LIPCÓWECZKI 2007 :))

21/08/07 22:15:46

mój dzidziuś już śpi ok godzinkę..wzielam sie troche za sprzatanie...a teraz bede czekac cierpliwie na mezusia jak wroci z pracy...bedzie to ok 24... zrobiło mi się dzisiaj całkiem milusio bo mąż mojej znajomej (całkiem niezły gosciu ) powiedział mi że się zmieniłam po urodzeniu Kacperka... stałam sie niby bardziej wrażliwa, kobieca i mila a nawet seksowna ale to powiedział mi już na uszko..:) :) heh nie wiem czy przed urodzeniem byłam mniej miła hehe...ale i tak fajnie było to usłyszeć ... wkleje zdjecie sprzed 2tygodni.. jestem na nim z kumpela która ma synka ponad 2 m-ce starszego od Kacperka...czyli mój miał na tym zdjeciu niecałe 2 a synek mojej koleżanki ciut ponad 4 m-ce... [url=http://img66.imageshack.us/my.php?image=p1000649mj8.jpg:dx1b65jo] [/url:dx1b65jo] ja jestem po lewej z Kacperkiem ktory sobie ziewa... wg mnie to nie ma miedzy nimi za duzej róznicy..są prawie tak samo duzi..mój waży 6200 a Bartuś niecałe 7kg.. mój nawet już zaczyna się podnosić za ręce jak się go ciągnie..a synek kolezanki jeszcze nie bo nie umie głowy dźwignąć.. jak widać dzieci są rożne i w różnym tempie rosną... heh a tak apropo jak będzie tak rósł ten mój bąbel to diete poźniej będe musiała mu zastosować by grubaskiem nie był.. to wszystko co na dzisiaj chciałam rzec...:) buziaki i dobranoc :D :D :D :D

LIPCÓWECZKI 2007 :))

20/08/07 22:18:23

moje maleństo już prawie godzinke śpi..i zamiast coś porobić to ja się wpatrywałam jak słodko śpi..Kacper ma już 2,5 miesiąca a ja wciąż nie mogę się napatrzeć na niego :D mój mały aniołek.. ogólnie był dzisiaj bardzo grzeczniutki chyba wiedział że ma imieninki :) nawet kupke zrobił...a się martwiłam bo ostatnią zrobił w zeszłą niedzielę więc 7dni bez kupki bylo...ale w końcu wyszła...i to taka bomba duża i śmierdząca że masakra :) heh nigdy bym się nie spodziewała że mogę się tak cieszyć z powodu zrobienia kupki hehe :) przy okacji wkleje dzisiejsze zdjęcie mojego małego śmiecholka :D [url=http://img139.imageshack.us/my.php?image=p1000818bg6.jpg:2l2z3hf5] [/url:2l2z3hf5]

LIPCÓWECZKI 2007 :))

20/08/07 14:05:42

hej dziewczynki dawno mnie znow nie bylo...ale mialam maly problem z internetem...ale juz jest ok :) wczoraj była nasza rocznica ślubu... :D :D :D :D było bardzo milusio... Kacperka sprzedaliśmy do babci na cały dzień i byliśmy sami...było cudownie tak jak kiedyś na randkach hehe :) chociaż ja cały czas rozmyślalam czy Kacperek nie płacze i czy wszystko ok.. a mu było bardzo dobrze bo ani razu nie płakał...nawet całego mleka nie wypił co ściągnełam...:) a dziś Kacperek ma imieninki... wprawdzie większość Kacprów obchodzi im.6stycznia ale ja wole we wakacje od razu po naszej rocznicy :)... w sumie tą datę znaleźliśmy w internecie a w kalendarzach za bardzo nie ma napisane że dzisiaj Kacpra...ale co tam ważne że my wiemy i rodzinka wie :D pomału też zaczynają sie przygotowania do chrzcin...było duże zamieszanie(nie mieliśmy gdzie ich zrobić bo najbliższej rodziny wyszło 26 osób) ale w końcu moi rodzice postanowili w ramach prezentu dosponsorować chrzciny...tzn my dajemy 1000zł a oni reszte i robimy je na sali...a skoro tak to mogliśmy doprosić jeszcze więcej rodzinki i w sumie wyszlo ze mamy chrzciny na 50 osób :D :D hehe ale jazda NIE?? dla nas tam dobrze mały zgarnie więcej prezentów no i kasy :) ok uciekam reszte napisze później bo mój mały książe mnie wzywa.. pewnie głodny...a swoją drogą to waży już 6300 :) buziaki

LIPCÓWECZKI 2007 :))

10/08/07 11:55:24

hej dziewczyny.. byliśmy z Kacperkiem na wizycie w poradni wcześniaków.. i okazuje się że mój synuś może się równać z dziećmi urodzonymi w terminie...a nawet jest większy i sprawniejszy od niketórych :) :) :) :) :D :D :D żółtaczka też mu spada więc wszystko jest ok na szczęście... za 2 tygodnie mamy chrzciny i już mi się teściowa wtrąca do wszystkiego... chciałam zrobić obiad, ciasto, kolacje i zimny bufet a ona już zadecydowała że kolacji nie będzie bo po co..(robimy impreze u niej bo u nas byśmy nie zmieścili tyle osób) nie chcieliśmy też torta bo to kłopot teraz przy takich upałach wolałam kupić więcej placka...a ona mi na to że najwyżej da mniej Kacperkowi w kopercie a torta ona kupi bo musi być :? :? :x :evil: zaproszenia każdemu daliśmy na 17. a ona dzwoni do wszystkich by przyszli na 16... ehhh jakbym wiedziala ze tak bedzie to bym sie zapożyczyła i zrobiła impreze w restauracji... wkurza mnie już i tyle.. albo jak przychodze z Kacperkiem to też zawsze się wtrąca a to go przykryje kocykiem bo to jest wcześniak i musi mieć cieplutko...jakby mu nie bylo cieplo przy tych upałach...albo go wyciąga z nosidełka-teraz go woże na nosidełku bo jest bardziej lekki niż ta cała budka.. i wydaje mi sie że jest mu lepiej w tym nosidełku bo już się pomału rozgląda po ulicy jak jedziemy a w tej budce to nic nie widział...a moja teściowa twierdzi że ja go męcze w tym nosidełku i że on tak niezdarnie w tym wygląda i na pewno jest mu niewygodnie.... :evil: :evil: :evil: chyba jakby mu bylo niewygodnie to by tak łatwo w tym nie usypiał i by marudził albo płakał no nie?? mam już dość... a najlepsze jest to że przed całą rodzinką się ona chwali że my mieszkamy sami i ona się do NICZEGO NIE WTRĄCA!!! ehh ide wziąć relaksującą kąpiel jak mały śpi..może mi troche przejdzie bo na razie to jestem w takim nastroju że lepiej nie mówić... dobrze że mogę sobie tu skrobnąć i się wyżalić :) buziaczki :D :D

LIPCÓWECZKI 2007 :))

08/08/07 11:54:59

hehe niezle :) Sasha pomyslisz ze już przesadzam..ale nawet sąsiadki nam się zgadzają,... my też mamy na dole taką sąsiadkę... w sumie to nie wiem jak ma na imie bo sie tym nigdy nie interesowałam.. ona za to interesuje sie wszystkim... jak zaczełam chodzic z Hubciem i staliśmy godzinami na klatce jak mnie odprowadzał.. (aczkolwiek byliśmy zawsze b.cicho :) ) to wzystko szla meldować mojej mamie..ile godzin stałam od której i do której i że mama ma z tym zrobić porządek bo to wstyd by tak mloda panna (mialam wtedy 21lat) przychodziła tak późno do domu hehe a moja mama jej na to że może se pogadać..bo ja moge robic co mi się podoba...:) teraz jak mieszkamy sami to jest troszke milsza..ale to pewnie dlatego że Hubert czasem jej pomaga w różnych sprawach...no ale mniejsza z sąsiadkami... wkleje pare zdjęć jak byłam z Kacperkiem w szpitalu : [url=http://img154.imageshack.us/my.php?image=dsc00179gm8.jpg:2u7hsvmx] [/url:2u7hsvmx] [url=http://img394.imageshack.us/my.php?image=dsc00180eh2.jpg:2u7hsvmx] [/url:2u7hsvmx] [url=http://img293.imageshack.us/my.php?image=dsc00185mx5.jpg:2u7hsvmx] [/url:2u7hsvmx] tu pokazuje gdzie ma oczko :) [url=http://img394.imageshack.us/my.php?image=dsc00195tn6.jpg:2u7hsvmx] [/url:2u7hsvmx] na szczęscie jest to tylko wspomnienie mam nadzieję że już więcej tam nie wrócimy...bilirubinka spada..dziś dowiem sie dokładnie ile... a to zrobione w piątek jak ładnie sobie trzyma butelusie z herbatką : [url=http://img237.imageshack.us/my.php?image=dsc00197fc2.jpg:2u7hsvmx] [/url:2u7hsvmx] martwie się bo Kacperek śpi ciągle na prawej stronie..co go odwróce to sie przekłada...już ma niby krzywą główkę chociaż ja tego nie widze za bardzo.. ale nie chce by się to pogłebiało.. już przestawiłam łóżeczko, podkładam pieluszki pod głowę by był zwrócony w lewo.. i wszystko na marne bo i tak się odwraca... co ja mam robic?? też tak macie ze swoimi malcami??