21 lat i pierwsze dziecko
Za nieokreślony czas planujemy kolejne jednak najpierw Koniecznie (!) muszę odpocząć od szpitali i zapomnieć o bólu porodowym ![]()
21 lat i pierwsze dziecko
Za nieokreślony czas planujemy kolejne jednak najpierw Koniecznie (!) muszę odpocząć od szpitali i zapomnieć o bólu porodowym ![]()
Alijah ważyła 2,15 kg., wyciągali ją z brzucha miesiąc przed terminem więc maleńka była niesamowicie
Myślałam, że będzie z tym gorzej
Chodzić mogłabym już na chwilę po porodzie ale niestety dostawałam zawrotów głowy więc przeleżałam całą noc. Na drugi dzień kursowałam tylko po obiad na stołówkę i do łazienki, bo bałam się nawrotów omdlenia
Boleć praktycznie nie bolało, raczej ciągnęło, no i pół biedy z chodzeniem ale jak przyszło stać dłużej niż 5 min. stawało się dosyć nieprzyjemnie. Jednak już po paru dniach czułam znaczną poprawę. Z siadaniem problemów nie miałam praktycznie w ogóle. Po tygodniu zaczęły puszczać pierwsze szwy, po trzech tyg. zaczęłam zapominać o tym, że w ogóle je miałam ![]()
Ja miałam poród wywoływany i 20min. po podaniu żelu dostałam skurczy w odstępach 2 min. (boszzz...czemu to tak boli
) Kolejne 20 min. minęło i dostałam skurczy partych i chwała za obecność mego M. bo położna była święcie przekonana, że jak u więszości, wywoływanie potrwa u mnie 24h poszła więc w najlepsze plotkować z koleżankami
Tak więc żel podano mi ok. 22, a o 00.30 mała była już na świecie adorowana przez swojego tatę i szpitalny personel ![]()
Mnie nacinali jednak ból powodowany przez skurcze by tak silny, że nawet nie wiedziałam kiedy
Uświadomiono mi to dopiero kiedy mała była już na zewnątrz. Lekarz oznajmił mi poprostu, że już po wszystkim jeszcze tylko będzie musiał mnie zaszyć bo nacięcie było konieczne jako, że mała miała problem z wydostaniem się na zewnątrz. Zaszywanie praktycznie nie bolało, a kiedy tylko poczułam ból w którymś momencie i wydobył się ze mnie jakiś nikły jęk, lekarz natychmiast zapytał czy chcę znieczulenie miejscowe.
Coprawda szwy toszkę uwierały ale proces gojenia był raczej szybki, po tygodniu zaczęły wyłazić pierwsze szwy, po miesiącu jestem już jak nowa, tak więc wszystko poszło w miarę sprawnie i łagodnie, a przede wszystkim bezproblemowo, ufff... ![]()