"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

31/12/11 14:18:59

witajcie!! tym co wychodzą na Sylwestra życzę prawdziwie szampańskiej zabawy, tym co w domach zostają też :wink: my wychodzimy do lokalu, pierwszy raz od paru ładnych lat, nie mogę się doczekać, zieloną sukienkę sobie uszyłam i jestem pełna "zapału" i energii hehe poza tym u nas święta spokojnie, bezchorobowo biznes jak będzie nabierał tak rozpędu jak do tej pory to przetrwam :D no to co - do siego roku!!! i noworocznie obiecuję częściej pisać :)

"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

11/11/11 21:33:04

a ja jakoś nie przywiązuję wagi jaki prezent, jaki by nie był - i tak za moment będzie jednym z wielu :wink: rano jak oglądamy mini mini i raz lecą reklamy to Lena na wszystko pokazuje i mówi "to chcę", zaraz mowi "tatuś kupi", a jak tatuś wraca to jest atrakcją samą w sobie i po kłopocie. tak z wielkim przmrużeniem oka to piszę :lol: Jolcias - otworzyłam studio krawieckie pod nazwą " KT G" :wink: :wink: :wink: i oczywiście DZIĘKUJĘ ZA KCIUKI!! do dziś nie wierzę że starczyło mi zaparcia i determinacji by ruszyć :wink: Anmast - bystra Martyna jest :) Moniq, Viola - no to wstępnie przyszła sobota :D

"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

11/11/11 14:05:39

dzień dobry, jesteśmy z Leną na obiedzie u Babci i nadrobiłam zaleglości forumowe :) zaczęłam swój biznes, którym Wam kiedyś pisałam, z początkiem listopada!!!! na razie nie zapeszając jest fest ;) zobaczymy jak będzie szło, jestem dobrej myśli Lena ciągle jest z moją Mamą, temat przedszkola odroczony, może od września. jestem odporna na argument, że dziecko musi byc w przedszkolu by się uspołecznic - bo sama jako dziecko ominęlam przedszkole :) Babcia z Dziadkiem mają małe zwariowanie na kcie Leny (jedyne z wnucząt) ale wszystko w zdrowym wymiarze, mieszkamy osobno, poza tym ja ciągle sama "marynarzowa" więc ich pomoc jest mi bardzo potrzebna zaliczyliśmy w środę pierwszą krew, Lena spadła z krzesła i uderzyła się o kant szafki, skończylo się rzozcięciem z tylu głowy na 1cm, trochę krwi, wizytą w szpitalu i sztucznym strupkiem. i zakaz mycia włosow przez 10-14 dni, nie wiem jak ja to przeżyję :lol: Violka, Moniq - bardzo bym się chciała z Wami spotkac, pasują mi tylko soboty lub jeszcze lepiej niedziele - przed obiadem, mogłybyśmy się spotkac u Wioli jak dawniej np. a jak w niedziele to u mnie :) pozdrawiam

"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

16/10/11 11:02:44

Ulinko - ŚLICZNOŚCI z Madzi!! piękną miała kreację na swe pierwsze urodziny :D a Piotruś jak na starczego brata przystało - dżentelmen i pomógł przy świeczce :D a co on tam majstrował przy torcie, pewnie wiórki podjadał :wink: tak się tu znów brzuszkowo - niemowlęco zrobiło na wątku.. ja jakby odległa od tych planów, ale w piątek było nieco szaleństwa wiecie gdzie :wink: i tak sobie myślę, że byłoby zamieszanie gdybym teraz zaciążyła. wszystkie sprzęty mam posprzedawane, ciuszki pooddawane, a los właśnie taki przewrotny jest i lubi zaskakiwać :lol: Esselte - współczuję boleści. mam nadzieję, że już jest lepiej i mniej boli Moniq - pon-śr mam maraton. ale może spotkałybyśmy się w czwartek lub piątek? może Viola dołączy?

"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

13/10/11 09:16:37

Anmast - cieszę, że wszystko u Maluszka w porządku czy będzie popyt na szycie - mam nadzieję. ja czerpię przykład z siebie, jestem niewymiarowa, u góry 36-38, na dole 42-44 :roll: ciężko ubrać mi się w sklepie w sukienkę, a w sukienkach mi jest najlepiej.. o dobraną spódnicę też ciężko (jak w biodrach ok to w pasie luuuuz, a jak pas ok to na tyłek nie wchodzi :? ) chyba (????) sporo jest takich kobiet, może nie aż w takiej skali jak ja. muszę je jakoś zachęcić, czymś przyciągnąć Moniq - będę sprawozdawać :D a lokal będzie na Słowackiego. otwarcie planuję na 28 października :D jest jeszcze mnóstwo do zrobienia, ale powinnam zdążyć