mam pytanie do kiedyś samotnych Mam

03/08/09 14:35:17

Witajcie Mamy.od jakiegoś czasu i ja jestem samontą mamą i musze stwierdzić że o wiele lepiej mi jest teraz niż z mężem.I wcale nie śpiesze się do nowego związku ale ostatnio tak się zaczęłam zastanawiać jak Wy kiedyś samotne a dziś szczęśliwe spotkałyście swego Rycerza?bo odnosze wrażenie że gdy kobieta idzie z dzieckiem to raczej jest postrzegana jako zamężna czyli podryw przy dziecku odpada.ale gdy taka mama nie ma z kim zostawić swej pociechy to znaczy że będzie samotna do czasu gdy dziecko dorośnie?spytam wprost w jaki sposób poznałyście swoich panów mając u boku dzidzie?podejżewam że taki temat już jest ale córcia poszła spać i mam małą chwilke żeby zajżeć do netu więc prosze o wyrozumiałość.

Piaseczyńskie mamuśki

27/04/09 22:31:48

Witajcie Mamy!!wkrótce mamy zamiar się przeprowadzić do Piaseczna i w związku z powyzszym zwracam się do Was z ogromną prośbą mianowicie czy możecie polecić mi jakiegoś dobrego pediatre w Piasecznie?czy znacie i macie opinie na temat przychodni Centrum Medyczne na Puławskiej (okolica Fashion House) oraz który żłobek możecie mi polecić z własnego doświadczenia lub z posłuchu.Mam nadzieje na w miare szybką odpowiedź pomimo że wątek nie był już dawno odwiedzany i za każdą z góry bardzo gorąco dziękuje. pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)

niepożądana ciąża,co robić??

20/03/09 23:00:54

Dzisiaj byłam u lekarza na pierwszym usg i w 99% moja ciąża obumarła.w poniedziałek ide na badanie krwi żeby była jasność.nie wiem co myśleć,nie wiem co czuję.z jednej strony przecierz nie planowałam tej ciązy i w ogóle a z drugiej sam fakt straty jest jakiś taki przygnębiający. natomiast co do sypiania z mężem to robie to tylko dla tzw świętego spokoju,żeby nie było kolejnej kłótni,wyzwisk,poniżania,żeby Julcia mogła spokojnie przespać noc.dla mnie sex stał się przykrym obowiązkiem.niestety.to na tyle bo nadal jestem w szoku. :(

niepożądana ciąża,co robić??

17/03/09 11:49:40

gośk@ jeżeli chodzi o zabezpieczenie to ja byłam za ale mąż uważał że zdąży "bo przecież czuje" :roll: a po drugie czy ciąża zawsze jest świadectem tego że w małżeństwie dobrze się dzieje??moim zdaniem nie.dziś wiem na pewno że nie usune.będzie ciężko ale dam rade,chyba. quiero też mam cichą nadzieje że mąż oprzytomnieje i zrozumie że wkrótce rodzina się powiększy i czas dorosnąć bo niestety na oprzytomnienie rodziny to nie mam co liczyć. :(

niepożądana ciąża,co robić??

15/03/09 23:30:44

Dziewczyny bardzo dziękuję za miłe słowa wsparcia bo przyznam się że bałam się zlinczowania.Macie racje, nigdy w życiu bym nie usunęła ciąży.nie potrafie tego zrobić ale wiadomo że czasem coś takiego przechodzi przez myśl i później żałuje się tego.Sam fakt ciąży nie jest dla mnie tak przygnębiający jak świadomość że będę musiała dalej żyć z mężem.Mam rodzinę ale w obecnej sytuacji nie za bardzo moge na nich liczyć bo wg nich każdy musi ponosić konsekwencje własnych czynów.Byłam dzisiaj z Julcią na bardzo długim spacerku i to świeże powietrze natchnęło we mnie nadzieje że będzie dobrze bo wymyśliłam taki plan.Urodze,oddam do żłobka,pójde do pracy i odejde od męża.troche minie czasu zanim to nastąpi ale mam nadzieje że dotrwam i wytrwam w tym postanowieniu jak i później z 2 małych dzieci.Tłumacze sobie że wiele jest matek w podobnej sytuacji,niestety,i dają sobie rade z utrzymaniem swojej małej rodzinki to mnie też się uda. i jeszcze a propo męża to dzisiaj wrócił dla odmiany pijany a nie zmęczony.