<3 <3 LISTOPADOWE BĄBELKI :) 2008 <3 <3

03/04/09 09:32:13

aanaid od miesiąca nic nie przytyła waży 8kg i ma 75 cm vindaloo świetne zaproszenia a tekst jest genialny ale chyba ten pirewszy bardziej mi się podobał ewcia ale żarty się teściowej trzymają kasia no właśnie sama siada z pozycji cakiem leżacej, chyba ze jest grubo ubrana tzn w body sweterek i płaszczyk i jak jesteśmy na dworku to trzeba jej pomagac jak chce usiąśc bo tak z lezacej nie daje rady ale z półleżacej już bardziej choć też nie zawsze. Ale spokojnie taka zdolna to Ona znowu nie jest, np przekręca sie bez problemu z plecków na brzuszek ale na odwrót nadal nawet nie próbuje i płaczem wymusza zeby ją przełożyć. To jest własnie kolejna sprawa którą moja mama komentuje własnie tak ze jej krzywde zrobie jak bede jej tak na to siadanie pozwalala ale lekarz powiedzial ze skoro sama czuje sie na silach zeby siadac to niech siada ale sama mam jej do tego zmuszac. A z lekarzami to jest tak, że ja wole iść i się upewnić, sama jak mi coś dolega to lecze się sama bo leków nie znosze połykać, a syrop mam jeden sprawdzony który zawsze mi pomaga. Ja jeszcze pamietam jak w czasach liceum nie chciało mi się iśc z koleżankądo szkoły to szłyśmy do przychoodni po zwolnienie, symulowałyśmy jakąś chorobe ja np ból głowy ona brzucha i zawsze dostawałyśmy te same leki no ale dziecko to strach a ja baaardzo mało doświadczona mama jestem kangurek moja mama bardzo dobrze wie jak ja ją ubiera ale ciągle mi mówi że ja za chlodno ubieram, ze sie rozchoruje ehh no pewnych rzeczy sie ludziom w takim wieku nie przetlumaczy (są wyjątki) to jak walka z zabobonami. mój ojciec znowu faszeruje wszystkie dzieci czekoladą i lizakami i za nic nie da mu sie przetłumaczyc ze to jest niezdrowe dla dzieci i zeby nie przyzwyczajał dokad nie znaja tego smaku, siostra usypia mi mala na rekach i potrafi ja tak dluuugo nosic a potem ja zostaje z mala sama w domu i mam spory problem dla przykladu jak wstala wczoraj o 5 rano to usnela ok 12 na ol godziny a potem dopiero po 20.00 i caly czas potrzebuje mojej uwagi wiec absolutnie nic w domu czlowiek nie zrobi tylko musi na nia patrzec i gadac do niej u mnie tez nic nie zrobione, sprzatania masa, prasowania tyle jeszcze jak zyje nie mialam i do tego od poniedzialku hrzciny trzeba szykować, uzbieralo nam sie prawie 60 osob nie liczac dzieci do lat 10 :roll: wszystko sami szykujemy teraz spadamy na spacer a potem skoczymy z niunia do tesco na zakupy jakies wieksze zeby kolejki przed samymi siwetami ominac

