Włocławskie mamy i ich bąbelki :)

15/12/08 13:18:06

heheheh superowskie dzieciaczki!!! Dziewczyny gdzie spędzacie święta? Ja NIESTETY u teściów... szkoda bo to nasze pierwsze święta razem a pewnie nawet małego na ręce mi dadzą, to oni będą mu choinkę pokazywać, a jak ja będę chciała wziąść na ręcę swoje dziecko w taki dzień to zaraz na mnie wsiądą że ja mam go na codzień... ach wcale się nie cieszę :(

Włocławskie mamy i ich bąbelki :)

14/12/08 20:18:34

za wózek moja kochana chyba na stronie 142 jest zaznaczone w moim poscie... no cóż... mój synalek jeszcze chory ale dzis juz duzo lepiej, nie wiem jak mu pomóc zeby sobie dobrze kaszlnął bo mu tam piszczy w gardełku... :(

Włocławskie mamy i ich bąbelki :)

12/12/08 14:33:15

a teraz tak patrze i widze że mam jakąś żółtą kartke!!! patrze co to a to za handel!!! ja pitole jaki handel??? chyba chodzi o to co wtedy zuzita dała pomysł żebyśmy zrobiły bazarek a ja napisałam o wózku i że szukam body:0 kurde nie rozumiem... zaraz dostanę drugą że piszę posta pod postem :lol:

Włocławskie mamy i ich bąbelki :)

12/12/08 14:26:29

a powiedz czy Twoja córa przewraca sie sama na boki albo z pleców na brzuch? bo mój sie przewróci z pleców na brzuszek ale już z brzuszka na plecki nie potrafi...

Włocławskie mamy i ich bąbelki :)

12/12/08 14:23:54

Dorotko u nas podróż minęła nawet dobrze, 3 razy przerwa na cyca, raz żeby kupe przewinąć.. jechaliśmy w sumie 7 godzin no i wszystko dobrze ale od wczoraj mały strasznie kaszle i ma katarek.... poleciałam dzisiaj do pediatry która chciała go dac na zastrzyki bo mówi ze to przeziebienie tylko i zeby czasami na oskrzela albo na płucka nie przeszło no ale w końcu powiedziała że przepisze leki... no i zostawiłam 100 zł w aptece :o mam sie za 3 dni na kontrole stawić... kurde to pierwsze przeziębienie małego, w sumie i tak dobrze bo 3 miesiące mi nie chorował... widocznie jak w aucie było ciepło i później na dwór sie wychodziło to musiało go przewiac... dobrze ze to nic powaznego... a co do podnoszenia to Aleks juz sie ciagnał do góry od jakis 2 tygodni, np jak lezy na płaskim to podniesie główke na kilka sekund, a jak go złapie za raczki to do pozycji siedzącej się podniesie sam. Ale właśnie dzisiaj się pytałam lekarki czy to mu nie zaszkodzi takie podnoszenie, ale powedziała że skoro sam tak robi to jest ok, co innego gdyby na dziecku wymuszac... ja sie martwiłam bo mój jeszcze sam nie wezmie grzechtki do reki, a jak mu sama dam to nie zwraca na nia uwagi i puszcza mimowolnie... kazde dziecko widac inaczej sie rozwija :wink: