nieświadome poronienie

21/05/11 22:35:32

pochowalam moje dziecko lezy tuz przy grobie swego stryjecznego braciszka dlugo nie moglam sie z nim pozegnac teraz to zrobilam bede mogla zapalic lampke nawet jesli tylko ja bede wiedziec dla kogo wciaz o nim mysle choc juz tak nie boli to jednak wciaz mysle ze teraz to pewnie juz bym czula kopniaki od srodka a jednak nie czuje

nieświadome poronienie

07/05/11 01:35:32

Hej bratowa mojego M niedlugo rodzi patrze na jej brzuszek i smutno sie robi w swieta sie poplakalam przy zyczeniach, jak tesciowa mowila ze rozina jest najwazniejsza moje dzieciatko biedne tak mi czasem smutno ze go nie bedzie mojej corenki albo syneczka

nieświadome poronienie

12/04/11 00:29:31

poplakalam sobie dzisiaj ni z tego ni z owego mysle o tym malym misiu i sciska w gardle moi chlopcy sa tacy...tacy cudni a tamto? nie bede widziec choc wiem ze byloby tez wspaniale i boli ze nie zobacze

nieświadome poronienie

10/04/11 22:03:38

Hej dziewczyny dzieki za wsparcie poczułam sie dziwnie po postach kolezanki bylo mi przykro bo mimo ze faktycznie zawiodlo zabezpieczenie ktore nie bylo stuprocentowo pewne to ja nie winilam sie za to ze zaszlam w ciaze tylko ze moje cialo tej ciazy nie chcialo i zdarzylo sie cos ze dziecko umarlo nie pomyslalam o mojej winie jako o dopuszczeniu do ciazy..... bo to tak jakby np. winic samotna matke ze nie pomyslala i przespala sie bez zabezpieczenia z nieodpowiednim facetem ktory ja zostawil w zwiazku z czym zafundowala dziecku niepelna rodzine - bo w takim razie to jej wina prawda? z tego co przeczytalam to Karola jest samotna mama wlasnie nie przyszloby mi do glowy zeby jej napisac cos takiego a przeciez poslugujac sie analogia to moglabym i byloby to w jej stylu... eh, zlosliwosc moja troche ale sie nie moglam powstrzymac :roll: a jak sobie radze? lepiej mam w sobie zal pewnie juz ze mna zostanie ta wielka niewiadoma jakie byloby to moje dziecko jak by roslo jak mowilo jak sieprzytulalo smutno mi kiedy o nim/niej mysle ale zycie sie toczy mam te moje kochane dzieci tutaj pamietam ale zyje dalej

nieświadome poronienie

23/03/11 20:49:34

Mogłabym dalej tłumaczyć Ze przy dwójce chorujących dzieci, pracy, domu Nie miałam czasu na wsłuchiwanie sie w swoje ciało Ze przy poprzednich planowanych ciążach żadnego poczucia ciąży nie miałam w pierwszych tygodniach bo nic sie nie zmienialo Ze to, ze tamto... Ale po co? Ty juz mi przypisalas wine Mój ból to moja wina i kropka Ok To twoja opinia Przyjmuje ze taka masz Tylko nie widzę celu tej wypowiedzi Zrobiło mi sie gorzej Chciałam wsparcia Chciałam tu wypłakać swój żal Chciałam zeby tylko ktoś wirtualnie pogladzil po głowie Ty przyszłaś sie pomądrzyć Ok Tylko nikomu to nie pomoglo A jeśli chodzi o antykoncepcję przy karmieniu Ręczysz ze są bezpieczne dla dzieci? Zwłaszcza żeńskie hormony dla chłopców? Nie ma badań na temat odległych skutków stosowania tych leków przez matki bo są jeszcze za krótko stosowane a to wymaga minimum kilkunastu lub więcej lat doświadczeń i badań Nie będę ryzykowac zdrowia mojego synka I obie moje ciąże były normalne. Więc nawet gdybym wiedziała ze jestem w ciąży nie zmieniłabym trybu życia. Tez dlatego ze nie mam nikogo do pomocy Ale koniec, koniec Bo przeciez to i tak moja wina prawda?