rocznik 87 wita
ja mam już swoja pociechę, ale myślę o drugiej....
rocznik 87 wita
ja mam już swoja pociechę, ale myślę o drugiej....
[quote="smutna":18a3lttf]Gdyby ktos chcial - mam ta ksiazke w wersji elektronicznej wiec moge przeslac na maila
Sama sie odchudzam od pol roku i dosc duzo schudlam, ale jestem na diecie MZ (1200kcal), ksiazke kupilam bo czytalam o niej wiele dobrych rzeczy. Przeczytalam cala, pozniej mi jeszcze ktos podeslal rozne przepisy i sprobowalam. Ale po tygodniu stwierdzilam, ze to nie dieta dla mnie i wrocilam do liczenia kalorii. Przy liczeniu kcal chudne ok. 1kg tygodniowo, na bialkowej (proteinowej) po tygodniu bylo 3,5kg mniej.
bardzo proszę o książkę
mysunia@wp.pl
[quote="tianna":19ip40om]Witam.
Jestem w 9 miesiacu ciazy. Nasz synek jest chyba najbardziej zaplanowanym i wyczekiwanym dzieckiem swiata
Ale mam chwile, ze ogarnia mnie kompletna niemoc i zwatpienie we wlasne sily. Pojawiaja sie pytania - rany boskie przeciez ja bede miala dziecko! Czy podolam? Czy bede dobra mama?
Od 5 lat pracuje w zlobku i w przedszkolu, ale teraz jak sama mam miec dzidzie, to chwilami ogarnia mnie calkowita blokada psychiczna, mam wrazenie, ze nie wiem co robic z dzieckiem, jak do niego podejsc itp
A patrzac przez te lata na tyle berbeciow mialam takie szerokie spojrzenie i podejscie do wychowywania dzieci....
Czy wy tez zmagacie sie z takimi przemysleniami? Macie chwile zwatpienia czy dacie rade?
chyba każda z nas ma czasem chwile zwątpienia...moje dziecko ma już prawie 5 lat a ja dalej się zastanawiam czy jestem dobrą mamą, czy coś mogę robić lepiej...czy dam radę go wychować na porządnego człowieka itp.
[quote="Maja23":pji0wspc]Ciągle się staram i co miesiąc na teście widze tylko jedną kreseczke:(
jak starania?
[quote="madzik77":dw2fwkq8]Czy są wśród nas szczęśliwe mamusie, które chcą mieć świadomie trzeciego dzidziusia (lub więcej)? Mam już dwóch super chłopaczków, ale marzenie za córeczką jest tak duże, że chciałabym spróbować raz jeszcze (chociaż jak będzie trzeci chłopaczek to też super). Nie ukrywam, że bardzo się boję podjąć taką decyzję, bo troje dzieci to już nie zabawa (tym bardziej, że nie mogę liczyć na tak cudowną instytucję jaką jest babcia). Jeśli macie podobne rozterki, wątpliwości, a może 100 % pewność do zakładania dużej rodziny odezwijcie się!
gdyby nie problemy zdrowotne mojego męża i sprawy finansowe, to mogłabym mieć całą gromadkę
z resztą zawsze o tym marzyłam...ale nie ukrywajmy....to spory "wydatek" . Dzieciom trzeba zapewnić solidna przyszłość.