Warszawa - Szpital na Madalinskiego

18/11/08 11:19:27

Witam, To może teraz ja opowiem o swoich doświadczeniach ze szpitalem na Madalińskiego. Nie chodziłam w czasie ciąży do lekarza pracującego na Madalińskiego i nie miałam problemów z przyjęciem do szpitala. Fakt, że na izbie przyjęć potrafi być niezły bajzel i można zakwitnąć czekając, ale pewnie podobnie jest we wszystkich szpitalach. Przychodnia... no cóż, raczej czekasz na lekarzy, KTG itp. Umawianie się na godziny jakoś nie działa :) Poza tym bajzlem nie mogę powiedzieć o szpitalu złego słowa. Przyjechałam do szpitala z rozwarciem na 3 cm i w zasadzie mogli mnie jeszcze odesłać do domku, ale nie zrobili tego (miałam, w moim przekonaniu, mocne skurcze - w każdym razie bolało). Byłam umówiona z położną Ewą Kowal. Trafiłam akurat na jej dyżur, więc przyjęła mnie, 'zakwaterowała' na porodówce i musiała iść do domku. Zajęła się mną Anna Soszyńska. Obie kochane i pomocne. Dzięki obecności położnej czułam, że jest ktoś kto czuwa nad bezpieczeństwem mojej córeczki - po prostu nie denerwowałam się. Poród miałam dłuuugi i męczący do czasu aż dostałam znieczulenie (nie mogłam dostać wcześniej, bo szyjka nie zgładzona była i rozwarcie za małe, a szło masakratycznie wolno). Dziewczyny, bałam się znieczulenia strasznie (tej igły i wbijania w kręgosłup). Ale jak bolało już tak bardzo, że nie wiedziałam jak się nazywam to się nawet nie zastanawiałam :D I przy kolejnym porodzie też chce znieczulenie. Boże to było jak zbawienie. Czytałam, że macie różne doświadczenia ze znieczulenia, ale muszę przyznać, że <b>NIC</b> mnie nie bolało. Czułam napinający się brzuch, ale to nie był ból, to było jak silne napięcie mięśni brzucha. Ponieważ byłam mocno osłabiona po kroplówce i tlenie po prostu zasnęłam :lol: Nawet skurcze mi nie przeszkadzały :lol: Miałam poród zabiegowy (próżnociąg - małej spadało tętno i trzeba było ją szybko wyciągnąć, coby nie ryzykować jej zdrowia i ewentualnej cesarki). Przy porodzie obecny był dr Rodzeń. Bardzo byłam zadowolona z jego pomocy. Rzeczowy, kompetentny i bardzo ciepły. Co do opieki po porodzie, trudno narzekać w sumie. Nie lubię szpitali więc nie sądzę, żeby jakikolwiek zapisał się miło w mojej pamięci. Byłam na sali dwu osobowej. Czysto, schludnie. Lekarze ginekolodzy w porządku. Najbardziej jestem chyba zadowolona z opieki pediatrycznej. Małej spadła waga poniżej normy i czułam, że się nią dobrze zajmują. W efekcie musiałam dłużej zostać w szpitalu. Badania, opieka pielęgniarek. Było ok. O kurczę, ale się rozpisałam, sorki :)

