Wrześniówki 2011 :)

30/10/11 16:16:55

A my po spacerku :D Wreszcie mogłam sobie z kims pogadac :) <happy> Nogi bola niesamowicie, bo sie w kozaczki wbiłam :P A mała - nadal sumiennie bez kombinezonu, zapakowana w: koszulke, spioszek, bluze, spodenki, ciepłe skarpety grube i polarowy spiworek od wózka - cieplutka ze ho ho ;) no i czapeczke a na to kaptur od bluzy :) A jutro, jako ze maz ma wolne, zostawiamy dzieciaczki z tesciowa i wybywamy.. na rajd po urzędach i przy okazji ogarnac cos w mieszkaniu tsciowej. , bo prosiłazeby jej cos tam naprawic.. tia... ubaw po pachy.. :P

Wrześniówki 2011 :)

29/10/11 18:30:10

Fakt, dlatego ja zdjęć tu nie wrzucam pewnie - trzymam na Fb i to tak, ze wszystko "sprywatyzowane", wiec nikt nie zobaczy spoza znajomych ;) A ja sie ciesze jak dziecko.. umowilismy sie na jutro ze znajomym meza. Mieszka z dziewczyna ulice obok nas, ona jest w ciazy na koncowce i w sumie tez spoza miasta, młodsza ode mnie o rok <jupi> wreszcie jakas "sama w miescie w ciazy" - jak ja niedawno :P Jakie to dziwne rzeczy potrafia sprawic radosc.. :P

Wrześniówki 2011 :)

29/10/11 12:53:30

gabisilk, aneta007zd Zaproszenia wysłane :) U nas nocka ciężka.. coś mała spać nie chciała, my tu szczęśliwi, że się wyśpimy, że weekend.. a tu nic. Bardziej zmęczeni niż w tygodniu :x *happy* Ubranka 50? Wow :P Moja już wyrosła.. ale sobie jedzenia akurat nie żałuje. Mam wrażenie, że się tym mlekiem nie najada :x Ja też nie oliwkuję i ... w ogóle tego nie robiłam. Nasmarowałam małą moze 2-3 razy jak jej skórka się łuszczyła na początku (co jest normalne), a teraz już nie. Odległość mnie boli tym bardziej, żę przeprowadziliśmy się i .. okazało się, że jestem w ciąży. Więc w sumie ani z pracą, ani z innymi rzeczami nic nie wyszło jakbym chciała - znajomych praktycznie brak. Tym bardziej, że mąż jest troszkę starszy ode mnie i jego znajomi mają hm... nieco inne sprawy niż ja, to i z nimi średnio :< Moi to już tylko net / tel :( Co do prywatnego.. dobry pomysł, ale - ja już mam doświadczenia z tego rodzaju inicjatywami i zwykle kończyło się tym, że w efekcie nie było z kim pogadać. Tutejszy ruch bardzo mi się podoba - nie czuję się tu osamotniona jak w innych miejscach. HAVE A NICE DAY! <nuci Bon Joviego>

Wrześniówki 2011 :)

28/10/11 19:45:41

[quote="Jena":299jpavc] ania187 dobrze ze już jesteś i pisz co u was
Zanim się wdrożę w forum to trochę minie, nie mam czasu na tyłku siedzieć :P Tydzień bez netu, a tyle do czytania.. :D Mała w dzień śpi mało, za to nocki przesypia pięknie, jak w zegarku od północy do 7 rano, akurat jak mąż do pracy idzie to mam pobudkę :P Starsza miała 4 urodzinki, skromnie, jak to czasami bywa, ale za to zadowolona :) Ja też - choć świadomość, że czas leci tak szybko jest przygnębiająca :( Małe zdrowe, ja też. Po 12 dniach mi przeszlo O_O Teraz mam nadzieję, że będzie już normalnie, bo takiego kolejnego okresu nie przeżyję chyba :P Już zapowiedziałam mężowi, że wszelkie papierkowe sprawy musimy załatwić póki nie mam okresu, bo się z domu nie ruszę xD <panikara> No.. a u nas w ogóle jakoś lepiej, lepiej się dogadujemy choć sprzeczki nadal są. Ale cieszę się, że mamy 4 dni wolnego tylko dla siebie... mrrr.. na dodatek w poniedziałek wychodne, teściowa zostaje z maluchami :D No i miałam małą załamkę w niedzielę, ale cóż, kiedyś musiało to nastąpić - 250 km od rodzinki, praktycznie ciągle sama z dzieciakami w domu. Dobrze, że mam takiego faceta przy sobie. Pogadaliśmy, popiśmy piwko, poprzytulaliśmy się.. i najlepszy tekst: "w życiu z nikim tak dobrze mi się nie gadało przy piwie, a już nie myślałem, że z własną żoną tak będzie" xD Dochodzę do siebie, czas zacząć działać, wszak bycie mamą zobowiązuje :D ps: jakby któraś chciała jakiś większy kontakt to niech napisze na priv, wymieni się link do Fb czy cuś xD. <zdesperowana szuka znajomych> ;D :twisted: ps 2: bioderka u nas też na NFZ. Na razie tyle, mykam :)

Wrześniówki 2011 :)

27/10/11 19:20:53

Melduję, że żyję ;) Przez tydzień nie mieliśmy kompa, ale jak pech to pech. Dziś nie nadrobię , tylko na moment wpadłam. Buziaki!