Wrześniówki 2011 :)

05/02/12 21:22:02

Ja planuję robić kaszkę na moim mleku, ewentualnie dodawać do zupki jarzynowej. W ciąży postanowiłam sobie, że moje dziecko nie dostanie niczego, co jest modyfikowane i tego się będę trzymać :P Kasza manna jest w każdym spożywczaku i nie będę kupować gotowych "kaszek" dla niemowlaków - 100 g w cenie 5 kg prawdziwej kaszy ;) A poza tym zaczynamy kolejny level - ząbkowanie... PS. Błagam bo to po oczach kłuje: "manna" to rzeczownik a nie przymiotnik więc "kasza manna" odmienia się tak: kasza manna, jem kaszę mannę (nie manną!)

Mamusie z Łodzi :) (2)

03/02/12 18:15:20

Ja nie śpię... :)

Wrześniówki 2011 :)

02/02/12 11:24:38

[quote="aneta007zd":2gss2r2t] mamababelka Nikole dokarmiali w szpitalu z kieliszka. Nie widziałam,żeby dawali jakiemuś dziecku butle.
W Matce Polce w Łodzi dają często bez pytania. Niestety... :(

Wrześniówki 2011 :)

01/02/12 18:47:26

[quote="aneta_81":1u6valk9] potrojnamamusia...ja wlasnie mialam tak samo....no tez mi sie wydaje ze mamine to mamine i najlepsiesze
Smoczek zaburza odruch ssania - może dlatego dziecko nie chce piersi? Wystarczy kilka razy podać żeby oduczyć na stałe prawidłowego ssania. Jak kiedyś pojechałam na ślub koleżanki i zostawiłam moje mleczko w butelce to potem musiałam Mikołajowi przypomnieć jak się prawidłowo ssie, bo już chciał skubany iść na łatwiznę a przy cycu lenić się nie można. Dlatego tak niesamowicie ważne jest żeby w szpitalu nie pozwolić dopajać ani dokarmiać dziecka! No chyba że istnieją ważne wskazania medyczne a nie coby tylko spało i dało spokój. A czy mamine mleko "najlepsiejsze"? Pewnie - Choćby dlatego że jest żywe, ma w sobie żywe i dobre bakterie które wyściełają śluzówkę układu pokarmowego i utrudniają wnikanie bakterii i wirusów oraz przeciwciała wytwarzane na bieżąco. Gdy ja wyłapię jakąś bakterię w powietrzu lub w oddechu mojego synka, od razu mój organizm zaczyna produkować przeciwciała i tłoczy ich całą armię do mleka. Żaden modyfix tego nie potrafi, bo jest po prostu martwy. Oczywiście - ja, choć jestem dorosła też mogę zachorować, więc to nie gwarantuje że dziecko nie zachoruje ale w ten sposób przekazuję mu ogromną część mojej odporności. Za to gadanina o "wyjątkowej więzi matki karmiącej z dzieckiem" dla mnie jest bez sensu bo wydaje mi się, że tak samo bym dziecko kochała czymkolwiek bym je karmiła - moim zdaniem to jest bardziej potrzebne dziecku niż matce.

Wrześniówki 2011 :)

31/01/12 09:59:59

Ech...ja karmię tylko i wyłącznie piersią, co najmniej 8 razy na dobę jak wszystkie wytyczne każą, nie dopajam, nie dokarmiam i okres dostałam po trzech miesiącach :( A myślałam, że będzie spokój :( :( :( Odzwyczaiłam się