* * * * * STYCZNIÓWKI 2008 - zaczynamy nowy rok * * * * *

19/04/08 00:24:08

[quote="Langel":2wgnr618] Paola dopiero teraz doczytałam Twojego posta na poprzedniej stronie. Gdzieś mi umknął. Biedna psinka, trzymam kciuki , na pewno rtg wyjdzie ok :P A z budową - wykonczeniówka wykańcza. Serio. Tynk już wybrany i czesciowo już nawet połozony, ale nawet nie byłam zobaczyć jak wygląda, więc jest szansa, że będzie czerony w ciapki :wink:
Co do psiaka to dalej nie wiem do końca co mu jest, tyle, że kości całe, jutro lekarz jeszcze go obejrzy. Ehh będzie dobrze, na pewno :) A co do budowy to ja jeszcze jestem na etapie, że najchętniej bym tam siedziała cały dzień i patrzyła jak domek rośnie :D ale podejrzewam, że też mi w końcu bokiem wyjdzie wykończeniówka :lol: Aha no i brzuski rzeczywiście urocze taka fajna z nich rodzinka :D [quote="Estera":2wgnr618]Paola..jeszcze jedne plus z karmienia piersia. Zawsze to moze tez zrobic tatus :wink: No a ty nie musisz leciec szybko ze sklepu z cycem :wink:
Kurcze Estera żebyś wiedziała, że czasami mam ochotę przejść na butlę. No z tym cycem to mega uwiązanie. W 99% czasu mi to nie przeszkadza, ale czasami są cięższe chwile i wtedy chętnie bym odpoczęła i zdała się na męża czy na babcie, ale się nie da. Ola oduczyła się jeść z butli. Normalnie międli tego smoka i nic, a mleczko wypluwa. Teraz prowadzę edukację i staram się przyzwyczaić ją do smoczka i sztucznego mleka, bo mam schizę, że jak mleka w cycku zabraknie to dziecko będzie głodne chodzić i nawet nie będzie potrafiła wszamać sztucznego :D Jejku Rzufik wygrzebałaś z czeluści moje obawy co do szczepień. Boszzzzz co ja się naczytałam przed pierwszym szczepieniem. Tak się denerwowałam o małą, że nie byłam w stanie zostawić jej po szczepieniu nawet na chwilkę. Od szczepienie była u mnie na rękach, a potem spała ze mną w łóżku (bez małża, bałam się że ją przygniecie :)). I co westchnęła to się budziłam! Też czuje się manipulowana i przytłoczona nadmiarem informacji skrajnych. Szczepienia, karmienie piersią .... sfiksować można :twisted: spejsik :shock: a co się malutkiej stało? dlaczego się dusiła biedaczka? [quote="Langel":2wgnr618] ja własnie nie wiem co on tak spał...tyle że ostatnio kiepsko w dzien spi, już nie robi sobie tej 4 godzinnej "drzemki" jak do tej pory. Góra dwie godzinki śpi
:shock: kurka siwa moja jak z godzinę śpi to dobrze jest :D agawega co takie małe zdjęcia, ja ślepa kura jestem i nic nie widzę :D Animar, Langel myślałam, że tylko moja mama się dziwnie zachowuje jak Ola płacze, normalnie czasami mam wrażenie, że na uszach by stanęła, żeby tylko mała przestała płakać :lol2: [quote="Cirit":2wgnr618] Animar, nie słuchaj mamy, moja mama tez mówiła ze chusta obciąza majce kręgoslup, to jej powiedziałam zeby poinformowała o tym polkolenia afrykańskich kobiet.
Cirit uwielbiam twoje teksty :heh: Pingwinek co do smoka z różnym przepływem to też nie kumam Aventu, ale używałam zaraz po porodzie smoka Medeli i tam działało to tak: na smoczku w trzech różnych miejscach są kreseczki: I, II, III. Im więcej pałeczek tym większy przepływ. Ilość kreseczek ma być na równi z noskiem dziecka. Natomiast mam wrażenie, że w smoczku Aventu nie działa to najlepiej, ale może to tylko wina tego, że mała oduczyła się ssać smoka z butli :D Muszę znowu kończyć bo mała chce papu. Dobranoc kochane może jutro uda mi się nadrobić resztę. :jk;:

* * * * * STYCZNIÓWKI 2008 - zaczynamy nowy rok * * * * *

17/04/08 22:51:12

Estera co do karmienia butelką to w mleczku sztucznym przynajmniej dziecko dostaje komplet witamin, minerałów i innych dopalaczy a w cycku to nie wiem co dziecku serwuje :D więc są i plusy i minusy jednego i drugiego :) Superaśny sweterek i jaka czadowa sąsiadka, słowna kobieta normalnie :D a ten kapturek to taki trochę hip hopowy, joł :D ------------------ dopisane Idę z moją psią ofiarą na krótki spacerek i spać. Dobranoc kobitki, trzymajcie kciukasy za RTG łapki, żeby wszystko było ok.

