Hej! Meldujemy się już osobno każda z nas: szczęśliwa mama i jej mała córeczka. Urodziła się 14.02.2007, ważyła 3,6 kg, mierzyła 55 cm, przyszla na świat przez cesarskie cięcie, ma na imię Alicja. Można odhaczyć nas z listy oczekujących ![]()
Hej! Meldujemy się już osobno każda z nas: szczęśliwa mama i jej mała córeczka. Urodziła się 14.02.2007, ważyła 3,6 kg, mierzyła 55 cm, przyszla na świat przez cesarskie cięcie, ma na imię Alicja. Można odhaczyć nas z listy oczekujących ![]()
Pozdrawiam Was "Cukierkowe Mamy"! Mnie też to spotkało i byłam w szoku bo nigdy nawet specjalnie za słodyczami nie przepadałam - właściwie aż do 6 miesiąca ciąży. Nigdy nie wiem co spowoduje u mnie skok cukru. Czasami wydaje się mi że zjadłam bardzo zdrowy posiłek i jestem z siebie zadowolona, a potem się okazuje że cukier 192, albo odwrotnie po niezbyt dietetycznym jadle z wyrzutami sumienia mierzę cukier i okazuje się że jeszcze "zapas" był... Czuję się sfrustrowana, bo nie potrafię nad tym panować, a lekarze dają do zrozumienia, że powinnam i czasem nawet podejrzewają chyba, że podjadam, a ja przestrzegam wszelkich zaleceń. Rodzina nie do końca też rozumie jak to dla mnie jest trudne. Mąż świetnie mnie wspiera, ale miaszkamy jeszcze z teściami. Teściowa właściwie się nie wtrąca, ale teść kilka razy dziennie mówi mi dosłownie, że głodzę dziecinę i jak ona ma być zdrowa jak ja nie jem tego na co mam ochotę, czyli na co ma ochotę też dziecko. Ciągle kupuje czekoladę albo ciastka i chodzi za mną próbując mnie namówić... Stałam się niedobra dla otoczenia i dla siebie też... Cieszę się, że wreszcie się gdzieś wyżaliłam. Dziękuję!
Ciekawa jestem czy Wasze Brzuszki też wydają dźwięki??? U mnie co jakiś czas podczas intensywnych ruchów Maleństwa słychać takie jakby "mlaśnięcia", czy coś w tym stylu. Nigdy nie słyszałam o czymś takim... Cieszę się że 2 stycznia mam USG, a 4 wizytę, bo wątpliwości i lęków wciąż przybywa i martwię się bardzo ![]()
Dziękujemy bardzo
nam miło być w tak miłym towarzystwie i cieszymy się że poprawiamy chyba trochę damsko-męską statystykę.
No i teraz jestem zaniepokojona.... Jakoś myślałam, że jak mała tak dużo i mocno się rusza to dobrze, że to oznacza, że jest silna i wesoła (skora do zabawy). Teraz się martwię, bo moje maleństwo z dnia na dzień, a to 34 tc, rusza się coraz więcej i mocniej i nie jest ano kopanie, ani przeciąganie tylko właśnie takie "dzikie harce", szamotanie, jakby chciała rozerwać brzuch i wyjść na zewnątrz. Do tej pory było wszystko ok i nie martwiłam się za bardzo, ale już sama nie wiem, to chyba jednak nie jest normalne...