***Czerwcóweczki 2012***

24/06/12 19:02:41

Witajcie... jeszcze ja musze się rozpakować... 38 tygodni i 3 dni... Jeżeli szyjka po konizacji nie puści i samo się nie zacznie.....będą wywoływać 4 lipca... dzien przed terminem. Starsza nie może doczekac się siostry... Pozdrowionka

***Czerwcóweczki 2012***

20/06/12 23:57:35

Zaczynam 39 tydzien:) Przed chwilką leciutko plamiłam ... dokładnie śluzik różowy. Obym dotrwała do 7 rano. Będzie kolejna zmiana lekarzy w szpitalu Nic mnie nie boli- no ciut ciut ciągnie podbrzusze..Szybciutko zbieram torbę.. Dla siebie i Helenki.. Nie wiem jaki rozmiar ubranek będzie potrzebować,...więc uszykowałam dwie wyprawki Fajowa data... 21.06.12 ..imieniny mojej mamy Pierwszy poród trwał 3,5 godziny od pierwszego skurczu... Ciekawe jak to bedzie za drugim razem:P

***Czerwcóweczki 2012***

14/06/12 08:11:11

Gratuluję rozpakowanym:D Dziś kończe 37 tydzień. Przedwczoraj gin powiedział, żebym oszczędzała się do konca przyszłego tygodnia bo Helenka jego zdaniem ma około 2900-3000 gram. ..Szyjka zgładzona, czopu brak, wieczorne pobolewania jak na @... :) Jutro 8 urodziny pierwszej córci:)...

***Czerwcóweczki 2012***

08/06/12 11:38:05

Dlaczego skurcze porodowe są fajne?... bo są skurczami... które rytmicznie przechodzą... Non stop Boli mnie podbrzusze jak na ostra @... w takich sytuacjach brałam leki które pomagały...a teraz nie mogę i nie chcę...Podobnie bolało w pierwszej godzinie po przebiciu pęcherza płodowego... Zaraz mam mieć gości...miłych ludzi...ale jednak skupić się nie mogę...auuuuu Każda ciąża jest inna.... oby poród był równie łatwy lub łatwiejszy....bo za dużo się nacierpiałam przez 30 tyg ciąży... Z pozytywów:)... pomimo ględzenia lekarzy dotrwałam do 37 tygodnia:D... Podobno miałam poronić w 1 trymestrze... potem nie donosić do 29 tygodnia... a tu proszę...:D...hehehe... Ciekawe ile waży moja maleńka... w skonczonym 33 tygodniu miała prawie 2 kg...w 3 tyg moze przybrała jakieś 500-600 gram co?:) Chciałabym donosić przynajmniej do 3100 gram... :)

***Czerwcóweczki 2012***

08/06/12 00:03:32

Hej czerwcówki:) Mam 8 letnią córcię- wywoływany poród w skonczonym 41 tygodniu...3,5 godziny od przebicia pęcherza płodowego i pierwszego skurczu.. Spodziewam się drugiej dziewczynki... Termin- 5 lipca... Dziś zaczęłam 37 tydzień. Czop odchodzi mi kawałkami od mniej więcej dwóch tyg. Szyjka zgładzona od ponad miesiąca (miałam nakaz leżenia)... teraz lekko przepuszcza. Pare dni temu maleńka tak uciskała na dół, że ledwo chodziłam. Ból kości łonowej, strzelanie itp itd...ciągnęło jak na sporą @... Wczoraj i dziś spokój...posprzątałam pokój starszej i sprawdziłam dwie godziny temu co tam słychac wewnątrz (wsadzałam luteinę którą biorę od 7 tyg ciaży)..Odszedł kolejny kawałek gęstego, przezroczystego śluzu i mocno boli mnie podbrzusze... skurczów brak... Kazda ciąża inna... W pierwszej mogłam chodzić, kucać... nic mnie nie bolało... Ta wygląda zupełnie inaczej... Bolesna... Chyba spakuję torbę...:) Pozdrowionka