Ciezarówki i mamuśki z Bielska Białej??????

04/01/09 11:17:40

No cisza tu faktycznie..wiec ja też się dopisuje coby rozruszać towarzystwo... Funia dzieki za przepis..dzis zamierzam przetestowac:) co do nart to jesli chodzi o predkosc to nie pomoge..to jak z jazda autem, albo czujesz sie na silach albo nie...ale polecam Ci choc sprobowac godzinke z instruktorem...takie lekacje pomagaja zapanowac nad sprzetem a nie on nad toba..a poterm mozna probowac coraz bardziej ambitne stoki..na bialym krzyzu o tyle fajnie ze pierwsze osla laczna a w glebi troche bardziej amitne stok:) poki nie sprobujesz to sie nie przekonasz:) Kasia meza do kuchni nie wpuszczaj:) ale doloz mu innych obowiazkow za to:))) a jak humorek lepiej troszke?? ME fajniutkie foty..nie moge sie doczekac jak mala bedzie juz tak smigac...aaa i czadowy makijaz na sylwestra..sama robilas? Anula a skad ta depresja...drugi dzieciaczek to juz przynajmniej wiesz czego sie mozesz spodziewac..trzeba myslec ze bedzie dobrze..ze maluszek bedzie wcinal wszystko ze az sie uszy beda trzesly i spal po nocach...depresja nic nie pomoze...teraz bedziesz miala cala dwojke do kochania i ona napewno nie pozwoli Ci sie nudzic i miec jakis czas na smutki:) bedzie dobrze:) A my dzis wybieramy sie do agaty lub ikei zobaczyc jakies meble do duzego pokoju pod tv...czekam az rybka sie obudzi i pewnie sie wybierzemy...do popoludnia laseczki ...milej niedzieli:)

Ciezarówki i mamuśki z Bielska Białej??????

02/01/09 22:05:52

Borówka aż trudno cokolwiek napisac na Twojego pościka...trzymaj się cieplutko....kiedyś w końcu karta musi się odwrócić!! ...dziekować Bogu że masz Zosinke.....przytulasy dla Ciebie...jak tylko masz ochote sie wyzalić i cokolwiek to pomaga to pisz.....

Ciezarówki i mamuśki z Bielska Białej??????

31/12/08 22:44:43

No ja tez Wam zapomnialam podziekować za to nasze forum...że mozna było paznać takie fantastyczne kobitki...że można się z Wami pośmiać i wyżalić i mam nadz że to będzie kolejny rok cięzarówek i mamusiek z Bielska-Białej i okolic powinno być dodane:)))))) My sobie lajtowo imprewzujemy..wlasnie polozylam Kamke bo padla jak ścieta sliwka ale i tak grzeczniutka była...niestety po wczoraj szej nocy ja tez padnieta ale nowy rok juz tuż tuż..wiec że tak powiem do siego roku hihi :lol:

Ciezarówki i mamuśki z Bielska Białej??????

