Ciąża, dziecko a sytuacja materialna

24/09/08 20:07:29

Dziewczyny wszytko jest w porządku byłam na usg i wsztko gra - ulżyło mi bardzo :) pozdrawiam i nidługo znów staranka :)

Ciąża, dziecko a sytuacja materialna

17/09/08 19:46:18

kwas foliowy łykam jak najbardziej juz długo długo :) usg mam we środę boje sie ale trzeba byc dobrej mysli, chociaż nie moge przestac myslec, ze to cos niedobrego :( ALE MUSI BYC DOBRZE a przynajmniej mam taka nadzieje :) pozdrawiam

Ciąża, dziecko a sytuacja materialna

16/09/08 18:32:22

emaiko uspokoiłas mnie trochę bo szczerze mówiac zdenerwowałam sie tym troche i pobiegłam do lekarza - Pani doktor niby twierdzi, ze to niemozliwe, że od luteini i wysłała mnie na usg piersi (mam w przyszłą środę) no ale jak widać teoria lekarska swoje, praktyka swoje - ja wcześniej równiez nie miałam ani takich obolałych ani takich zgrubiałych piersi :( - znaczy bywały cykle gdzie troche pobolewały ale to nic do obecnego bólu :( mam nadzieję, że usg piersi nie wykaże nic złego, bo trochę się obawiam pozdrawiam

Ciąża, dziecko a sytuacja materialna

13/09/08 20:54:13

Oj widzisz kasia1986 zawsze coś - nie wiem myslę, ze powinien nastrąpic w człoweku jakis przełom i wtedy chyba przestajesz sie martiwc pieniedzmi, wolnym czasem etc.... poprostu chcesz i tyle. Dziękuję wam dziewczyny - mam nadzieje, że już niedługo bedę z wami pisac w odmiennym stanie a tak na marginesie - brała któras z was luteinę dopochwowo? Ja własnie dostałam od ginka i biore osmy dzień (mam brac 10 dni) strasznie bola mnie piersi, przy tym w jednej wyczułam jakby ja wiem guzka, albo jakis powiekszony gruczoł mleczny - nie mam pojecia co to moze byc - brała któras miała moze taki przypdek? Troche sie niepokoje bo w ulotce nie było nic na temat bolesności piersi a o jakiejs gruczołowatosci to już wogóle - nie ma doswiadczenia w tej kwestii moze któras brała ten lek?

Ciąża, dziecko a sytuacja materialna

12/09/08 21:48:34

były podejrzenia, ze jestem w ciąży ale niestety nie sprawdziły się, piszę celowo "niestety" bo gdy okazało się, że to fałszywy alarm to jakos tak smutno mi na serduchu sie zrobiło :( - tak więc ogłaszam - starania anno domini 2008 rozpoczęte :) - byłam u ginka mojego - dostałam luteinkę i działamy - może już niedługo okaze się że są dwie krechy..... niedługo testuję - jesli nie, działam dalej. Dziewczyny bardzo wam dziękuję, dodałyście mi wiary we własne możliwości i otuchy, że wszystko się ułoży (zreszta mój mąż mówi, że stanie na uszach żeby było dobrze, a ja cóz juz taka jestem, że ogromnie boje się wszelakich zmian w życiu i może dlatego tak nad wszystkim długo myślę) - będę sie odzywać co u mnie :)