* * * * * STYCZNIÓWKI 2008 - zaczynamy nowy rok * * * * *

17/04/08 22:43:33

Langel to dawaj czerwony w ciapki, przynajmniej będzie oryginalny :loo: A u nas budowa idzie jak na razie ekspresowo, za chwilę będzie strop nad parterem i piętro zaczną pewnie budować w przyszłym tygodniu. Strasznie lubię jeździć na budowę i patrzeć jak domek rośnie. Przy wykończeniówce pewnie nie widać tak postępów, tylko jest wieelka dziura przez do której wpada kasa :D A teraz najbardziej psina mnie pochłania. Ten to zawsze sobie coś w łapę zrobi, ale tym razem jest naprawdę źle. W poniedziałek wyjęłam mu szkło z łapy i od tej pory codziennie jest coraz gorzej, od wczoraj jedzie na zastrzykach przeciwbólowych. A jutro na RTG jedziemy, bo może staw jakiś sobie uszkodził. Dziś przy badaniu o mało swojego ulubionego lekarza nie pogryzł :shock: musi go naprawdę boleć. I przez to jakaś taka wypluta i smutna jestem. Ale jutro się wszystko wyjaśni, mam nadzieje. Za to pocieszeniem jest Oleńka. Śmieje się do mamy jak szalona, kochana jest strasznie, a kopie tak, że czasami jak zasadzi mi kopniaka w cycka to aż mnie przytka :shock: normalnie piłkarka mi rośnie :D

* * * * * STYCZNIÓWKI 2008 - zaczynamy nowy rok * * * * *

17/04/08 22:20:39

[quote="Langel":2p1z01yo] Paola80 prosze bardzo. Po prostu sa osoby, których mi brakuje bardziej, i takie których brakuje troszkę mniej :wink: Ty nalezysz do tych pierwszych, chociaż w zasadzie króciutko się "znamy" :wink: ale intuicyjnie czuję, że fajna z Ciebie babeczka :D
:oops: i wzajemnie, w ogóle fajne z Was babeczki :D [quote="Tolka":2p1z01yo] Witam :D Dzisiaj spedzilam calutki dzien na Uniwerku ......
Tolka szybciorkiem chciałam Was doczytać i na dodatek zmęczona i czytam: Dzisiaj SPAŁAM calutki dzien na Uniwerku :shock: sobie myślę kurde jest się czym chwalić :loo: :heh: tequila śliczne zdjęcie Mikołajka masz w podpisie i jakie ma cudne oczęta :-) Langel zdjęcie na brzusku najfajniejsze. Mały wygląda jakby chciał Ci powiedzieć: matka wyluzuj z tymi fotami i skocz no po mleczko, ale migusiem... :loo: Wszystkie zdjęcia fajowe, a Ty to chyba na widok aparatu masz taki tik, że się odwracasz :D [quote="kamilcia":2p1z01yo] dziewczyny........... jak to jest jak się chce iśc na wychowawczy po macierzyńskim................co trzeba załatwic...........tzn. wystarczy podanie czy coś jeszcze........ :?: :?: :?: , bo za trzy tygodnie kończe macierzyński i trzeba cos działac............a ja nie wiem co ........... :?: no i wlaśnie odliczyc się :!: , kto zostaje z dzieckiem a kto wraca do pracy :?: :?: :?:
Ja zostaje na wychowawczym do września, tzn we wrześniu chciałabym wrócić do pracy, tylko jeszcze nie wiem czy wrócę na cały czy na pół etatu. Wyjdzie w praniu :) A jakie formalności to nie wiem, w sumie warto by się już zakręcić wokół tematu. Może jutro zadzwonię do kadr to się dowiem i dam znać :) [quote="groszek1983":2p1z01yo][quote="Langel":2p1z01yo] och ty ...małzu Groszkowy .... :D ładnie to tak sie pod żonę podszywać ? :D a co Groszkowi? czemu taka wypruta?
Groszka boli kręgosłup i śpi... choć nie wiem po czym w końcu to ja pracuję, a ona tylko siedzi w domu z małym :D
:heh: A Groszkowy małż to chyba chciał przysłowiowy kij w mrowisko wsadzić, ale nie damy się sprowokować :heh: