Krakowskie "Ciężarówki" łączcie się :)

18/04/08 20:59:46

Dziekuje Wam slicznie jestescie kochaniutkie;-)Zawsze można na Was liczyc......Jutro tak zrobie z tym krochmalem mam nadzieje ze mojej niuni to pomoze.Pozdrawiam

Krakowskie "Ciężarówki" łączcie się :)

18/04/08 14:37:48

Dziewczyny mam maly problem z moja dzidzia.Potrzebuje Waszej rady.Amelka dostala na całym brzuszku jakis czerwonych krostek.Nie mam pojecia od czego,moj maz dwa dni temu wlozył jej mydełko do mydelniczki z naszym nie dla dzieci.Czy to moze byc przyczyna?Czy powinnam udac sie jak najszybciej do lekarza czy sprobowac jakis masci i dopiero jak nie przejdzie pojsc.Jakie mascie powinnam wykorzystac,co moze pomuc mojej Niuni????

Dziewczyny trzymajcie sie z daleka od Patologi Ciaży

28/03/08 17:05:06

Witam wszystke mamy i oczekujace panie na swoje pociechy. Wkoncu urodzilam moje male malenstwo.Mamy piekna coreczke Amelke. Malutka urodzila sie 15marca 4 dni przed terminem. Po przejsciach ktore mnie spotkaly w szpitalu na patologi bardzo sie balam o dzidzie,ale jest cala i zdrowa;-) :) :) Urodzilam Amelke pod Kielcami,bardzo zadowolona jestem z personelu medycznego i z warunków panujacych na oddziale. To nie szpital w Krakowie hehhe :wink: :wink: POZDRAWIAMY

