Bóle brzucha w ciąży

04/03/08 13:33:41

ja ok 4 tyg temu w 22 tyg ciazy dostalam taki pobolewan w dole brzucha plus lekkie twardnienia, po tygodniu mialam plamienia - w te pedy do szpitala tam okazalo sie ze na KTG skurcze nie wychodza na USG za to macica sie tak napina, przelezalam 2 tyg w szpitalu dostawalam magnez dozylnie 1g oraz bralam nospe lub papaweryne. przez 2 tyg skurcze nie przechodzily ale szyjka na pocz mala 34 mm a potem 38 wiec mnie wypuszczono teraz biore magnezin, nospe 3x1 i sobie poleguje z kazdym dniem jest coraz lepiej... ale i tak jeszcze nie jest idealnie czasamie te twardnienia mnie stresuja :-( w sumie nie stwierdzono przyczyny. ja bym leciala do lekarza... pozdrawiam flowi

zawroty głowy ..:)

22/01/08 10:17:02

[quote="nadi76":mn1khuyz]Witam serdecznie...;) Jestem w 34 tyg.ciązy.Ogolnie czuje sie dobrze,lecz czasem dokuczają mi zawroty głowy.Przed badaniami nie mialam na szczescie z tym klopotu.Dodam,ze przed ciąza takze mialam takie zawroty.Niedawno robilam badania i wyszlo,ze mam niedokrwostosc? tzn.Hemoglobina,Hematokryt i Erytrocyty byly ponizej normy.Gin moj przepisal mi tabletki Tardyferon + folik. Wspomne,ze takze choruje na WZJG,wiem ,ze to takze ma zwiazek z utrata krwi.:(.Nie jest jdnak tak tragicznie z tym....Pytanko moje brzmi...czy mozliwe ,aby po tych tabletkach wzmożyly sie te zawroty?Wczesniej nie czulam sie tak.tzn.ostatnio leząc w lozku nagle zakrecilo mi sie w glowie,bez zadnego gwaltownego ruchu.:) Moze to jednak co innego,niz tylko anemia? Pozdrawiam i czekam na odpowiedz..:)
Hej Nadi mi tez czasem sie kreci w glowie... mysle ze moze u Ciebie miec to zwiazek z obnizonymi wartosciami krwi no i niestety z WZJG, ja kiedys bylam podejrzana o Crohna... dzieki Bogu odpukac od 4 lat zdrowa i zadnych dolegliwosci ze strony jelit choc fakt w ciazy troche mnie pobolewaja :-( Pewnie u Ciebie nalozyly sie te dwie rzeczy ale skoro masz juz 24 tydzien to juz z gorki) bierz leki i bedzie dobrze... pozdrawiam flowi

NAPADOWY CZĘSTOSKURCZ NADKOMOROWY CZY KTOŚ MA ???

