Anka - mialo byc 29 czerwca
W koncu to 9 dni przed terminem czyli różnie może być
Mycha - nie ma w pdf (jedną znalazłam ale historia filmu do 1980 a ja mam czytac do 2005 więc tak myślę że te 25lat musialabym sobie wymyślić
Poczytam chyba tylko na te tematy w internecie, a nuż się uda. Młodzież teraz taka głupiutka, że jak pójdą na ten egzamin same blondynki po maturze to może mam jakieś szanse
Powiem Ci, że u mnie też już wszędzie idealny porządek, jedynie co tylko łóżeczko Wojtusia nie ubrane ,żeby się juz nie kurzyło. Mąż w pracy do 19.00 - 20.00 a ja już mam posprzątane, obiad na 3 dni gotowy, normalnie nie mam co robić
przyjechałabym ale czekam na panów z firmy meblarskiej, bo mają przyjechać po kanapę i oni kurczę za każdym razy dzwonią "jesteśmy w pobliżu, możemy podjechać?" a mnie nie ma w domu, zamiast się dzien wcześniej zapowiedzieć
a chcę żeby ją w koncu wzięli ,bo naprawa 3 tygodnie wiec fajnie jakby zdążyli przed narodzinami małego...
Ale mnie kłuje łono, mały chyba wali "głową w mur" 
Widzę ,że niewiele się tutaj dzieje
już całkiem się przefejsbukowałyśmy??
Ja dziś poprasowałam 3/4 ubranek ,zostały jakieś końcówki
uhh, nienawidzę tego robić . Po porodzie chyba będę prasować tylko pieluchy i to co rzeczywiście się gniecie, bo inaczej zamorduję to dziecko, męża ,a potem popełnię samobójstwo
29.06 mam egzamin na studia... i kurcze mam dylemat. Do egzaminu trzeba przeczytać dwie ksiązki, nie ma ich na olx ani nigdzie, na allegro jest jeden egzeplarz za 199zł, czyli kupa kasy. Ksiązka ma 840 stron. Ja ją zamówię, przeczytam, a 29 maja będę na porodówce i na egzamin i tak nie pójdę 
Martynka no oczywiście że wszystko 1750 jak to przewijak I pościelpościel'Za tyle?;D przewijak 70 a pościel elementy 129zl
Myśmy zostali zwrot po 3 tygodniach. Pani listonoszka przyniosla to aż się zdziwiłam
ale to było złe, bo przyszedł przed majówką i już wydaliśmy
Zamówilimy dziś łóżeczko i wózek, do tego kupiliśmy przewijak ,pościel, wypełnienie do pościeli, prześcieradła ... w sumie 1750zł ... masakra
A braliśmy wszystko z tej niższej półki...
Robiłam testy wątrobowe, jest na granicy ale w porządku. Mam pić dużo wody, kupiłam muszyniankę magnezowo-wapniową. Okropna, no ale mus to mus
To z powodu tej mojej wysypki, i ogolnie swędzi mnie skóra.
Remont sypialni nadal trwa. Własnie robią gładź. Jedna ściana już zeszlifowana, druga w trakcie, na dwóch dopiero zaciągają. Więc jeszcze szlifowanie, zagruntowanie ,malowanie (to może damy radę do konca tygodnia), no i potem tapeta i panele. Także liczę że do następnej niedzieli juz będę miala po remoncie, bo jeszcze w niektorych pokojach poprawki, w przedpokoju trzeba jeszcze raz pomalować... dostanę szału.
We wtorek byliśmy pierwszy raz w szkole rodzenia. Nieźle się uśmiałam. Położna nieźle zakręcona, gubila się w mówieniu, a współtowarzysze szkolnictwa przesmieszni. Potem się zastanawiałam czy oni nas też zaszufladkowali się śmiali. Jedną babkę nazwałam KATECHETKA, jej mąż wygląda na hydraulika i przyszedł z torbą w kwiatki (to nie była jej torba bo ona swoja miała pod pachą
) , drudzy to jacyś prezesi, ona w garsonce, on w garniturze
dwie samotne do których nie mogłam się przyczepić i jedna para którą skądś znam tylko nie mogę ich nigdzie wsadzić
Nic nowego się nie dowiedziałam ale to takie piewsze zajęcia więc mówili o piciu alkoholu w ciąży ,kawy itp.itd. Jutro mamy zajęcia z panią psycholog 