Dziewczyny trzymajcie sie z daleka od Patologi Ciaży

12/03/08 13:06:53

Witam jak w temacie polecam Wam byscie nie wybieraly się na patologie Ciazy w szpitalu Narutowicza. Przeszlam tam z kolezankami gechennne.Wypisalysmy sie na wlasnie zadania. Na patologi bardzo lubia przyszpieszac porody na sile wywolywac nawet jesli jestes jeden dzien po terminie. OPISZE TERAZ MOJA SYTUACJE CO MNIE ZACZELO 5LUTEGO A MIANOWICIE 4LUTEGO ZGLOSILAM SIE DO SZPITALA NA BADANIE KTG,BO TERMIN PORODU MIALAM NA 28 LUTEGO.BYL TO TERMIN USTALONY Z PIERWSZEGO USG GDYZ NIE PAMIETALAM DATY OSTATNIEJ MIESIACZKI.WIEC MIALAM DATY ROZNE 28LUTY,4 LUTY. PO KTG W PRZYCHODNI SZPITALA GDZIE APARATURA SZWANKUJE CO CHWILE STWIERDZONO ZE MAM SIE ZGLOSIC NA DROGI DZIEN NA OBSERWACJE.JUZ WTEDY COS MI SIE NIE PODOBALO IZ WIDZIALAM JAK PANI POLOZNA MECZY SIE Z APARATEM BO NIECHCE PISAC I PISZE GUPOTY.NO I PO TYM ZAPISIE ,,WYMUSZONYM Z APARATU''MAM SKIEROWANIE DO SZPITALA. NA DROGI DZIEN POJECHALAM DO SZPITALA,ZNALAZLAM SIE ODRAZU NA PORODOWCE GDZIE ZROBIONO PELNA DOKUMENTACJE.WYSLALI MNIE NA USG DZIE CZEKALAM 3 GODZINY NA BADANIE BO WSZYSTKO BYLO WAZNIEJSZE ODEMNIE.WYSZLO ZE JEDNAK JESZCE NIE JESTEM W TERMINIE BO DOPIERO 13MARZEC A TO BYL DOPIERO 5 ALE NIKT NIE ZWROCIL NA TO UWAG,DODANO IZ MAM TEZ MALO WOD PLODOWYCH ZNOW TRAFILAM NA PORODOWKE TAM BARDZO MILA MLODA LEKARKA ZBADALA MNIE I POWIEDZIALA ZE WSZYSTKO JESZCZE JEST DALEKO DZIECKO JESZCZE NIE NA SWOIM MIEJSCU A ROZWARCIE NA OPUSZEK. WIEC MAM ISC NA PATOLOGIE.LOZKO DOSTALAM O 14 CZYLI CZEKALAM 6 GODZ NA NORMALNE PRZYJECIE. NA NASTEPNY DZIEN NA OBCHODZIE DOWIEDZIALAM SIE ZE DOSTANE ZASZCZYKI UCZULAJACE.PO PRZYJSCIU POLOZNEJ NA SALE ZE ZASZCZYKIEM PYTAM JA CO TO JEST ZA ZASZCZYK JAKIE MA DZIALANIE I PO CO ON JEST.A ONA OMIJAJAC MOJE PYTANIA MOWI ZE BEDZIE BOLALO JAK BEDZIE WBIJALA BO JEST Z WIT B.WKONCU PO MOIM DOPYTYWANIU KOLEJNYM MOWI ZE NA PRZYSZPIESZENIE PORODU. BYLAM W TOTALNYM SZOKU TRAFILAM NA OBSERWACJE A TU MI JUZ POROD WYWOLUJA NIE INFORMUJAC NAWET DLACZEGO TAM JESTEM,I CO MI DOLEGA.POLOZNA MOWI ZE JAK NIECHCEZASZCZYKA TO MOGE ODMOWIC,WIEC ODMOWLAM.ZDENERWOWANA POSZLA DO LEARZA POINFORMOWAC GO O TYM,PRZYSZLA ABYM PODPISALA ZE NIE WYRAZAM ZGODY. POZNIEJ DOWIEDZIALAM SIE ZE DZIECKO MAM NIE DOTLENIONE I DOSTALAM KROPLOWKE,I DOKTORKA INF MNIE IZ ZLE ZROBILAM ZE NIE WZIELAM TYCH ZASZCZYKOW.WIEC JA PRZERAZZONA TYM ZE DZIDZI SIE COS DZIEJE MOWIE ZE