Mam nadzieję chociaż Wiktor jest cichociemny i gdzie nie pójdziemy..ooo jakie psokojne dziecko macie! uu jaki grzeczny..a w domu..czasem masakra
Ja też idę spać..od dłuższego czasu Wiktor ok 3-4 rao kreci się wierci, gada przez sen, skopuje się..jest niemożliwy, nie wiem co to..
Po czym o 7 wstaje radosny jak skowronek a ja ledwo żywa.PA
Ja też bym wypiła ale pewnie około 2 będę dawać cyca.....
Co do glutenu to ja dostałam prikaz od lekarki na pół łyczeki na 100 ml mojego mleka albo np kaszki sinlac. Ta kaszka jest super nawet dla alergików, czasem ja mieszam z owockami, młody na poczatku się krzywił ale po około tygodniu wcina że aż miło patrzeć.
Ja wrócić mam do pracy w styczniu..ale nie chce mi się..myślę żeby założyć też firmę na boku.
My dziś byliśmy w odwiedzinach u kolegi z sali szpitalnej z patologii. Franek jest starszy tylko o 2 dni ale kurcze wielki.....gadał i krzyczał a Wiktor go tytlko rączkami łapał za ręce i stopy i dziwił się co on taki głośny 
kiedy ja niecierpie tu wstawiać fotek..na klasie wiecie....mnóstwo tego wstawiam na bieżąco...tu to można z Wami pogadać to jest fajne tylko nie zawsze czas...
Malwi thnks..jutro do pracy????ja wypiłam pifko zywe kupione na targach zdrowej żywności, smakowało trochę jak z kawą i czymś słodkim..i łepetyna mnie zaczęła boleć...
pamięta ktoś mnie...sorka ale jakos nie idzie mi tu pisanie..a zwłaszcza wklejanie fotek..
buu przyjmiecie mnie z powrotem
moze mi się uda czasem coś wtrącić