Poronienie samoistne a dalsze krwawienie

11/05/17 11:51:20

Dziewczyny bardzo proszę Was o pomoc bo mi już brakuje sił 17lutego br poroniłam. To był piątek wieczór więc żaden lekarz nie przyjmował. Pojechałam na IP. Zrobione USG potwierdzające rozpoczęcie poronienia. Lekarka dała mi wybór: zostaję i łyżeczkowanie czy wracam do domu i czekamy. Sama była za naturalnym rozwiązaniem. Ja również tak zdecydowałam. Zaznaczyła tylko, że jeśli zacznę mocno krwawić, gorączkować bądź coś mnie zaniepokoi to żebym natychmiast przyjechała. Ale nic takiego się nie wydarzyło. 3 dni wychodziły skrzepy, potem krwawiłam. Tydzień później zjawiłam się u danej Pani doktor. Zrobiła USG, powiedziała, że ładnie się uczyściło, wszystko wyszło, ale macica jeszcze trochę się oczyszczać. Wróciłam do domu. Żadnych "skutków" ubocznych. Ale nadal plamiłam i chwilami miałam lekko zakrwawiony śluz. Poszłam do mojego ginekolog, bo trwało to troszkę długo. Najpierw zbadał mnie na samolocie. Żadnego krwawienia nie było. Zrobił USG i wyszło, że na lewym jajniku mam torbiela. 5cm. Stwierdził torbiel fijologiczną, Dostałam duphaston, miałam wybrać całe opakowanie plus żelazo (miałam niską hemoglobinę po poronieniu). Ostatnią tabletkę duphastonu wzięłam 8 kwietnia, 10 kwietnia dostałam miesiączki (3 dni krwawiłam, potem śluz zabarwiony (nie różniła się niczym od poprzednich miesiączek przed poronieniem). Ale plamienie nie ustąpiło, poszłam do ginekologa, na USG wszystko w porządku, macica cały czas obkurczona, zapalenia nie było, powiedział, że mój organizm musi dojść do siebie. Chciał mi przepisać tabletki antykoncepcyjne na uregulowanie cyklów ale nie zgodziłam się. Przepisał znów duphaston, 3 opakonia, mam brać między 16 a 25 dniem cyklu. Brałam ale 1go maja zaczął mnie boleć brzuch (jak na miesiączkę), krwawiłam dwa dni i potem znów plamiłam. Lekarz uznał, że to miesiączka. Ale od 7go maja krwawię i to ze skrzepami, przypomina mi to pierwszy tydzień po poronieniu tyle tylko, że nie mam żadnych bóli. Dodam, że miesiąc po poronieniu poszłam do pracy (w biedronce), praca ciężka, fizyczna. Lekarz zabronił mi dźwigać. Myślicie, że to przez to? Nie gorączkuję, brzuch nie boli. Czekam na odpowiedź mojego ginekologa. Strasznie boję się łyżeczkowania (a może bardziej znieczulenia) a szpitali bardzo nie lubię. Mam już jedno dziecko (3,5 roku). Nie wiem co dalej. Czy któraś z Was miała podobnie?! Błagam i pomoc!! Czy możliwe, że wdało się jakieś zapalenie? Ale czy objawami nie powinna być gorączka albo chociaż ból w podbrzuszu?!

Lutóweczki 2015 :):):)

02/03/15 12:31:29

allseeingajj a mogę spytać dlaczego budzisz malego w nocy na karminie? Lekarz tak zalecił?

Lutóweczki 2015 :):):)

14/02/15 23:20:54

Hej, jestem październikówną 2013 która miała jednak termin na listopad a ostatecznie urodziła w grudniu :) siekierka z tego co piszesz to karmisz piersią. Moja córeczka będąc na piersi robiła kupkę raz w tygodniu. Pediatra jak i neonatolog zapewniały mnie, że to bardzo dobrze, bo dziecko przyswaja sobie w 100% moje mleko. Co do piersi to ja smarowałam maścią MALTAN. Mi pomogła i to bardzo :) Trzymam kciuki za Olusia82 listopadówkę 2013 no i resztę dziewczyn!! Pora się rozpakowywać ;)

Odliczanie od 120 dni....

02/02/15 13:59:02

Olusia82 :$%^: :$%^: :$%^: Wiadomo czy syn czy córa?

Mamusie i tatusiowie z Legnicy

26/01/15 23:46:16

Witam ;) Wątek podupada ;) Ja jestem z Lubina :) Pozdrawiam serdecznie!