martwi mnie wielkośc mojego dziecka.

08/01/09 21:07:53

bardzo dziekuje za słowa wsparcia . mam nadzieje ze wszytsko zakończy sie pomyslnie.

martwi mnie wielkośc mojego dziecka.

06/01/09 22:16:52

Witajcie.Jestem w ciąży z drugim dzieckiem(pierwsze to dziewczynka urodzona w 36/37 t.c) obecnie jestem w 33/34 t.c. Juz wiem ze to chlopiec niepokoi mnie tylko jedna rzecz , a mianowicie wielkosc dziecka Mały wazy ok 2700 g czyli jego waga odpowiada 36/37 t.c. glowka obwodowo tez jest wieksza.Czy ktoraś z was miala moze podobny przypadek. bo szczerze to troche sie martwie. czy to normalne - lekarz uspokoaja ze przy drugiej ciazy i przy płci meskiej bywa tak ze dziecko jest wieksze niz pierwsze.

Klub Rozdarciucha!!

28/03/08 21:16:27

POMOCY!!!!!RATUNKU!!!!!- ZOSIA NIEDŁUGO SKONCZY 10 MIESIECY OD PEWNEGO CZASU NA KAZDE MOJE ODDALENIE SIE OD MIEJSCA GDZIE JA ZOSTAWIAM CZY TO KOJEC CZY ŁÓŻECZKO...WPADA W SPAZMATYCZNY PŁACZ..DRZE SIE W NIEBOGŁOSY.NIESTEY SA SYTUACJE ZE MUSZE JA POZOSTAWIC W BEZPIECZNYM MIEJSCU NIE ZAWSZE MOZE BYC NA ,,WOLNOSCI,, WŁASNIE ZASNEŁA..A JA MAM OCHOTE WYC ZE ZŁOŚC Z ZALU..SAMA JUZ NIE WIEM CO ROBIC... PROSZE POMOZCIE. DODAM ZE NIE BYLO Z NIA PROBLEMU JEST BARDZO KONTAKTOWNA NIE MAM KŁOPOTU ABY JA Z KIMS ZOSTAWIC IDZIE BEZ OPOTU I GRZECZNIE SIE PODCZAS MOJEJ NIEOBECNOSCI ZACHOWUJE..NAJGORSZE JEST TYLKO TO GDY ZOSTAWIAM JA W ŁÓŻECZKU LUB KOJCU... CZY KTOS Z WAS ,,PRZERABIAŁ ,, JUZ TAKIE ZACHOWANIE??

POMOCY- GDY WYCHODZE MOJE DZIECKO DOSTAJE SZAŁU

28/03/08 20:45:36

Dziekuje za odpowiedz:) czym predzej przeczytalam artykuł..i niestey nie do konca rozwiazuje on moj problem gdyż mama rozpoczynajaca ten post napisala ze dziecko przestalo plakac ot tak z dnia na dzien...a 2.metode juz jakby zastosowalam i niestety pozostawiona w Kojcu lub łóżeczku Zosia płacze wrecz sie drze dalej...

POMOCY- GDY WYCHODZE MOJE DZIECKO DOSTAJE SZAŁU

28/03/08 20:12:46

POMOCY!!!!!RATUNKU!!!!!- ZOSIA NIEDŁUGO SKONCZY 10 MIESIECY OD PEWNEGO CZASU NA KAZDE MOJE ODDALENIE SIE OD MIEJSCA GDZIE JA ZOSTAWIAM CZY TO KOJEC CZY ŁÓŻECZKO...WPADA W SPAZMATYCZNY PŁACZ..DRZE SIE W NIEBOGŁOSY.NIESTEY SA SYTUACJE ZE MUSZE JA POZOSTAWIC W BEZPIECZNYM MIEJSCU NIE ZAWSZE MOZE BYC NA ,,WOLNOSCI,, WŁASNIE ZASNEŁA..A JA MAM OCHOTE WYC ZE ZŁOŚC Z ZALU..SAMA JUZ NIE WIEM CO ROBIC... PROSZE POMOZCIE. DODAM ZE NIE BYLO Z NIA PROBLEMU JEST BARDZO KONTAKTOWNA NIE MAM KŁOPOTU ABY JA Z KIMS ZOSTAWIC IDZIE BEZ OPOTU I GRZECZNIE SIE PODCZAS MOJEJ NIEOBECNOSCI ZACHOWUJE..NAJGORSZE JEST TYLKO TO GDY ZOSTAWIAM JA W ŁÓŻECZKU LUB KOJCU... CZY KTOS Z WAS ,,PRZERABIAŁ ,, JUZ TAKIE ZACHOWANIE??