SKORO TRZEBA TO ZGADZAM. WIEC JUZ PRZEZ KOLEJNE DNI DOSTAWALAM ZASZCZYKI,OKRESLANO MOJ STAN JAKO ZLY ZE MALO WOD I LOZYSKO STARE. ZASZCZYKI DZIALALY TYLKO PIESZCZACO NIC SIE NIE DZIALO ZADNYCH SKURCZY MOCNYCH. PO 6 DNIACH W SZITALU BADA MNIE ZASTEPCA ORDYNATORA I STWIERDZA IZ MAM JESZCZE CZAS DO PORODU I ZE NIE JESTEM PO TERMINIE TYLKO W TERMINIE I ZE WSZYSTKO WSKAZUE NA TO ZE SPOKOJNIE MOGE CZEKAC NA BIOLOGICZNA AKCJE,ZDZIWIONY ZE MI PODAJA ZASZCZYKI NA WYWOLANIE. JEST NASTEPNY DZIEN WIZYTA 5 OSOB NA OBCHODZIE SLYSZE ZNOW COS INNEGO TEJ PANI STYUACJA JEST NAJGORSZA,MALO WOD LOZYSKO STARE 2 TYG PO TERMINIE<GDYZ TRZYMAJA SIE PIERWSZYSCH DOKUMENTOW> MOSI NA TYCHMIAST ISC NA INDUKCJE A JAK TO NIC NIE DA TO CESARKA. JESZCZE W TEN SAM DZIEN MIELI MNIE ZABRAC O 12 ALE STALO SIE TO DOPIERO O 19 KIEDY WESZLAM Z MEZEM NA ODDZIAL POLOZNICZY. NA PATOLOGI ZABROIONO MI JESC WIEC JADLAM TYLKO SNIADANIE SKROMNIUTKIE 2 KANAPECZKI O 7 RANO. WYDZIERANO SIE NA NAS ZE TE W TERMINIE TO POWINNY BYC NA CZCZO NA OBCHODZIE,ALE OBCHUD JEST DOPIERO OK10 RANO WIEC CIEZKO JEST PO CALEJ NOCY NIC NIE ZJESC,I CZEKAC TYLKO NA TO CO ONI ZNOW WYMYSLA,POWINNI DECYDOWAC DZIEN WCZESNIE I INFORMOWAC ZEBY BYC NA CZCZO RANO. CALY DZIEN NA GLODZIE JUZ OK 12 ROBILO MI SIE SLABO,BYLAM PRZERAZONA ZE BEDE MUSIALA RODZIC CALA NOC I ZASLABNE BO NIE MAM SILY I MYSLE TYLKO O JEDZENIU.PO WEJSCI NA PORODOWKE MOWIE POLOZNEJ ZE NIE JADLAM NIC OD 7 RANO A JUZ 19.A ONA ZDZIIWIONA MOWI ZE MOGLAM JESC I KTO MI TAK KAZAL<OCZYWISCIE ODDZIAL PATOLOGI> DOSTALISMY POKOIK RODZINNY W NIM CZEKALAM JESZCZE DO 21.30 NA JAKIES DZIALANIA,BO BYL WAZNIEJSZY POROD. W INNYM POMIESZCENIU ZOSTALAM PODLACZONA DO KROPLOWEK,STARZYSTKA WBIJALA MI WELFRON 10 MIN,I CO SIE OKAZALO ZE SKRZYWIONA IGLE MI WBIJALA. NIE PYTANO MNIE CZY ZGADZAM SIE NA STUDENTOW. PO 2 KROPLOWKACH STUDENTKA ROBI MI LEWATYWE NA DWA RAZY BARDZIEJ WYSTRASZONA NIZ JA,MIMO IZ TO PRZECHODZILAM 1 RAZ. TRAFIAM ZNOW POD KROPLOWKE JUZ WYWOLUJACA SKURCZE.MIEDZY CZASIE BADA MNIE BARDZO MILA POLOZNA.I MOWI O KOBITO Z TAKI ROZWARCIE DO RODZENIA,I Z TAKIM ULOZENIEM. PODCHODZI DOKTORKA WYPYTUJE MNIE O SZCZEGOLY OKRESU SKAD TE WSZYSTKIE DATY.I MOWIE JEJ ZE MAM WPISANE ZE MIALAM OKRES 21MAJA OSTATNI ALE TO NIE PRAWDZIWA DATA BO WTEDY NIE PAMIETALAM DOPIERO PO JAKIMS CZAS CZASIE ZNALAZLAM BILET LOTNICZY JAK LECIALAM W ODWIEDZINY I WTEDY MIALAM OKRES A TO BYL 14 CZERWCA.I MOWILAM O TYM W