siberia no to panie w przedszkolu znalazły patent na Zosię, że też ja na to nie wpadłam :) trututu macie Maję więc macie kim się cieszyć, a reszta się na pewno ułoży... Lialam dzisiaj sobie uświadomiłam, że jakoś strasznie dawno się nie widziałyśmy, trzeba to koniecznie nadrobić nadmorskie kobietki ja oczywiście nadal chętna na spotkanie z Wami. Jeśli chodzi o termin to wolę chyba 4.07, bo 3- ciego ponoć ma być "karnawał w Jastarnii" czy coś w tym stylu. Jak się upewnię co i jak to dam znać Kredk@ powodzenia w pakowaniu :) słodycze daję, ale tylko wtedy kiedy Antoś chętnie myje zęby. Jak ma jakieś kryzysy w tej kwestii to nic nie dostaje. Lizaki uwielbia, dostaje głównie od pana fryzjera :) W sumie to chyba niczym nie gardzi, ale i tak najlepsze są ryżaki (te chlebki ryżowe)- jest im wierny już kawał czasu. Aha no i jestem przeciwniczką zabraniania dzieciom całkowitego jedzenia słodyczy. Powinny je dostawać oczywiście z umiarem i nie każde. Kiedyś czytałam, że dzieci którym nie podawano w ogóle słodyczy jako nastolatki borykały się z nadwagą, bulimią itp, bo kiedy już rodzice tego nie kontrolowali to nie znały umiaru pieluchy nadal mamy, co mnie nie cieszy wcale :? Nie chcę żeby w nich mykał ile sobie zażyczy, bo to pewnie będzie do podstawówki. Z nocnika zwiewa, nakładka na sedes lepiej, ale i tak z niczym to się nie wiąże. Plan jest taki, że do połowy sierpnia go odpieluchuję, bo nie wyobrażam sobie, zeby do przedszkola szedł z pieluchą

** KWIETNIOWE SŁONECZKA**2008 (2)

18/06/10 14:07:33

hej :D No skoro Kredk@ pisze, że się ,,nawróciłam" to muszę coś skrobnąć żeby nie było :) Właśnie sobie siedzę i popijam kawkę o smaku pomarańczowym- ciekawe doświadczenie. Młody śpi więc chwila spokoju. Już żyję wyjazdem nad morze i nie mogę się doczekać. Jadę już dzień wcześniej Złota, bo okazało się, że nasz pokój będzie wolny to skorzystamy. W tym tygodniu unikam chorych dzieci coby mi młody czegoś nie złapał na wyjazd. On to pół biedy, bo i tak pojedziemy, ale znajomi z którymi mamy mieszkać w Jastarnii mają dziecko ze zdiagnozowanym zaburzeniem odporności i dla niego każdy fluk jest niebezpieczny. monique fajnie Wam z tym poszukiwaniem nowego mieszkania, też bym chciała. My też powoli zaczynamy o tym myśleć, bo robi się trochę ciasno. No, a szukanie teraz noclegów nad morzem to dopiero wyzwanie. Słyszałam, że strasznie windują ceny. Szkoda, że terminy nam się nie pokrywają, bo fajnie byłoby się z Wami spotkać. Antko do tej pory krzyczy ''Mat gola!" :) hanek ja nie daję tuńczyka z puszki, w sumie to nie wiem czemu. Może dlatego, że sami nie jemy. Myślę, że jak raz na jakiś czas małej podasz to nic jej nie będzie, a zawsze dotanie coś nowego. Smoczka u nas nigdy nie było więc z tym nie pomogę Siberia no Zosia je zupy :shock: Przy niej to popadałam w kompleksy kulinarne. Wszystkie dzieci zjadały moje dania ze smakiem, a Zosia pluła :) Musimy się w końcu spotkać... Kredk@ postaw w końcu młodzież do pionu- koniec chorowania! W końcu zaraz widzimy się nad morzem, trzeba myśleć o wakacjach, a nie o gilach shanni no matko polko- czapki z głów! Tak się zorganizować w ciągu miesiąca- brawo :) Dobra idę ładować pralkę, trzeba korzystać z ładnej pogody, bo jutro już ma być deszczowo

** KWIETNIOWE SŁONECZKA**2008 (2)

10/06/10 15:39:46

zrobiło się w końcu fajnie na dworze, a już marudzą, oj baby... :D Kredk@ ja tam dobrze znam ten wasz nieszczęsny mostek i jestem pod wrażeniem twojego wyczynu :shock: Borówka z tą ospą to niekoniecznie... Ja miałam osatnio stracha, bo Antko miał kontakt ze szkarlatyną no i nie złapał, no chyba, że to nie była w końcu szkarlatyna- ponoć lekarzę często się mylą. Z drugiej strony nawet jeśli to będziesz już miała tę chorobę z głowy im wcześniej tym lepiej. Mam tylko nadzieję, że ty masz przeciwciała? Alisza folia się nie znalazła, w sumie to nawet jej już nie próbowaliśmy odzyskać. Fjnie, że chłopcy już wracają do formy :) Lialam zdrówka dla Adasia, pewnie faktycznie to trzydniówka