09/01/08 20:56:44

[quote="Lila":1adjkcab]tachykardia to nie jest choroba a objaw....moze byc objawem chorobowym ale jezeli nie ma choroby serca a badania sa ok...to jest to objaw nerwicowy...i to normalne ze przy holterze wyjdzie w zapisie bo ona jest... :D flowera tak jak mowisz...obawy o ciaze...o prace...w ogole o wszystko moga powodowac zachowania nerwiciowe...u mnie jedna z przyczyn bylo siedzenie w dou...brak kontaktu z ludzmi ....duzo czasuna myslenie ...przez to zamartwianie o zdrowie itd.... :) w ciazy naturalna sprawa jest lek o przyszlosc...co to bedzie...jak to bedzie...czy dam rade...czy dziecko bedzie zdrowe itd...wiec osoba podatna bedzie miala objawy tachykardii...sa rozne typy osobowosci...jednym wszystko zwisa...inni sie przejmuja byle czym a i sa tacy posredni ...jedno jest pwne jezeli choroby ktore moga powodowac tachykardie sa wykluczone to jest to tylko i wylacznie objaw natury psychicznej...i tak....zbyt dlugie narazanie serca na tachykardie moze pwowodowac komplikacjei rzeczywiscie serduszko moze sie popsuc...dlatego wazne jest aby znalezc przyczyne problemu i wziac sie za nia zanim narobi nam wiekszych nieprzyjemnosci :wink:
faktem jest ze u mnie hormony tarczycy wszystko nasilily
jezeli masz problem z tarczyca tomusisz to leczyc bo faktem jest ze daje podobne objawy do nerwicy...ba...bywa ze takie same...ale choroby tarczycy sa duzo bardziej niebezpieczne niz nerwica :wink: ja bylam przebadana gruntownie i na tarczyce i na serce nawet na tezczke i inne cuda...dopiero jezeli te badania wyszly ok...szukalam gdzie indziej :D
Dzieki dziewczny za wyjasnienie troche jednak nie do konca rozumiem tej tachykardii))bo w Holterze mam tak 3 pojedyncze nadkomorowe pobudzenia przewczesne 0 nadkomorowych czestoskurczy napadowych 30 tachykardii 0 brachykardii 0 rytmow niemiarowych 0 przerw 0 blokjow Wenckebacha 1 pobudzenie komorowe 1 pojedyncze przedwczesne pobudzenie komorowe 0 czestoskurczy komorwych 0 czynnych rytmow komorowcy i wszytko pozostale 0 ... i teraz nie wiem co oznaczala ta tachykardia to w sumie nie byl czestoskurcz napadowy a jednak w momencie tachykardii serce... czesto sie kurczy)))) no ale nic))) nie bede dociekac bo zwariuje w koncu Lila masz racje mi objawy nasilily sie na zwolnieniu od 2 dni jestem w pracy i czuje sie jak nowo narodzona choc jeszcze nie w 100% dobrze ale wyszlam do ludzie i zaczelam sie usmiechac))) i cieszyc wreszcie ze wszystkiego i mniej przejmowac tym sercem widocznie taki moj urok... pewnie po ciazy porzadnie jeszcze raz sie przebadam :) pozdrawiam WAs kochane flowi tarczyce pilnuje wyniki powoli sie poprawiaja i tak nie byly najgorsze.

NAPADOWY CZĘSTOSKURCZ NADKOMOROWY CZY KTOŚ MA ???

09/01/08 12:47:08

[quote="Martusia82":1akud0uv]Wogóle to ja mam taką cichą nadzieję , że więcej się aż taki nie pojawi :D Mówię sobie , że to przez chorobe , może wyczerpanie po porodzie , anemia itd . Powiedz mi jeszcze , jak często były u Ciebie ?? Czy potrafiłaś je sama okiełznać , czy kończyło się pogotowiem ?? Dziękuje Ci bardzo za wszystkie odpowiedzi :D
Martusia a robilas sobie elektrolity Magnez, Wapn, Sod i Potas a moze tez hemoglobine? ja odkad biore duzo magnezu i zelaza jest lepiej, a w ciazy tez mialas problemy i jak porod?

NAPADOWY CZĘSTOSKURCZ NADKOMOROWY CZY KTOŚ MA ???

09/01/08 12:46:12

[quote="Lila":32oxd5zj]no wlasnie...tozeby sie wiecej nie powtarzalo to pomysl sobie ze to nie jest nic zlego i napewno cinie zaszkodzi...nawet pozwol sobie na napad tzn jak czujesz ze sie zbliza to poprostu to przyjmij...powiedz sobie ok...bedzie to bedzie...z doswiadczenia wiem ze najpierw pojawia sie mysl ktora powoduje ze to narasta...oj...znowu mnie potrzepie albo tylko nie to...i wtedy jak na zawolanie... :lol: dlatego zawsze pamietaj zeby sie uspokoic i zbagatelizowac to....bedzie to bedzie....trudno...ale napewno mi nie zaszkodzi....w koncu przyjdzie czas ze napady przestana sie pojawiac :wink:
ja robie Lila ostatnio tak jak Ty staram sie uspakajac no bo niby echo/usg serca 2x ok, ekg idealne tylko ten holter tachykardia... jesli panikuje to jest tylko gorzej i atak trwa dluzej ostatnio przestalam panikowac i atak trwal... moze pol minuty a ostatnio jak panikowalam to ok 10 min... to prawda ze najpierw jest mysl a czasem nawet jakby czekam jakby to sie stalo :-(