Wszystkiego najlepszego dziewczynki
Lalenka, oszczędzaj się dziewczyno bo z tą blizną to nie przelewki
Daj znać co powiedział lekarz.
Eliza, zdjęcia przecudne, a Jaśminka to prawdziwa księżniczka
justi111, ja też zdobyłam sab simplex, dawkuję 15 kropelek po karmieniu średnio co 4-5 godzin, nie częściej i jest ogromna poprawa a mały bąki puszcza jak szalony
U mnie dzisiaj piękna pogoda więc zaraz idziemy na spacer. Teściowa jutro wyjeżdża, o dziwo bardziej wkurza mojego męża niż mnie. Ale nie jest źle, myślałam że będzie gorzej, co prawda krytykuje większość rzeczy które robię przy dziecku, a to kąpiel zła, a to małego za słabo ubieram, a to mąż go źle nosi ale na szczęście nie ma katolickich pogadanek o nawracaniu grzeszników i namawianiu na chrzest
A jak Wasze święta?
Lalenka, 8 godzin? Ty szczęściaro u mnie nadal dwie, czasami trzy
Mój M pieluchy chętnie zmienia ale jak mu dzisiaj przyniosłam nakarmione dziecko i powiedziałam "zajmij się nim ja muszę się przespać" to zrobił głupią minę i zapytał "Ale co ja mam z nim robić?"
Dzisiaj zaliczyłam pierwszą kryzysową noc, od 18 do 23 mały cały czas płakał i za nic nie mogłam go uspokoić, nawet z kąpieli zrezygnowaliśmy żeby go nie denerwować, w nocy też był marudny. Chyba to te skoki rozwojowe bo nie prężył się tak jak dzieci na kolkę. Na szczęście dzisiaj przyjeżdża moja mama więc zamierzam jej dziecko podrzucić i to odespać
Co robiłyście na nawał pokarmu? Dopadło mnie to cholerstwo, piersi mam twarde jak kamień i leci mi z nich strumieniem, nawet mały się krztusi jak je bo tak mleko mi tryska. Próbowałam odciągać laktatorem ale to bez sensu bo za chwilę jest to samo
Jeśli chodzi o święta to polecam jajka na cieście francuskim, do foremek mufinkowych wkładam trochę ciasta francuskiego, na to posiekany szczypiorek i wędlinę krojoną w kostkę, jajko na twardo, posypuję startym serem, wstawiam na chwilę do piekarnika i podaję na ciepło, jest pyszne i co najważniejsze można je jeść karmiąc piersią 