nutko oby nie trzeba było wycinać! Trzymam kciuki! A macie dobrego specjalistę? Bo np wiem od tej koleżanki, ze w Krakowie jest jakaś super lekarka, która dosłownie specjalizuje się z leczeniu migdałków u dzieci i ma świetne rezulataty w leczeniu jak jest to wcześnie wykryte, no ale dla Was to za daleko... Może gdzieś w Waszych okolicach też jest taki specjalista?
A Kajtek mówi już trochę i przeprosić umie (bo nie lubi jak się na niego gniewam, a jak przeprosi to ja już się nie umiem na niego gniewać więc się nauczył skubaniec) ale do wyrażania takich abstrakcji jak "jestem szczęśliwy" to jeszcze mu daleko 
nutko a moze Hubi od tych przerośniętych migdałów niedosłyszy? Sprawdz to może u dobrego laryngologa. Koleżanka mi właśnie ostatnio opowiadała jak to jej synkowi jakoś tak przerosły, że zatykały aż uszka i też mał niedosłyszał. Niestety odkryli to za późno (gdy miał 4 lata) i już trzeba było operacyjnie te migdały usuwać, ale jakby zauważyli wcześniej to można by leczyć farmakologicznie
moni och a jak ja już dawno Pauli nie widziałam! Nie ma mnie już na NK i nie mogę jej podziwiać niestety
Może tu kiedyś choć na chwilkę jakąs fotkę wrzucisz
Kajtuś też nie mówi jeszcze, że nas kocha, ale umie to okazać - przytula się i tak samo jak Colinek, całuje w miejsce, które kogoś boli
No i jak napsoci to umie przeprosić, czasem rozbraja mnie to jego "pseplasam mamusiu" i całus
justa ale fajny ten Wasz Sebastiaan
A gdzie byliście w tym roku na wakacjach (bo fotki z wakacji,prawda?)
Polusia, moni powodzenia w odsmoczkowaniu
U nas poszło dość gładko (choć ja się bardzo bałam). Pewnego dnia powiedziałam mu, żeby się pożegnał ze smoczkiem, bo to już ostatnia noc kiedy z nim zasypia i że jego smoczek dostanie inne dziecko,młodsze, bo Kajtuś jest już za duży. Rano była cała ceremonia pożegnalna, a następnego wieczoru powiedziałam, ze smoczek już pojechał do innego dziecka. Było ze 2 dni lekkiego płaczu przy zasypianiu i koniec - w ogóle jakby zapomniał o smoczku (mimo, że był bardzo związany i od urodzenia w zasadzie go ciumał)
Bardzo szybko się odzywczaił 
Hej
I-f-y Kajtek nadal sypia po południu, ok godź 12-13 i śpi jakieś 1,5- 2,5 godź, zależy o której wstał rano. Jak go nie położę,to jest mega marudą. Ale w żłobku na pewno sypia krócej. A w nocy śpi od 20-6.30 (ale zdarza mu się wstać zarówno o 5 jak i o 7.30).
anwa
niezły tekst Pi! Ech te dzieci, wszystko powtórzą!
Aasia u nas różnie - jak jedziemy gdzieś na dłużej to Kajowi zakładam pieluchę, (do spania zresztą też, bo jeszcze zasikana dośc mocno po nocy), jak wychodzimy na krócej nie zakładam, ale pilnuję, żeby przed wyjściem zrobił siku. On już nawet jak ma pieluchę to potrafi zawołać, ze chce siku (choć nie zawsze) więc akurat u nas nie jest tak, że przez zakładanie pieluchy zapomina o sikaniu na nocnik.
Kama gratuluję drugiej córci
ruda Kajtek też jak ma do wyboru sikanie na siedząco i na stojąco wybiera na stojąco. Na nocniku głównie sika w żłobku.
Coś jeszcze miałam pisać, ale zapomniałam. Skleroza 
Hej Laski
Boszsz jak mi dobrze na tym L4
Wysypiam się jak nigdy
Aaasiu, goniu życzę zdrówka Waszym maluszkom. Mam nadzieję, że choróbska szybko odpuszczą i nie rozwiną się bardziej.
Aaasiu to gratki za te zgubione kg i trzymam kciuki za kolejne
Kurczę mnie by się dieta baaardzo przydała, ale leń jestem straszny no i jedzenie jest taaaakie doooobre
ajeczko ja się piszę oczywiście na fo prywatne
.
Co do mówienia u Kajtka -to tak jak pisała Asia mówi sporo, aczkolwiek na pewno nie tak jak Amelka, Maja aniki,czy nawet Adaś Barbasi. Kajtkowi gadanie najlepiej wychodzi jak czegoś chce/nie chce - wtedy bardzo się stara mówić dużo i wyraźnie
Ale żeby np coś opowiadał sam (w sensie takiego "słowotoku" jak np Adaś kiedyś usiłował opowiadać co mu się śniło) to jeszcze nie. Generalnie zna dużo słów, układa proste zdania, od niedawna mówi do mnie "mamusiu" (co uwielbiam), bo wczesniej zawsze tylko "mama", bardzo dużo po nas powtarza i właśnie zaczął używać słów grzecznościowych + kilka słów po angielsku (ma w żłobku), ale na takie rozmowy z prawdziwego zdarzenia jeszcze czekamy
alexi tak nadal pracuję, gdzie pracowałam, choć w innym projekcie teraz (z Francuzami, a projekt to znana firma produkująca napoje
), ale mam nadzieję, że już niedługo (na razie ciii, żeby nie zapeszyć) Ja też Majcię podglądam na Agu - cudna jest, taka mała modelka. A jak Ci jest w pracy po takiej przerwie?
Mamo Leonka dziękuję
nanci też myślę jak Arendil, jeśli ospa to za 2-3 dni zobaczysz. My wezwaliśmy lekarza od razu - Kajtek miał 1 dosłownie krostkę + kilka innych drobnych, które wyglądały jak potówki (było lato), tyle, że Panie w żłobku nam już potwierdziły, ze to ospa.( ja bym w życiu na tym etapie nie powiedziała że to to) więc nie było mi głupio lekarza wzywać. Jak Raf nie gorączkuje, możesz zaczekać z tą wizytą i obserwować jak się sytuacja rozwija.