dawno nie zaglądałam - ale trochę w szpitalu, potem leżenie i tak ciągle coś
jeszcze jestem w dwupaku - wg usg synalek
pozdrawiam i życzę zdrówka
dawno nie zaglądałam - ale trochę w szpitalu, potem leżenie i tak ciągle coś
jeszcze jestem w dwupaku - wg usg synalek
pozdrawiam i życzę zdrówka
MARTKA- trzymam kciuki, musi być dobrze dawno nie zaglądałam, ale dzisiaj mam dzień lenia więc jestem glukozę mam za sobą 75 - z cytrynką piłam więc ok wyniki dziwne, bo przed i po 1 godzinie w normie, natomiast po 2 h przewyższa normę o 23. w środę mam wizytkę zobaczymy co powie lekarz.... a tak to leżę i się nudzę...
jaki to rozmiar newborn?
witajcie w grudniu
dawno nie zaglądałam, ale po akcji ze skurczami, szpitalem (leżałam na polnej) i diagnozą "łożysko pokrywa ujście" muszę leżeć więc do kompa nie podchodzę zbyt często
czy miałyście problemy z przodującym łożyskiem, czy jest szansa że się podniesie, bardziej od planowanej cesarki (przy kolejnych skurczach może dojść do krwotoku) dobija mnie leżenie przez najbliższe 14 tygodni, a święta tuż tuż
najgorsze że moja lekarka sama nie stwierdziła łożyska przodującego, a skurcze wcześniejsze bagatelizowała
niestety teraz przy dniu takim jak niedziela, gdzie jest cały dzień synek trochę chodzę i skurcze wracają, stres też wywołuje skurcze
zakupy dla maluszka to tylko na allegro....
pewnie zakupy na święta też... listonosz mnie zamorduje
w środę idę do innego lekarza - mam nadzieję że mnie jakoś ustabilizuje i pocieszy
trafiłam ostatnio do szpitala na polnej - masakra a szczególnie pani doktor Małgorzata Szczepańska - jeszcze nigdy nie byłam tak niedelikatnie zbadana, zapisała mi antybiotyk - jak moja ginka zobaczyła jaki to się przeraziła - nie można go podawać w ciąży - spotkanie z w/w lekarką kosztowało mnie sporo nerwów i mam nadzieję że fasolce nic się nie stanie