SZPITALU NA PATOLOGI ALE NIKT MNIE NIE SLUCHAL. DOKTORKA POPROSILA O PIERWSZE BADANIE USG KTORE ROBILAM W SIERPNIU MAZ NA SZYBKIEGO POJECHAL DO DOMU PO NIE.W MIEDZY CZASIE PRZEJRZANO MOJE POZNIEJSZE I WIDZA NA KAZDYM COS INNEGO. ODLACZONO MNIE SZYBKO OD KROPLOWKI I WE TRZY BARDZO SUPER BABKI ZABRALY MNIE NA USG ABY SPRAWDZIC CZY ZECZYWISCIE JEST MALO WOD PLODOWYCH<PODKRESLE IZ TEN DZIEN MIAL SIE ZAKONCZYC PORODEM W MOIM PRZYPADKU ALBO NATURALNYM ALBO CESARKA> PO 40 MIN ROBIENIA USG OKAZUJE SIE ZE NORMA Z WODAMI JEST 5 A JA MAM 7.MAM MALY BRZUSZEK BO PRZYTYLAM MALO TYLKO 7 KILO ALE DZIDZIA WAZY 3400. WIEC WSZYSTKO DOBRZE,DZIDZIA TEZ JEST CALA I ZDROWA I DOTLENIONA,BADANIA SA BARDZO DOBRE,I DATA OSTATNIEJ MIESIACZKI 14 CZERWCA PASUJE. UUUUUUUUUUUUUUUU NO I JA W SZOKU,LEZE TYDZIEN W SZPITALU I CODZIENNIE COS NOWEGO,JUZ JAK PRZYSLAM BYLABYM PO PORODZIE GDYBYM NIE SUGEROWALA SIE INTUICJA I PRZYJELA ZASZCZYKI. DOKTORKA INFORMOJE MNIE ZE GDYBY MI DALY KROPLOWKE TO BYM RODZILA CALA NOC I BYM NIE URODZILA,WYSZARPALY BY MNIE I DZIDZIE ALBO CESARKA,PO TYCH MECZARNIACH.<Z TAKIM ROZWARCIEM>NO I NA USG WYSZO ZE DZIDZIA MA GLOWKE NA WPROST MOJEGO SERDUSZKA JESZCZE. PERSONEL Z POLOZNICTWA URATOWAL MI ZYCIE.NO I TO ZE JESZCE JESTEM PRZED TERMINEM WIEC OK 3 TYG MAM CZASU....DZIDZIA BYLABY WCZESNIAKIEM. ODESLANO MNIE NA PATOLOGIE O 24 W NOCY.PILEGNIARKA WIDZIALAM ZE NIE BYLO TO NA REKE BO BYLY NIE MILE. MAZ PO ZOBACZENIU CO SIE DZIEJE I CO ONI WYMYSLAJA BYL W SZOKU NIE WIEDZIAL BO MA ZE SOBA ZROBIC. RANO O 7 MAZ JUZ BYL W SZPITALU BY MNIE WYPISAC, BO WIDZIAL ZE JESTEM ZALAMANA I ZE ROBIA ZEMNA CO CHCA. ZAPOMNIALAM DOPIESAC ZE JUZ PIERWSZEJ NOCY ZACHOROWALAM TAM NA ZATOKI PRZY PRZECIAGACH KTORE PERSONEL ROBIL NA KORYTARZACH.MYSLALAM ZE SIE WYKONCZE NIKT MI NIC NIE DORADZIL CO BYM MOGLA WZIASC BY MI PRZESZLO.LEKARZ NA OBCHODZIE DORADZIL PARACETAMOL,A ON PRZECIEZ TYLKO PODZIALA NA BOL GOWY A NIE NA KATAR KTORYS BYL STRASZNY 5 PACZEK CHUSTECZEK NA GODZINE. MIJA KOLEJNY DZIEN ZATOKI CORAZ SILNIEJSZE,WKONCU ZMIANA PERSONELU PRZYCHODZI MILA POLOZNA JEDYNA NA TYM ODDZIALE PATOLOGII.KTORA JEST ZAWSZE DO DYSPOZYCJI PACJENTA,UDZIELE INFORMACJI SAMA DORADZA DBA,CHWALONA PRZEZ PACJENTOW.ZAJMOJE SIE MNA SUPER MOWI CO MI POMOZE JAKIE TABLETKI MOGE WZIASC JAKA MASCIA SMAROWAC NOS BY NIE BYL OBTARY.DAJE MI MASC NA ODPARZENIE.JA JUZ WYCZERPANA LEDWO ZYJE,CHODZE CALY DZIEN PLACZE.PRZYCHODZI POCIESZ MNIE BYM SIE NIE ROZKLEJALA BO NIECHCE BYM WYLADOWALA NA SEPTYCE,BO ZALAPE JESZCE COS INNEGO. NA DROGI DZIEN CZUJE SIE JUZ JAK NOWO NARODZONA,POLOZNA MA NOCNY DYZUR PRZYCHODZII PYTA JAK SIE CZUJE,DZIEKUJE JEJ BARDZO BO MI ZYCIE URATOWALA BO BYM SIE WYKONCZYLA.NIBY Z TAKIMI ZATOKAMI MIALABYM ISC RODZIC I SKUPIC SIE NA SKURCZACH CZY PARCIU.A MOZE NA KATARZE I BOLU ZATOKOWYM!!!!!!!!!!! 8 DZIEN ...........CUDOWNY DZIEN DLA MOJEJ DUSZY I PSYCHIKI MAZ CZEKA NA KORYTARZU BY MNIE ZABRAC DO DOMU PO TYCH PRZEJSCIACH,GDZIE PATOLOGIA NA SILE CHCIALA WYCIAGNAC Z MOJEGO BRZUSZKA DZIDZIUSIA. CZEKAM NA OBCHUD. BY POINFORMOWAC IZ WYCHODZE NA WLASNE ZADANIE PRZYCHODZI DOKTORKA KTORA OD POCZATKU UPIERALA SIE ZA MAM MALO WOD,I CO NAJLEPSZE KAZDEJ TEJ W TERMINIE CZY PO MOWI TO SAMO CO MI ZE MALO WOD I LOZYSKO STARE TRZEBA RODZIC NATYCHMIAST. SUCHAM CO POWIE DZIS,A TO TA PANI CO Z PORODOWKI WROCILA,,PANI TYLKO ZMIENIA LOZKA"pADA MOJA ODPWIEDZ ZE TO CHYBA NIE MOJA WINA ZE NIE WIEDZA JAK SIE MAJA. ZNOW ZALCA KROPLOWKE NA DOTLENIENIE,JEDEN DZIEN PRZERWY I WYWOLUJEMY ZNOW POROD.HEHEH CZEKAM NA ORDYNATORA,JEGO DECYZJA JEST TAKA IZ NAJLEPIEJ ABY AKCJA SAMA SIE U MNIE ZACZELA ZE CZEKAJA I BADANIE KTG ZALECIL 2 RAZY DZIENNIE MOWIE IZ CHCE DO DOMU PRZEKONUJE PROBOJE MI POWIEDZIEC ZE NIE BEDE MIALA TAKEJ OPIEKI I ZE 2 RAZY KTG.MOWIE ZE MIESZKAM BLISKO 10 MIN DROGI WIEC MOGE PODEJSC. MAZ IDZIE DO ORDYNATORA MNIE WYPISAC I POROZMAWIAC O TYCH DIAGNOZACH CO DZIENN INNYCH. PRZYBIEGA SEKRETARKA I PYTA CZY WYRAZAM ZGODE NA TO BY MAZ POROZMAWIAL Z ORDYNAT. ODPOWIADAM ZE TAK I WYBUCHAMY Z INNYMI PACJETKAMI W SMIECH -Z NAMI NIECHCA GADAC,TRAKTUJA JAK PRZEDNIOTY Z MEZEM NIECHCA TO KOGO MAMY WYSLAC BY DOWIEDZIAL SIE O NASZYM STANIE ZDROWIA PANA BOGA Z NIEBA SCIAGNAC BY UDZIELILI INFORMACJI GDYBYM ZAPADLA W SPIACZKE TO NIKT BY NIE WIEDZIAL DLACZGO BO NIE DOSTALI BY MOJEJ ZGODY DRAMAT.................. MAZ NIE DOPUSZCZA ORDYNAT DO SLOWA,,ON SIE BRONI I MOWI POROZMAWIALBYM Z PANEM JAKBY PAN BYL GINEKOLOGIEM LUB PO MEDYCYNIE........SZOKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKK NA KONIEC MOWI ZE DOBRZE NIECH IDE DO DOMU I SOBIE PODCHODZE NA KTG............OBOZONY JEST CALY PERSONEL WIDZE NARWY.ALE TERAZ MAM TO GLEBOKO GDZIESSSSSSSS GDYBY NIKT SIE NIE INTERESOWAL MOJA OSOBA Z RODZINY ZROBILI BY ZEMNA CO BY CHCIELI PACJENT TAM TO PRZEDMIOT,JAK JUZ PODPISZESZ ZE WYRAZASZ ZGODE NA BADANIA TO JUZ NE MASZ NIC DO POWIEDZENIA. MOJA HISTORIA JEST PODOBNA DO INNYCH DZIWEWCZYN KTORE POZNALAM NA PATOLOGI PO MNIE 3 DZIEWCZYNY ROWNIEZ WYSZLY NA WLASNE ZADANIE, POWNIEWAZ TEZ NA SILE CHCIELI IM DZIDZIUSIE WYCIAGAC,A NIE BYLO POTRZEBY. PRZESZLAM BARDZO DUZO ODKLADNIE NAWET NIE DA SIE TEGO OPISAC. MAM LEKI PIERWSZA NOC W DOMU,KOSZMARY,I ZRYWANIE SIE W NOCY ZE COS MI SIE DZIEJE.BARDZO ZOSTALAM ZESTRESOWANA,CALA CIAZE BLAM WYCISZONA ZERO STRESU NERWOW,A TAM W CIAGU 8 DNI ZABRAIL MI 10 LAT ZYCIA. CIEKAWA JESTEM CZY MOJA ISKIERKA NIE UCIERPI NA TYM WSZYSTKIM,I CZY TE KROPLOWKI I ZASZCZYKI JEJ NIE ZASZKODZILY. BARDZO SIE TEGO BOJEEE,A TERAZ JESZCZE BARDZIEJ PORODUUUUUUUUUU GDYBYM ODRAZU TRAFILA Z BOLAMI NA PORODOWKE A NIE WCZESNIEJ NA PATOLOGIE PRZEZ POMYLKE APARATU KTG DLA DOSWIADCZEN LEKARZ BY ROBILI SOBIE EKSPERYENTY NA MNIE. Z ODDZIALU POLOZNYCZEGO W NARUTOWICZU BYLABYM BARDZO ZADOWOLONA.A DOKLADNIE Z PERSONELU,GDYZ WARUNKI SANITARNE NIE SA REWELACYJNE,TERAZ WIEM ZE PERSONEL MEDYCZNY JEST NAJWAZNIEJSZY A NA PORODOWCE SPOTKALAM REWELACYJNE DOKTORKI I POLOZNE POLECAM TEN ODZIAL POLOZNICZY , NAPRAWDE............. MAZ ZABIERA MNIE DO INEGO SZPITALA NIE W KRAKOWIE TYLKO W NASZYCH RODZINNYCH STRONACH.JUZ NIE MAMY SILY SIE MECZYC.ZRESZTA BOJE SIE ZE GDYBYM MIALA DUZE SKURCZE POJECHALA DO SZPITALA W NARUTOWICZA I JESZCZE KAZALI BY MI LEZEC Z PARE GODZI NA PATOLOGI TO BYM POPROSTU OSZALALA.DLATEGO REZYGNUJE Z RODZENIA W TYM SZPITALU. POZDRAWIAM

Rozwarcie na 2 palce = 2 cm ?? Jak to jest ?

26/02/08 11:27:24

hejka mam termin na 28 lutego wyznaczony przez ginekologa a przez USG na 4 marca.Wczoraj bylam u gina zbadal mnie i powiedzial ze szyjka macicy jest zamknieta czyli nie mam rozwarcia. Strasznie boli mnie krzyz,a wieczorami mam skurcze macicy takie jak na okres trwa to ok 30 min.Mala sie ciagle wierci a nawet teraz bardziej niz zawsze udeza mi w boki.Wieczorami tez uciska mi na pecherz i ciagle biegam siku. Mam sie zglosic do przychodni w poniedzialek,zastanawiam sie czy daleko jeszcze do porodu jak mam takie objawy????Dziewczyny piszecie ze z rozwarciem chodzice nawet 2 tyg czyli jak ja nie mam zadnego rozwarcia 2 dni przed porodem to pewnie urodze grubo po terminie a moze nawet spotka mnie wywolywanie.A tego bym nie chciala. Jesli ostatni okres byl 14 czerwca to kiedy wypada termin. ??????????? zastanawiam sie ze cos pokrecone mam z okresem i moze latego dzidzia nadal w brzuszku