Witajcie
NIESPODZIANKA
Jestem już w domu , wybaczcie ale narazie nie będe Was czytać ze względu na czas....
Na oddział zgłosiłam się 7 .11 rano ....dzień spędzony na badaniach , ktg , usg itd.
Trafiłam na sale gdzie 2 kobitki , były już z bólami....wieczorem około 19.00 zaczęłam czuć ból w podbrzuszu jak na okres....śmiałyśmy się , że mi się udzieliło
O 23.00 obudził mnie coraz wiekszy ból i minimalne skurcze....o 12.30 poszłam zgłosić to położnej , dano mnie na ktg.no i się zaczęło skurcze co 5 min , potem co 3 i coraz silniejsze...lekarz zbadał i około 3.00 zaczęli szykować salę do operacji.....i tak oto zjawił się Maksiu 3.29
Maksiowi się pospieszyło bo sala była zarezerwowana na godz.8.30.....no ale jak to chłopy u mnie w domu musi byc tak jak oni chcą więc Maks obudził lekarzy i zrobili zamęt na oddziale
Opieka była bardzo dobra , Panie przemiłe , jestem zadowolona z wyboru tego szpitala
Uciekam , trzeba karmić
Trzymam kciuki za Was:-)

Społeczność
Polecane strony: 