DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008 (2)

27/03/12 11:17:10

witam i ja :)

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008 (2)

16/11/10 12:00:08

piszecie o rysowaniu przez dzieci - Natalia próbuje postaci, ale wychodzą jej ośmiornice :lol: duuuża głowa, ogromne oczy i uszy i kilka nóg do tego :) a kolorowanki koloruje tak, że zamalowuje różnymi kolorami całą kartkę miejsce przy miejscu, niekoniecznie zgodnie ze szkicem :)

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008 (2)

11/11/10 22:03:16

cicha, Natalia ma pastę elmex z niską dawką fluoru... na początku bardzo pilnowałam, by nie połknęła pasty, teraz sobie odpuściłam, bo - mam nadzieję - z tej niskiej dawki wielkich szkód nie będzie, nawet gdy pastę połknie. a u nas z prezentów wciąż królują książeczki - Natalia uwielbia serię "Pana Kuleczki", więc kupiłam jej kolejną na mikołaja, pod choinkę dostanie chyba klocki, albo pluszowego kota - bo nie ma ... mnie już mania kupowania droższych zabawek na szczęście minęła i na tę chwilę jestem zdania, że póki Natalia nie wymaga - i nie potrzebuje - drogich prezentów to je sobie odpuszczam ;) a poza tym to staram się pokazać jej, jak piękne jest wspólne pisanie listu do mikołaja, szykowanie potem dla reniferków marchewki, dalej mamy w planach pieczenie pierniczkow, robienie ozdób na choinkę... na razie skupiam się na byciu ze sobą, nie obdarowywaniu... choć pewnie, gdybym dysponowała większą ilością gotówki i większym mieszkaniem , skusiłabym się na kolejną , modną w tym sezonie,zabawkę ... przez moment miałam ochotę kupić Natalii domek-namiot, ale skoro ona tak świetnie bawi sie w domku zbudowanym z koca, to po co mam sobie zagracać mieszkanie kolejną zabawką? :)

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008 (2)

25/10/10 19:50:08

jestem za zamkniętym forum, jak większość :)

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008 (2)

25/10/10 08:35:26

[quote=": barbasia :":39pak279][b] A jak u Was Dziewczyny z BUNTEM DWULATKA?? U nas od ok. 4 miesięcy sinusoida - tydzień OK, tydzień koszmaru, itd.... Przetestowaliśmy już chyba wszystkie metody wychowawcze. Ostatnio najbardziej sprawdza się stawianie do kąta (na 2 minuty). Co myślicie o tej metodzie? Adaś jest strasznie zawzięty i czasem serce nam się kraje jak musimy go złamać, ale chyba nie ma innej metody. Jakiś czas temu Adaś kąpał się z M i z premedytacją go uderzył. M powiedział, że ma go przeprosić. Wiecie, że siedzieli w tej wannie jeszcze 1,5 godziny?! M tylko dopuszczał ciepłą wodę i powtarzał A, co ma zrobić (powiedzieć 'przepraszam'), a ten tylko wył i krzyczał, że 'nie może'... W końcu pękł. Takich sytuacji podczas ostatnich miesięcy mieliśmy kilkadziesiąt, o ile nie więcej. Kiedy to się skończy?? Jak to jest u Was?
moja Natalia w ogóle jest przebiegła i kombinatorka :) stawianie do kąta to dla niej zabawa... np wczoraj: Natalia pluje na podłoge, więc mówię, żeby nie pluła bo postawię ja do kąta, na to Natalia: to wieś cio mamo? napluj tutaj i ty idź do kąta! poza tym u nas po okresie zawstydzenia wśród ludzi, np w sklepie - zaczynają się dyskusje. ostatnio wracamy z nią autobusem od cioci, siedzi obok mnie, an kolejnym przystanku dosiedli się ludzie, więc mówię: Natalko, chodź do mnie na kolana a tutaj Pani sobie usiądzie... na to Natalia patrzy na tę kobiete koło mnie i głośnym głosem mówi: Ej! tu moja mama siedzi, nie widziś? ja jej na to: nie krzycz natalio... a ona robi zdziwone oczy i mówi: psecieś nie ksyce, tylko mówię...