Oswiecim

24/09/11 19:29:03

Cześć Kochane dziewczynki dawno mnie tu nie było . Ja dziś na szybkiego. pozdrawiam Was wszystkie i wasze pociechy. Ciesze sie ze będę mogła teraz częściej mieć z Wami kontakt. pozdrawiam i przesyłam buziaki

Oswiecim

20/04/10 14:12:29

No ja wiem jak to jest i jak byłam z Julką w ciąży to miałam przynajmniej ten komfort że do południa mogłam odpocząć bo Wiki była w żłobku ale po południami już nie miałam czasu na odpoczynek, dlatego rozumiem Cię że nie łatwo choć na pół godziny poleżeć jak w domu masz takie srebro Kinię ,ale już nie długo ja trzymam kciuki żebyś donosiła do końca . Julcia śpi mi tylko raz na dzień około 10-tej lub 11-tej i do wieczora już nie , lub po południu ale to raczej dżemka bo trwa 30 min. Tyle że noce przesypiamy całe.

Oswiecim

20/04/10 12:02:21

Mysiu Gratuluję Mi się podobają imiona Hania i Inga nie są aż tak popularne jak Julka czy Wiktoria. Jeszcze trochę czasu Wam zostało do podjęcia decyzji jakie imię. Współczuję żylaków ale mam nadzieję że po porodzie znikną . Trzymam kciuki za ciebie i maleństwo oby wszystko odbyło się bez komplikacji.Leż i odpoczywaj nie martw się domem najważniejsze jest teraz Twoje maleństwo i Ty. Pozdrawiam

Oswiecim

16/03/10 09:07:22

Hejo U mnie sytuacja z mężem zaczęła się stabilizować, chyba przemyślał swoje błędy i bierze się na obroty. A to już coś. Z mieszkaniem też powoli do przodu ponieważ brat właściciela powiedział że mieszkanie do sprzedania, tylko teraz zastanawiamy się skąd wziąć pieniądze na mieszkanie ,ale mój powiedział że pogada ze swoimi . Mam nadzieję że, wszystko dobrze się pokończy. U nas Wiki o dziwo jak zaczęła brać szczepionkę na odporność to nie choruje , co prawda trochę ją kaszle ale pani doktor powiedziała że to taka reakcja na lek. Julka troszkę pokasłuje i jeszcze nawet nie byłam z nia do szczepienia na roczek. Spóznione ŻYCZENIA DLA MATEUSZKA DUŻO ZDRÓWKA I UŚMIECHU NA TWARZY. BASIU TOBIE TEŻ ŻYCZĘ ZDRÓWKA I SPEŁNIENIA MARZEŃ... Pozdrawiam

Oswiecim

10/03/10 12:44:24

mysiu ale on i tak tą kasę musi do dziś wpłacić bo przyszli do nas bracia od strony tego właściciela bo byli się dowiadywać w spółdzielni czy to mieszkanie jeszcze jest i czy w ogóle ta właścicielka go kiedyś wykupiła bo dla nich problemem jest to że ona się nigdy nie zwierzyła że ma mieszkanie na własność , i teraz oni szukają aktu notarialnego. Moi rodzice się też do mojego nie odzywają po tym co zrobił ale powiedzieli że jak by się wziął za życie to z czasem się zapomina. Ale zaufania to chyba już nie odzyska. A i nie martw się moja mama tęż cały czas mówi że Wiki i Julka to do tatusia podobne , tylko żeby nie miały charakterku po tatusiu, a mnie się wydaje że jak będę w stanie nad nimi zapanować to nie będą miały takiego charakteru. Pewne że czy wynosi się z domu , tylko ja się zastanawiam czemu on wyniósł te same złe rzeczy. Jutro ma do mnie dzwonić brat tej właścicielki chyba co zadecydowali, chyba umrę jak powiedzą że chcą zatrzymać mieszkanie. Trzymajcie kciuki.