Dusiula wyobrażam sobie jak ciężko jest bez bliskiej osoby bo ja też byłam za granicą a rodzice w Polsce i rozumiem jakie to trudne.
Dagusia ja wiem co chcesz powiedzieć i ja Cię rozumiem bo u mnie w życiu na przykład miec drugie dziecko nie jest priorytetem. Jest coś co by mnie bardziej uszczęśliwiło ale wybaczcie nie chce o tym pisać. Rozumiem o czym piszesz, że do szczęścia Ci brakuje tej małej istotki i to jest zrozumiałe bo ja gdybym wcale nie miała dziecka to pewnie bym akurat ten cel stawiała jako pierwszy.
Basia leżeć mi tu i basta!!!!!!!Nie masz kogoś kto by Cię troszkę odciążył?
Kobietki moja szyjka coraz niżej, ech życie.......
Ana pewnie już organizm się powoli przyzwyczaja do bromku.
Heheheh mój też nie kibic na szczęście ale my razem się jakoś wciągnęliśmy w tym roku i jeszcze zadnego meczyku nie przepuściliśmy.
Basia ja nie wiem ale jak Ci tak boli i spuchła to moze trzeba sie do lekarza faktycznie przejść, może tam jakaś infekcja się wdała czy coś.
Lena ja z matmy noga więc nie liczę heheheh
Dziewczyny sex to nie matematyka i najlepiej za dużo nie liczyć tylko się bzykać i nie myśleć
Ja upiekłam kurczaka z ziemniakami opiekanymi i zupę warzywną.
Basia u mnie zawsze jest tak jak mówisz mozolnie. Zaczynam od wyjściowej 36.4 potem mi skacze na 36.6 i potem już 36.8 i można powiedziec ze stoi w miejscu. Myślę ze jak u Ciebie teraz spadku nie będzie to znaczy że idzie normalnie do góry. No chyba ze diametralnie spadnie i na drugi dzien ostro w górę pójdzie.