OPOWIADANIA Z PORODÓW

20/11/08 20:15:02

Godzina 19:30 26.08.2008 zaczęły sie delikatne skurcze,pojawiały sie co 20min,już wiedziałam z opowiadań koleżanek,że sobie pisały co ile mają skurcze,więc ja zaczęłam,tak całą noc tak przeszłam że zapisywałam skurcze.O 3 nad ranem zaczęły sie coraz mocniejsze i częstsze,pomyślałam że poczekam jeszcze godzinę i obudzę Mariusza i idzemy do szpitala,godzina minęła.Pomyślałam że mama wstaje o 5tej to już poczekam i my wtedy pójdziemy na izbę,godzina 4:30 spakowałam sobie torbę i czekałam na godzinę.Poszliśmy na izbę,pielęgniarka spisała wszystko przebrałam sie i poszliśmy na oddział.Skurcze były coraz mocniejsze,wody nie odchodziły.Od godziny 17 skurcze były już naprawde mocne,położna zaprosiła mnie do zabiegowego,zrobiła lewatywę:P:P Potem już poszłam na salę porodową ponieważ rozwarcie już było na 3 palce.Mama była przy mnie przy porodzie,położna mówiła że jak mogę to żebym wstawała to przyśpieszymy poród,no iwęc tak robiłam,choć wtedy to było dla mnie ciężkie.O godzinie 23 urodziłam Kubusia.To były 50te urodziny mojej mamy,ona przecinała pępowinę.Pewnie dziwi wa to że ojciec dziecka nie był przy porodzie,już odpowiadam,on czekał na korytarzu,nie dałby rady poprostu,hehehe,zamiast mnie to by musieli nim sie zająć:P:P

Czy krzyczałyście przy porodzie sn?

02/09/08 22:32:14

ja rodziłam siłami natury i bez znieczulenia i nawet ani razu nie kszyknęłam.. Jak już leżałam po porodzie w szpitalu to słyszałam jak kobiety kszyczą na porodówce, co sie potem okazywało że one po znieczuleniach i tak kszyczały więc ja jestem dumna że dałam radę,ale cały czas myślałam o tym że ten ból to tylko chwila a potem nadejdzie szczęście w postaci małego człowieczka:*

Po porodzie - nasi mężczyźni i alkohol

24/08/08 19:34:38

Ja tak czytam wsze wypowiedzi no i stwoerdzam że to kobiecie należałoby sie odreagowanie,bo to my przecież przez te kilka miesięcy nosiłyśmy pod serduszkiem maluszka i pewnie nie jedna miała stres o tego szkraba,a faceci to i tak nigdy nie poczują tego co my czujemy w ciąży, strach i niekiedy czarne myśli ;( Ajeśli chodzi o świętowanie narodzin to dlaczego tak sie utarło że koniecznie alkohol,przecież można to w inny sposób oblać :) Ale pewnie u mnie to będzie tak że tatuś obleje alkoholem synka, bo już mi zapowiedział :(

Do tych co niedawno urodziły

09/06/08 14:02:34

Ja rodze w sierpniu,pytam o ten szpital bo mam do niego dwa kroki od domu więc jak coś to bym miała bliziutko :D a czy oni udzielają wogóle jakiekolwiek informacje na ten temat??

***SIERPNIÓWECZKI 2008***

07/06/08 21:29:04

widze że temat zmienił tor,ja mam temin na 22 sierpnia.Dziewczyny ja też miewam problemy z moim ale to chyba u facetó tak jest,nie potrafią tego do siebie przyjąć że powstało nowe życie i może boją sie że przestaniemy ich kochać... nie znam dokładnie waszej sytuacji bo za dużo by czytać ale piszę tak oględnie