Polecam rozniez dr. Urszula Dajda - jest rewelacyjna. Posiada bardzo, ale to bardzo duza wiedze i do tego doswiadczenie nie tylko z polski, ale pracowala w innych krajach. Przyjmuje na ul. Narutowicza w centrum polsko - francuskim
Polecam rozniez dr. Urszula Dajda - jest rewelacyjna. Posiada bardzo, ale to bardzo duza wiedze i do tego doswiadczenie nie tylko z polski, ale pracowala w innych krajach. Przyjmuje na ul. Narutowicza w centrum polsko - francuskim
tez jestem w szoku co do blizn, bo jestem po 2 CC i mam jedna blizne. Mialam miesiac temu robione usg macicy, bo mnie brzuch w okolicy blizny wlasnie pobolewal, wszystko dobrze, jedna mala blizna jest widoczna. Ginekolodzy strasza zrostami, ale to zaden pewnik. U mnie np. w trakcie 2 Cesarki stwierdzono zero zrostow. A mam dzieci rok po roku. Czy spotkalyscie kiedykolwiek ginekologa, ktory namawial kobiete [nie chodzi mi o takie jakies wielkie naciaganie, ale o luzna rozmowe] do kolejnego dziecka??????????? Mi sie udalo spotkac jedna, ktora nie widzi problemu w robieniu nawet 7 cesarek - sama taki zabieg wykonywala, ale powiedziala mi otwarcie, ze jestem jej JEDYNA pacjentka, ktora mysli o 3 i wiecej .... Nie bardzo rozumiem, ku czemu ma sluzyc dosc czeste straszenie kobiet zrostani, peknieciem macicy itd itd.
Wiec czekam na wiesci co do spotkan
NAprawde bardzo sie ciesze na mysl o nich ![]()
Poznalam kilka kobiet, ktore po CC rodzily SN, szukalam bardzo
wiec i znalazlam. Ba, znalazlam tez po 2 CC porody Sn i lekarza ktore takie porody ma na swoim garbie [dosc duzo takich porodow, niestety nie w Polsce].
Znalazlam tez kobiete po 4 CC, rozmawialysmy dlugo. Nie miala zadnych szop po 4 cesarce. Nikt jej nic nie wiazal i nie chcial sterylizowac. Sama tez nie chciala.
Ponoc jesli dobry lekarz robi ciecie, nie ma prawa nic sie dziac. I tak naprawde nie ma zanczenia ktora to cesarka. Wlasciwie dlacaego by mialo miec. Przeciez nie wycinaja pol hektara macicy, tylko stara blizne.
Nadal szukam kobiet po kilku cesarkach - nie chce wchodzic w dyskusje o tym ktory porod lepszy itd, chodzi jedynie o to bym mogla z tymi kobietami pogadac.
A czy lekarze patrza normalnie na koiete ktora rodzi 4 dziecko SN ??? Tez mysla, ze patologia, tyle ze narobic sie nie musza, bo samo idzie....
Wracajac do tematu - tez mnie juz dawno zastanawialo, dlaczego tak jest ze zony ginekologow lub panie ginekolog - wybieraja porod CC. Traume wykluczam - bardziej wydaje mi sie, ze chodzi o pelna kontrole nad sytuacja. Moze o pewnien rodzaj wstydu tez ... jak to pani ginekolog i wydziera sie na porodowce - nalezy pamietac, ze lekarze do zazwyczaj dumni ludzie. Mimo wszystko jednak, znam wielu [sama chodze do takiej ginki] ktorzy rodzili sn. Znam dwie szkoly: 1) Swiat tak zostal wymyslony, ze kobieta ma urodzic silami natury dziecko i wlasna piersia je wykarmic. 2) Nauka tak idzie do przodu, ze nie ma sensu sie wykanczac przy porodzie sn i brac na siebie ryzyko powiklan. Ciecie jest szybkie i bezpieczne i POD KONTROLA.