
nie rozumiem powiazania mleka krowiego z brakiem jednej nerki. bardzo mi przykro, ze własnie Twoje dziecko to spotkalo, ale jak to ma sie do mleka??
Skład oraz wartość odżywcza zwykłego mleka krowiego nie odpowiadają w pełni potrzebom intensywnie rozwijającego się organizmu. Karmienie dziecka wyłącznie mlekiem krowim mogłoby doprowadzić do poważnych zaburzeń w funkcjonowaniu organizmu m.in. z powodu nieodpowiedniej ilości znajdującego się w nim białka (możliwe skutki to przede wszystkim nietolerancje i alergie pokarmowe oraz zaparcia).
Mleko krowie ma zbyt małą zawartość laktozy, która ułatwia wchłanianie wapnia, magnezu i prawdopodobnie wchłanianie cynku. Laktoza stymuluje rozwój korzystnej mikroflory w przewodzie pokarmowym niemowlęcia. Jest również źródłem galaktozy, która z kolei odpowiada m.in. za prawidłową budowę mózgu. O tym, że mleko krowie nie może być traktowane jako podstawa żywienia niemowląt, świadczy również to, że w jego składzie przeważają głównie kwasy nasycone. Brak natomiast istotnych dla prawidłowego rozwoju nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT- linolowego, alfa- linolenowego).
Poziom składników mineralnych w mleku krowim jest tak wysoki, że mogą one nadmiernie obciążać niedojrzałe jeszcze nerki dziecka. Mleko krowie ma także zbyt mała zawartość niektórych witamin, zwłaszcza A, E i C.
[quote="_Lilith_":37f4bh6t]
begemot
w jaki sposob uzupelniasz wapn dzieciaczkowi?
kapusta, brokuły, szpinak, rabarbar, koper, a także sardynki z ośćmi, łosoś, soja, kukurydza, nasiona słonecznika, migdały, produkty sztucznie wzbogacane w wapń, jak sok pomarańczowy i niektóre gatunki pieczywa, etc. agrest, gruszka, malina, porzeczka, jagody, winogrono, wiśnie. i znajdzie sie jeszcze trochę
oprócz tego przetwory mleczne: jogurt naturalny, kefir, maślanka, twarożek - przy czym patrzę na datę przydatności do spożycia - im bardziej jogurt zbliżony do końca daty tym lepszy (najlepiej przerobiony i najmniej obciążający wątrobę i nerki młodego)
[quote="klaudyna170*":2os18xee][quote="Wiga":2os18xee]Osobiście nie uważam karmienia piersią do 3 lat za chore ale za całkowicie naturalne. W przyrodzie inne ssaki też długo piją mleko matki, nawet kilka lat. Jako mama i pedagog jestem przekonana, że karmienie piersią to nie tylko mleko i jego wartość ale także zaspokajanie potrzeb emocjonalnych dziecka. Ale oczywiście to moje zdanie... inne mamy mogą uważać to za "chore". Jasne, zdarza się że karmienie piersią jest niemożliwe... wtedy podałabym mleko zbliżone składem do mleka mamy
Najważniejsze jednak, by nasze pociechy były zdrowe, czyż nie?
ok, rozumiem jak najberdziej, jednak wczesniej padlo pytanie co zrobic gdy matka nie moze karmic juz piersia bo np nie ma juz pokarmu, a dziecko nie chce za zadne skarby modyfikowanego, nie dawac mleka wcale

nie dawać mleka wcale. i już. karmiłam młodego niestety tylko 6 miesięcy piersią, potem musiałam przestać. młody nie znosi modyfikowanego w każdej postaci, kaszkami na sztucznym pluje dalej niż widzi. i nie dostaje w ogóle mleka - ani sztucznego ani tym bardziej krowiego. i żyje. i ma dobre wyniki.
mleka krowiego w czystej postaci nie dostanie jeszcze dłuuuugo.