{)i(} Majóweczki 2013 {)i(}

28/05/13 15:43:48

Witajcie, wybaczcie że tak rzadko się odzywam, ale mamy prawdziwe urwanie głowy. Za miesiąc przeprowadzamy się z miasta na wieś i czeka nas prawdziwa życiowa rewolucja :) Mieszkanie musimy opuścić do końca czerwca, w związku z tym nie mamy dużo czasu na załatwienie wszystkiego. Ale mam nadzieję, że wszystko się uda i nasze marzenie o małym domku z dwójką dzieci i owczarkiem wkrótce się spełni ;-) Poza tym teraz latamy dużo po lekarzach z Adasiem, kontrolnie, ale swoje odstać trzeba w przychodniach. Na szczęście wszystko jest dobrze i mały rozwija się prawidłowo :D Mamy tylko problem z ropiejącym oczkiem, na razie przemywam tylko solą i mam nadzieję, że pomoże. Trzymam kciuki za ostatnie nierozpakowane majowe mamy :) A mamom z maluszkami życzę spokojnych dni i nocy :D :P

{)i(} Majóweczki 2013 {)i(}

10/05/13 10:34:40

greenmind I jeszcze ode mnie wielkie gratulacje :brv: :okk: Ja właśnie czekam na położną, która ma nas odwiedzić. Jestem trochę niewyspana. Wczoraj wieczorem jak były burze zarówno starszak jak i ior byli niespokojni i marudni. Dopasowali się do pogody :P Dzisiaj jest już lepiej i dobre samopoczucie dopisuje. Mam kilka drobnych rzeczy do zrobienia w domu, ale to ze spokojem. W ogóle jestem w szoku, bo po porodzie jestem bardziej zorganizowana niż w ciąży, więcej robię, mam dużo energii i bez problemu ogarniam się ze wszystkim. Ciekawe kiedy mi się odechce ;-) U mnie ból sutków przeszedł w trzy dni. Jak mogłam to wietrzyłam :P, po karmieniu smarowałam własnym mlekiem, a później jeszcze Purelanem, czyli czystą lanoliną. Pomogło i teraz już nie mam tego problemu.

{)i(} Majóweczki 2013 {)i(}

06/05/13 10:15:35

greenmind No to łap za odkurzacz, może coś Cie ruszy :D Trzymam kciuki! dejzi Książkę naprawdę polecam. A z takich małych rad to ja np. bardzo uczuliłam rodzinę, żeby nie pytali ciągle starszego, czy kocha brata, czy się cieszy itp. Żeby nikt nie wymuszał uczuć, których taki maluch nie musi od razu czuć. Poza tym jak odwiedzali nas znajomi najpierw witali starszego, a potem dopiero szli do Adasia. Tak samo jak płacze i duży i mały to wbrew logice najpierw uspokaja się dużego :D Staramy się też dużo rozmawiać z Dawidem i jak na razie jest dobrze. Tobie też na pewno się uda ogarnąć sytuację :)

{)i(} Majóweczki 2013 {)i(}

06/05/13 09:47:22

Hej :) No i parę słów ode mnie. Mimo, że Adaś nie daje bardzo popalić, to i tak z czasem u mnie krucho. Dzisiaj rano musiałam z nim zawieź starszego synka do przedszkola. To był dopiero wyczyn :D Młodszy płakał, starszy nie chciał się ubrać... Ale ogarnęłam sytuację i udało mi się dojechać spokojnie do przedszkola. Teraz Adaś śpi, ja mam chwilkę czasu, a za chwilę zabieram się za pranie i sprzątanie. I tak dzień zleci :) greenmind Dziękuję za ciepłe przyjęcie po moim długim pobycie w szpitalu. To miłe że o mnie pamiętałyście :) :) A jak Twoja sytuacja skurczowa? Ruszyło coś? viki81 Pytałaś o reakcję na młodszego brata. Jak na razie jest naprawdę super. Tzn. może nie ma wielkiej miłości i zachwytu noworodkiem, ale Dawid lubi pomagać, zwłaszcza przy kąpaniu Adasia. Staramy się z mężem poświęcać jemu też dużo czasu, żeby nie czuł się odtrącony. Poza tym w szpitalu przeczytałam ciekawą książkę "Rodzeństwo bez rywalizacji", która mi wiele rozjaśniła. Jak wyszłam z Adasiem ze szpitala to Dawid dostał mały prezent od brata i ten dzień kojarzy mu się przyjemnie. To tak w skrócie :) Firletka Masz rację, że limit złych rzeczy wyczerpałam. Teraz będzie juz tylko dobrze. Pogoda jest super, mój nastrój też, aż chce się żyć :D :D izuniafm1 Czuję się bardzo dobrze, mam małą bliznę po cc, która nie daje się we znaki. Jestem w pełni na chodzie :D A maluszek rośnie i rośnie :) Dużo śpi, w nocy budzi się przeważnie o 2.00, a potem dopiero o 6.00, więc nie mogę narzekać ;-) Jak tam dziewczyny po majówce? Kto jeszcze jest nie rozpakowany? Dzisiaj jest fajny dzień na rodzenie ;-)

{)i(} Majóweczki 2013 {)i(}

02/05/13 17:25:21

Witajcie :D :D Po miesiącu przerwy wróciłam do Was i do świata żywych. We wtorek wreszcie wypisano nas ze szpitala. Już psychicznie nie dawałam rady. Rozłąka ze starszym synkiem, niepewność i strach o zdrowie Adasia i długi pobyt w szpitalu. Ale to wszystko minęło. Jestem w domu :D :) Wszyscy w komplecie. Adaś urodził się 17 kwietnia o godzinie 13:12. Ważył 3160 i mierzył 54 cm. Dostał 10 któw Apgar. Niestety w pierwszej dobie życia pojawiły się problemy z oddychaniem. Najpierw respirator, później bardzo długo był w inkubatorze. Miał wrodzone zapalenie płuc i niewydolność oddechową. Wszystkiemu winna cholestaza. Gdybym w ciąży nie dostała sterydów na rozwój płucek to jego stan byłby jeszcze gorszy. Jak się urodził to rozwojowo oceniano go na 35 tydzień, więc był na granicy wcześniactwa. Było dużo strachu, łez ale też i dużo wiary w to, że będzie dobrze. No i tak się skończyło. Adaś wyszedł na prostą i teraz smacznie śpi w swoim łóżeczku. Jest małym aniołkiem, bo ciągle je albo śpi i ogólnie świetnie się rozumiemy :) Jak byłam w szpitalu to pisałam sms-y z Oleniek, która na pewno Was informowała na bieżąco. Oleniek Bardzo bardzo dziękuję za słowa wsparcia i informowanie co u Majówek :cmo: Muszę ponadrabiać forum, żeby być na bieżąco. Trzymam kciuki za wszystkie nierozpakowane Majówki :)