Włą dlatego że nie płacze nie jestem pewna czy to kolki
Co do kropelek to problem polega na tym że ja mieszkam w uk a tuatj nie bardzo przejmuja sie kolkami i nie ma za wiele środków na to. Stosowalismy infacol, teraz koleznka przywiozła mi z polski espumisan. Podaje małej herbatke hipp ułatwiającą trawienie a wczesniej dawałam plantex tez przywieziony z polski. Teraz jednak nikt tam sie nie wybiera więc nie mam jak załatwic jeszcze jakieś kropelki... Masujemy brzuszek codziennie. Mała spi parwie zawsze na brzuszku a w nocy to jeszcze na zwiniętym ręczniku. Próbowalismy już szymu suszarki ale to poamaga tylko na chwilkę...A ja całe dnia parwei jestem sama- mąz jest kucharzem i jest w domu na parwdę żadko a ja nie mam już sił 
Karmie moją córke piersią. W tej chwili skończyła miesiąc. Na początku wszystko było ok. około 2 tygodnia zaczęły się u niej kolki-tak mi się wydaje. Mała pręzy się, prostuje nóżki, ma bardzo twrady brzuszek i płacze. Z początku było to tylko w nocy i trwało około 3 godzin. Później zaczęło sie tez pod wieczór, a teraz jak złapie ja ból brzuszka to zaczyna sie około pólnocy i trwa do 11 stej rano!!! Mała co parwda nie płacze jakoś bardzo tyle że się pręzy i stęka jakby chciała kupkę zrobić. Fakt że kupek robi teraz mało w porównaniu do tego co było na początku. Teraz zrobi jedną czy dwie dziennie max i to jeszcze pomagam je przyciągając nózki do brzuszka.
W ciągu dnia tez brzuszek ją boli. Używalismy infacolu który chyba nie do końca pomagał a ostatnio to chyab w ogóle przestał... zaczęłam więc podawać jej espumisan ale na razie nie widzę efaketów.
I tak pomyśłam że może coś nie tak jest z moim melkiem i może zacząc podawać jej sztuczne... Co sądzicie?
witam
ja mam 21 lat i to moja pierwsza ciąża- planowana.
Jak urodze bedę miała prawie 22 lata 
Rocznik 87 melduje się
A mysłam że mało jest dziewczyn z tych roczników które zakładają rodziny, a tu taka niespodzianka 