*CZERWCÓWKI 2013*

06/08/13 12:46:09

witam :) ja tam widzę plusy i karmienia butelką i karmienia piersią. u mnie znów był jakiś kryzys lakatcyjny, jakoś mało mleka się zrobiło, ale piłam herbatki, kupiłam kminek i jest lepiej. Niby Kamil się najadał, ale już nie wystarczała jedna pierś, trzeba było dawać dwie. Ciekawe czemu tak się stało, czy upały mogą mieć wpływ na pogorszenie laktacji? Ale w sumie już mam 3 ci kryzys lakatcyjny za sobą, z Maćkiem czegoś takiego nie było wcale.. a teraz bardziej muszę walczyć o mleczko. mnie też włosy teraz wypadają w dużej ilości. w ciąży prawie nic nie wypadało i się bardzo polepszyły, ale od niedawna ten piękny czas się zakończył. Z Maćkiem też tak było.

*CZERWCÓWKI 2013*

01/08/13 10:52:35

witam! stokrotkaa - [url=http://www.cosgan.de/smilie.php:tma985zr] [/url:tma985zr] Sto lat dla Igorka! marta - ale super wiesci [url=http://www.cosgan.de/smilie.php:tma985zr] [/url:tma985zr] [url=http://www.cosgan.de/smilie.php:tma985zr] [/url:tma985zr] [url=http://www.cosgan.de/smilie.php:tma985zr] [/url:tma985zr] Cieszę się razem z Tobą! tosiak - moja siostra odciąga pokarm od narodzin jej córk, tj. od pół roku i cały czas ma go mnóstwo :) tosiak - a ile w nocy mniej więcej śpisz? mój też się budzi często na karmienie, też pobudka nocna u mnie to tak między 40 min a 1 godziną. dziś w nocy spałam w sumie 6,5 godziny, co jest nawet nie najgorszym wynikiem.. ale i tak jakoś nie jestem w dzień bardzo zmęczona, nie wiem skąd to wynika... nie robię sobie drzemek w dzień, bo mam też przecież starszego syna.. lidia, lubkowa - macie rację z tym naciskiem na karmienie. U mnie w szpitalu też tak było, co chwilę przychodzili pytać jak karmię, kazali dostawiać, ściskali piersi, żeby sprawdzać czy mleko już jest.. a mleka od razu nie miałam, łóżko w szpitalu niewygodne i jakieś takie wąskie, sama się ledwo kładłam, nie mówiąc o wstawaniu z niego po CC. a wstac jak tam by leżało dziecko to w ogóle dla mnie rzecz niemożliwa.. na siedząco też nie było możliwości karmienia, bo przez ranę nie umiałam Kamila tyle utrzymać na rękach. poza tym zero komfortu psychicznego, co chwilę ktoś właził (a jak rodziłam w szpitalu akademickim, więc całe rzesze studentów i stażystów się przewijały). ja miałam szczerze dość trucia o karmieniu piersią... lola - ja to się nie znam na opryszczkach, ale tak na odległość to chyba nie da się tym zarazić..

*CZERWCÓWKI 2013*

29/07/13 22:01:26

no my ważyliśmy dziś Kamilka to wychodzi 5200 g, tak więc AM - podobnie jak Twoja Julka :) wychodzi więc, ze w półtora tygodnia przybrał 500 g.

*CZERWCÓWKI 2013*

29/07/13 18:50:29

am - no teraz kamilek ładnie przybiera - na ostatnim ważeniu, które było 17.07 ważył 4700 (czyli przybrał 650 g w 2 tygodnie) i miał 60 cm (urósł od narodzin 4 cm). Muszę go zważyć jakoś w domu - mąż zawsze wchodzi z nim na wagę, zobaczymy jak przybrał. ale widac, że rośnie, brzucholek dostał, nogi nie są takie chude już no i część ubranek jest za małych. nie wiem skąd ten zastój wagowy przez pierwsze 3 tygodnie, zastanawiam się czy dobrze był zważony w szpitalu, bo to dziwne, ze tak nie przybierał a nagle taka odmiana. no upał naprawdę dziś okropny, w domu mam już 30 stopni i czekam na te zapowiadane ulewy.. ale póki co świeci słońce.

*CZERWCÓWKI 2013*

29/07/13 10:56:55

tosiak - ma 61 lat. ale jest taka odkąd tu mieszkam, czyli od 7miu.. i sądze, że tak ma od zawsze, była jedynaczką, do tego jako dziecko chorowitą, więc pewnie mama na nią chuchała i dmuchała. moja babacia ma 84 lata i tak nie płacze jaka jest chora i obolała, a widać po babci często już, że jest zmęczona i źle się czuje.