31/12/08 16:03:15

Dziewczyny dużo szczęścia i miłości w tym Nowym Roku, grzecznych dzieciaczków, kochających i wielbiących nas mężów, spełniania w roli matek, żon i kochanek...abyście wszystkie były pewnymi siebie kobietkami, które wiedzą czego chcą:) Justus fajnie że masz nartki..kiedy pedzicie gdzies pojezdzic?? co do domku, to nic tylko życzyc powodzenia...wiesz jaki jest tata..dla niego najwazniejsze jest zeby nam bylo dobrze..mam nadz ze cos fajnego wymyslicie:) Dosiaczku ty to masz szurniete pomysly chodzi mi o pomocna dlon dla Kasi:)) co w koncu z imprezka wybieracie sie gdzies dzisiaj?? Funia co do nart proponuje Ci salmopol /stok na bialym krzyzy/ a raczej osla laczke...swietne miejsce do nauki i mozna wynajac instruktora i to tez Ci polecam...bo uczac sie samemu bardzo latwo mozna sie zrazic..a juz po godzinie z instruktorem jest lepiej a potem tylko cwiczyc...moj Szymek wlasnie tak zaczal sie uczyc..bo balam sie jak zacznie sam to walnie sprzetem i tyle bedzie z nart...a ja tez sie tam uczylam jezdzic na desce..instruktor przedewszystkim pokazal jak skrecac i wjezdzac na orczyku:)))) ciesze sie ze Kingusi juz lepiej....przepomne sie tylko czy mozesz jeszcze raz napisac przepis na te racuszki co robisz malej?? Elizka spoznione zyczonka dla Kubusia..ale to juz duzy chlopak:))) a co gadowi sie stalo ze musisz walic focha w sylwestra?? Carolcia a co juz tak wrociliscie?? ME baw sie dobrze..czakamy na relacje z imprezki i fotki jak to sie zrobilas na bostwo;) Anula wspolczucia ze taka zarobiona...a sukcesy w sprzedazy sa?? sprawdzil sie pomysl?? i jak sie wogole czujesz?? Nie wiem co sie stalo mojemu maluchowi dzisiaj ale obudzila sie o polnocy i zabawa, smiechy na maxa....nie mogla zasnac i pol nocy sie wiercila..jakbym miala isc dzis na jakas impreze to bym sie chyba zalamala... My w tym roku postanowilismy zostac w domku..sylwester na stoku odpadl bo oboje przeziebieni...do wrzosowej za duzo kasy a na domowke nie chcialo nam sie isc..wiec robie dzis pizze, mamy pare filmow i przychodza sasiedzi:))))pelen lajcik i nie musze sie wkurzac ze blada jesdtem do jakiejs kreacji:)) A no i musze powiedziec ze pierwsze 2 dni pracy za mna...na razie po pare godzin ale od stycznia juz normalnie...no a opiekunka bardzo fajnie..widze ze Kamisia sie przy niej smieje i dobrze bawi wiec kamien mi tez spadl z serca..wogole nie plakala jak mnie nie bylo...nakarmiona wybawiona itd..a do tego jak mala spala to pomyla naczynka i poprasowala ciuszki malej w sumie sama od siebie...:)) mam nadz wiec ze jakos to bedzie:))

Ciezarówki i mamuśki z Bielska Białej??????

28/12/08 16:55:00

Kasiorku wiec pozostaje nic tylko życzyc żeby smutki jakos minely...żeby to sie tak dalo odjac reką i juz...z ta praca nie wiem jak jest...wiem tylko ze ok siedzenie z dzieckie mw domu to raz..bo z mama najlepiej...ale kazdy dzien wyglada tak samo i to najbardziej dobija wiec wyrwac sie to co innego...ale kazdy na to patrzy inaczej....moze ten pomysl z tym apartamentem wcale niebylby taki zly...a co do malzenstwa nie wiem czego sie spodziewalas, ale chyba wzielas na siebvie za duzo, troche dmuchajac na duzego Jarka ze wzgledu na zdrowie a on to troche wykorzystal...on ma zarobic kase i na tym jego rola sie konczy?? tak chyba nie do konca powinno byc...bo jak ty bys rowniez pracowala to dalej bys byla odpowiedzilalna za cala reszte z racji tytulu mama i zona? moze tu powinny nastapic jakies zmiany i delegacja obowiazkow..nie wiem ale mam nadz ze dolek szybko minie a sio a sio:) Elizka mam nadz ze chorobsko Cie nie zlapie..my sie z Szymem dalej meczymy..a Kama na kaśce nie wiem skad miala te krosty ale fatalnie to wygladalo naszczescie jest lepiej... Mam pytanie...odnośnie witaminy D3...lekarka w rejonie powiedziala ze w sumie mam juz jej nie dawac...pytalam tej prywatnie i mowi ze mam dawac i to nie jedna ale po 2 krople do kwietania..dodam ze malej cos strzela w kosciach czasem...i to niby wlasnie dlatego i nie wiem co o tym myslec do konca... Aaaaa i nie wiem czy Wam sie chwalilam ale moje malenstwo dzien po swoich urodzinach w koncu sie odwazylo i stawia pierwsze kroczki:)))) oczywiscie nie idzie na żywiol ale roztropnie i ostroznie sie porusza:) najwazniejsze ze zorientowala sie o co biega:) no i oczywiscie zaczyna penetrowac kazda mozliwa szafke bedaca w jej zasiegu....