Witam
Betitco no wlasnie u mnie jest podobnie. Mowie jak do ściany. Nie reaguje na podaj, włóż, wyciagnij itp. Jak cos chce to płacze i mam sie domyślić a jak czegoś nie chce to kręci głowa. I to taki kontakt. To ja prosze zebys mi powiedziała co robic. Młodsza corka tak miała do 2 roku życia. Jakbym do ściany mowila. Sadzilam, ze bedzie bardzo mało inteligentna, bałam sie czy zawodówkę zdoła zaliczyć. Tez mało mowila. Nic z nia nie robiłam. Jak poszła do żłobka to po miesiacu jakby cos sie odblokowało i ruszyło mocno do przodu. Teraz ma 6 lat i w poradni robili jej testy to wyszlo ze ma bardzo wysoki iloraz inteligencji wiec to ze nie rozumiała to tylko mi sie tak wydawało. Z czasem zauwazylam ze wszystko do niej dociera tylko żyła w swoim swiecie i nie chciała reagować. Z małym jest ciężej i bedzie to trwało długo. Nieważne! Byleby tez wyszedł z tego swojego swiata. Corka nie reagowała na dzieci a teraz ma pełno koleżanek
Nie okazywała milosci do mnie a teraz nadrabia i tuli sie czesto. Moze i mały ruszy ale u niego pojawiają sie niepokojące objawy, takie dziwne reakcje jak wyciąganie rączek do góry gdy cos przeżywa. Na innych nie patrzy sie wcale, odwraca głowę na mnie patrzy sie prosto w oczy. Ja do 6 roku życia inaczej widziałam świat jako haos i wszystko wirowalo i nic nie miało swojego miejsca. Siedziałam w kacie w przedszkolu i nie bawiłam sie z dziecmi a w domu pod stołem siedziałam. Po 6 roku wszystko ustąpiło. Pamietam ten dzien, nagle wszystko było spokojne i zrozumiałe. I zaczęłam sie bawić ze wszystkimi. Wiec bardzo liczę na to ze mały naprawi sie.
A teraz Ewelinka juz rozumie wszystkie polecenia? Odpowiada logicznie itd?
To super, ze jestes zadowolona z pracy
Oby sie interes coraz bardziej rozkręcał!
Black Cherry rozumiem. To ciesz sie znowu wolnością ![]()

Społeczność
Polecane strony: 