<3 <3 LISTOPADOWE BĄBELKI :) 2008 <3 <3

02/04/09 09:13:54

Cześć mamusie i dzieciaczki Zaniedbuje Was bardzo ale nie mam już siły na siedzenie przed kompem, czasem wpadam tylko na NK Tak Wam się pożaliłam kiedyś na naszą sytuację materialną i od poniedziałku poszłam do pracy. Wytrzymałam całe 5 dni i okazało się, że zostawienie małej z mamą było wielkim błędem. Weronika nam się pohorowała. Ja ja od urodzenia ubierałam na chłodno tzn w domu była w bodach z krótkim rękawkiem na to spodenki i skarpetki dopiero jak miała wyjść to zakładałam sweterek i kombinezon a u mojej mamy sprawa wyglada tak|: body z długim na to sweter rajstopy spodnie i tak dziecko w domu siedziało gdzie jest 22-24 stopni. Ja wiem że nie powinnam mamy obwiniac bo chce dobrze i w końcu to dziecko i tak by przecież kiedyś coś zalapało ale jak patrzę ile to maleństwo musi się wycierpieć a my razem z nia to coś mnie trafia. Do tego nasi lekarze z przychodni to jakaś porażka. Mąż poszedł z mała w piątek i mówi że małą chyba główka boli ma stan podgorączkowy i ciągle jej ropka z oczu leci wiec mu wmówiła zapalenie spojówek i na to dała krople (nie zbadała ani nie osłuchała) ja wieczorem wróciłam i widzę że ma katar i pokasłuje więc w poniedziałek darowałam sobie pracę i sama z nia poszlam tamn slysze ze te to nie katar tylko sapka, tłumacze szanownej pani dr ze umiem odróznic u wlasnego dziecka katrar od sapki na co ona obuzona mowi ze skoro tak mówie to musi to być katar alergiczny bo dziecko ma juz skaze bialkowa i dostaje mleko sojowe i przepisala mi syrop na alergiczny niezyt nosa oczywisciw w dalszym ciagu nie badając. we wtorek ta sama sprawa z\ tym ze coraz brdziej kaszle, poszlam do innej dra ona zerknela w karte i dpowiedziala zebym kupila malej w aptece jakis syrop przeciw goracxzkowy i na kaszel, zewro recepty nic po prostu mam w aptece zapytac to mi cos dadza. Dalej nik nie bada, wszystko na oko :shock: Poszlam do apteki dali mi to o co porposilam nic nie pomoglo wiec w środe poszlam sama do apteki i chcialam jakies wziewne leki do nebulizatora ale wszystko tylko na recepte wiec w piątek ta sama sytuacja dostalismy na recepte juz tym raziem jakies syropy i maści. nic nie pomogly a w nocvy z niedzieli na poniedzialek tragedia, zero kontaktu z dzieckiem, mala doslownioe przelewa sie przez rece 39,4 stopni goraczki, nic nie chciala ani jesc ani pic, nawet nie plakala,do rana z nia walczylismy i od razu poszliskarza. Jeszcze przy wyjmowaniu karty dr stwierdzila ze ma bardzo brzydki kaszel potem pierewszy raz lawie osłuchała i stwierdziła ze mała ma zapalenie oskrzeli i ze stan jest tragiczny wiec przepisała nam leki wziewne iantytbiotyki i kazała inhalować co 4 godziny i jeśli sie stan do wieczora nie poprawi to mamy jak najszybciej jechac do szpitala bo w takim stanie przyjma ja w kazdym szpitalu albo wzywac pogotowie. Leki pomogły na tyle ze przynajmniej kontakt z nia byl za to wszystko wymiotowala. Nad ranem, nastepnego dnia zaczęło sie dziac znowu cos niedobregoboi zaczela miec bezdech, przy kazdej inhalacji klatka iersiowa latala jej jak szalona wiec ja juz wkurzona na maksa zaczelam szukac lekarza prywatnie. ten do ktorego zazwyczaj jeździliśmy wyjechał więc za namowa kolezankiktorej coreczka tez niedawno to przechodzila i byly ponad 3 tygodnie w szpitalu pojechalismy do inego lekarza. Ten nas oppieprzył równo za to ze chcielismy własne dziecko wykonczyć, ze dalismy lek ktory powoduje silne kołatanie serca i w takich dawkach jak my podawaliśmy to nawet stary by sie przekreciL :shock: Grzmiał na czym śi wiat stoi i co za lekarze teraz sie biora za leczenie, kazał odstawic praktycznie kazdy z tych lekwo ktore podawalismy łacznie z antybiotykami. bo one niepotrzebnie niszcza dziecku organizm a przeciez nawet nie wiadomo czy ten antybiotyk jest dobry na to ona ma bo nikt nie wykonywal badan w tym kierunku jakie mala ma bakterie i czy wogóle ma. Opieprzył nas tez za mleko sojowe, na jakiej podstawie ktos to u niej stwierdził, że zeby to potwierdzic trzeba wykonac testy a nie tylko na tzw gębę. jedyne z czym sie zgodzil to fakt ze szpital bardzo odradza ze wzgledu na to ze tam dziecko mogło by załapać co jeszcze i ze szpital to sotatecznosc. Sam pracuje w szpitalu wiec sie zna chyba. za jego namowa zmienilismy leki, oklepywalismy robilismy parówki zmienilismy na mleko modyfikowane normalne i co? Dziecko po 4 dniach nawet kaszlu nie ma a wczesniej sie dusila.I najważniejsze nie naciąga niepotrzebnie na leki. Kazał kąpac normalnie, wychodzic na długie spacery (nie była kąpana i nie wychodziła z domu przez ponad dwa tygodnie bo tak mi mama doradziła) a o moejej mamie powiedzial : mamie prosze przekazac ze z tymi swoimi pogladami to sie teraz nadaje do trzepania dywanów :lol: Wizyta 70 zł a siedzialam tam 1,50 minut. Już mi pood koniec głupio było bo ciagle domofon dzwonil i mówie do tego lekarza ze ja to juz nie bede glowy zawracala bo jak wyjde to mnie w tej poczekalni zlinczuja a on na to ze mam sie nie przejmowac i o wszystko pytac boi w koncu gruba kase za to place. I najwazniejsza rzecz ktora mi kazal zapamietać nie sluchacx tego co mowia lekarze, polozne kolezanki i nie daj boze mama albo teściowa tylko wlasnego serca bo to ja jestem matka i ja wiem co dla mojeo dziecka jest najlepsze. Powiem Wam ze jestem zachwycona podejsciem do pacjenta, sposobem leczenia dosłwonie wszystkim i jeszcze tym ze dzieci zdrowych nie umawia na e same godziny co dzieci chore. Rozpisałam się uffff a z nowości to powiem tak Weronika sama siedzi wcina zupki z mieskiem tylko krolika jej wcisnac sie nie da nie spi juz na spacerach nic a nic tylko siedzi i sie rozglada na wszystkie strony a jak lezy to tak smiesznie spiewa i piszczy do cieni az sie ludzie ogladaja woła tate jak jej sie schowa albo jak do niego mówi tyle ze zmiast tato jest lala :P i tylko do tatusia tak robi do reszty tylko gada cos po swojemu :wink:

PRUSZKÓW-MAMUSIE

03/03/09 17:07:16

dziękuje bardzo

PRUSZKÓW-MAMUSIE

02/03/09 12:03:08

Dziewczyny pozwoliłam sobie do Was napisać, mam pytanie czy orientujecie się może jak się odbywają zapisy na basen w Pruszkowie na te zajecia dla dzieci? Czy zajęcia są o określonej godzinie w zależnoći od wieku dziecka czy sami sobie wybieramy bo wyczytałam na ich stronie ze są od 9 do 14. No i jaki jest koszt takich zajęć

<3 <3 LISTOPADOWE BĄBELKI :) 2008 <3 <3

02/03/09 11:43:20

Kaja kliknij na suwaczek którejś z nas a potem rób wszystko tak jak każą na stronie. Jak już zrobisz swój suwaczek to kopiujesz kod zdaje się BBCode do swojego profilu a e-mama w pozycji podpis i akceptujesz zmiany. Jak dodajesz dwa to zrób między nimi odstęp enterem. Nie wiem czy nie zagmatwałam