hej kasia81.niestety moja fasolka nie wytrzymała tego,w środę właśnie jak wstałam to poleciało tak mocniej i leciało cały dzień.zrobiłam jeszcze rano w środę wynik z krwi i niestety był już negatywny,powtórzyłam w czwartek test i też już była tylko jedna kreska.kupiłam sobie teraz dodatkowo komplet witamin i biorę cały czas kwas foliowy i mam nadzieję że będzie następnym razem już dobrze i że się utrzyma.trzymajcie dziewczynki między innymi i za mnie kciuki żeby udało się i mi mieć tą upragnioną fasolkę....pozdrawiam wszystkie dziewczyny.
hej girl89 ja twoje dwie kreseczki????ja tez takie miałam ale u mnie nie wytrzymało i poleciało.aż ci zazdroszczę tych kreseczek.pozdrawiam i trzymam kciuki za te dziewczyny którym się udał.
powiedzcie mi jak to zrobić żeby wkleić zdjęcie ????może to śmiesznie zabrzmi ale tutaj ja nigdy tego nie robiłam a pokazałabym wam moją małą siostrzenicę...
wiem i ja się już nie łudzę tylko tak dla ciekawości wam napisałam o tym.wczoraj było mi cholernie ciężko i nie miałam ochoty na nic.byłam gotowa przeleżeć w łóżku cały dzień a mino wszystko wyszłam z domu,odwiedziłam moją siostrę i jej 2miesięczną córeczkę i poszłyśmy do miasta.pózniej ją troszkę pobawiłam i nakarmiłam.dzisiaj jet dużo lepiej aczkolwiek czuję pustkę i żal.mój mąż najprawdopodobniej przyjedzie na wszystkich świętych to będę miała go tylko dla siebie.