... ja też czasami tutaj zaglądam tak z sentymentu...
Wszystkiego co dobre na te Święta dla Was drogie kwietniowe Mamusie i Waszych rodzin ![]()
... ja też czasami tutaj zaglądam tak z sentymentu...
Wszystkiego co dobre na te Święta dla Was drogie kwietniowe Mamusie i Waszych rodzin ![]()
... tak się zastanawiałam czy uda mi się jeszcze zalogować, po tak długim czasie nie zaglądania tutaj, ale się udało
ryma ja bym pędem biegła do lekarza, bo jak dziecko nie je i nie bardzo pije to już jest kiepsko. Ja bym podawała dicoflor ze dwa razy dziennie, jak najwięcej płynów no i nam kiedyś polecono ors czy jakoś tak. To jest jakiś posiłek tylko kupuje się go w aptece ( nie testowałam, ale ponoć dobre), no i mleko bym dawała w normalnych ilościach, bo to przecież jej głowny pokarm
marysiatak, jak dziewczyny piszą contactubex i cepan. Ta pierwsza droga. Generalnie w Mai przypadku bym sobie darowała te preparaty. Antoś miał szycie i chirurg nie kazał nic kupować na bliznę. Zalecał smarowanie tłustym kremem (po wygojeniu oczywiście) np. linomag, bepanten,balneum- tylko trzeba to dokładnie wmasować, a nie tylko posmarować (parę razy dziennie)
hanek nie wiem czy wyeliminowanie drzemki coś pomoże. Niektóre dzieci poprostu nie śpią i tyle. Sama mam taki egzemplarz
U Antosia nie ma różnicy czy śpi w dzień czy nie na noc i tak nie kładzie się przed 22. Nic ie pomagają rytuały, stałe pory odkładnia do łóżka. On nigdy nie spał dużo i tak zostało do dziś. Spał od zawsze sam, od 8 miesiąca w oddzelnym pokoju. Tak więc nie ma reguły, dobe tyle, że zazwyczaj przesypia noc, a nawet jeśli się obudzi to zaraz usypia
Pozdrawiam ciepło i duuużo zrowia dla chorowitków
witam wieczornie
monique dziękuję
Już się nie mogę doczekać tego wyjazdu
dorotka gratulacje dla siostry, będzie miała niemalże trojaczki
Też jestem ciekawa rekcji szczęśliwych rodziców
siberia no to panie w przedszkolu znalazły patent na Zosię, że też ja na to nie wpadłam
trututu macie Maję więc macie kim się cieszyć, a reszta się na pewno ułoży...
Lialam dzisiaj sobie uświadomiłam, że jakoś strasznie dawno się nie widziałyśmy, trzeba to koniecznie nadrobić
nadmorskie kobietki ja oczywiście nadal chętna na spotkanie z Wami. Jeśli chodzi o termin to wolę chyba 4.07, bo 3- ciego ponoć ma być "karnawał w Jastarnii" czy coś w tym stylu. Jak się upewnię co i jak to dam znać
Kredk@ powodzenia w pakowaniu
słodycze daję, ale tylko wtedy kiedy Antoś chętnie myje zęby. Jak ma jakieś kryzysy w tej kwestii to nic nie dostaje. Lizaki uwielbia, dostaje głównie od pana fryzjera
W sumie to chyba niczym nie gardzi, ale i tak najlepsze są ryżaki (te chlebki ryżowe)- jest im wierny już kawał czasu. Aha no i jestem przeciwniczką zabraniania dzieciom całkowitego jedzenia słodyczy. Powinny je dostawać oczywiście z umiarem i nie każde. Kiedyś czytałam, że dzieci którym nie podawano w ogóle słodyczy jako nastolatki borykały się z nadwagą, bulimią itp, bo kiedy już rodzice tego nie kontrolowali to nie znały umiaru
pieluchy nadal mamy, co mnie nie cieszy wcale
Nie chcę żeby w nich mykał ile sobie zażyczy, bo to pewnie będzie do podstawówki. Z nocnika zwiewa, nakładka na sedes lepiej, ale i tak z niczym to się nie wiąże. Plan jest taki, że do połowy sierpnia go odpieluchuję, bo nie wyobrażam sobie, zeby do przedszkola szedł z pieluchą
hej
No skoro Kredk@ pisze, że się ,,nawróciłam" to muszę coś skrobnąć żeby nie było
Właśnie sobie siedzę i popijam kawkę o smaku pomarańczowym- ciekawe doświadczenie. Młody śpi więc chwila spokoju. Już żyję wyjazdem nad morze i nie mogę się doczekać. Jadę już dzień wcześniej Złota, bo okazało się, że nasz pokój będzie wolny to skorzystamy. W tym tygodniu unikam chorych dzieci coby mi młody czegoś nie złapał na wyjazd. On to pół biedy, bo i tak pojedziemy, ale znajomi z którymi mamy mieszkać w Jastarnii mają dziecko ze zdiagnozowanym zaburzeniem odporności i dla niego każdy fluk jest niebezpieczny.
monique fajnie Wam z tym poszukiwaniem nowego mieszkania, też bym chciała. My też powoli zaczynamy o tym myśleć, bo robi się trochę ciasno. No, a szukanie teraz noclegów nad morzem to dopiero wyzwanie. Słyszałam, że strasznie windują ceny. Szkoda, że terminy nam się nie pokrywają, bo fajnie byłoby się z Wami spotkać. Antko do tej pory krzyczy ''Mat gola!"
hanek ja nie daję tuńczyka z puszki, w sumie to nie wiem czemu. Może dlatego, że sami nie jemy. Myślę, że jak raz na jakiś czas małej podasz to nic jej nie będzie, a zawsze dotanie coś nowego. Smoczka u nas nigdy nie było więc z tym nie pomogę
Siberia no Zosia je zupy
Przy niej to popadałam w kompleksy kulinarne. Wszystkie dzieci zjadały moje dania ze smakiem, a Zosia pluła
Musimy się w końcu spotkać...
Kredk@ postaw w końcu młodzież do pionu- koniec chorowania! W końcu zaraz widzimy się nad morzem, trzeba myśleć o wakacjach, a nie o gilach
shanni no matko polko- czapki z głów! Tak się zorganizować w ciągu miesiąca- brawo
Dobra idę ładować pralkę, trzeba korzystać z ładnej pogody, bo jutro już ma być deszczowo
zrobiło się w końcu fajnie na dworze, a już marudzą, oj baby...
Kredk@ ja tam dobrze znam ten wasz nieszczęsny mostek i jestem pod wrażeniem twojego wyczynu
Borówka z tą ospą to niekoniecznie... Ja miałam osatnio stracha, bo Antko miał kontakt ze szkarlatyną no i nie złapał, no chyba, że to nie była w końcu szkarlatyna- ponoć lekarzę często się mylą. Z drugiej strony nawet jeśli to będziesz już miała tę chorobę z głowy im wcześniej tym lepiej. Mam tylko nadzieję, że ty masz przeciwciała?
Alisza folia się nie znalazła, w sumie to nawet jej już nie próbowaliśmy odzyskać. Fjnie, że chłopcy już wracają do formy
Lialam zdrówka dla Adasia, pewnie faktycznie to trzydniówka