Mamusie rocznik 74,75,76,77

12/07/09 13:09:16

Witajcie laseczki :lol: :lol: ło matko a tu co się dzieje na tym naszym wątku. Co to za baran tu wypisuje bzdury na temat naszj Ivonki. Nikt jej nie ma dosyć b to superaśna babka. A ty chyba sam jesteś mamutem i to bez mózgu. To tak jest jak ktoś tylko podczytuje albo nie lubi jak mu się prawde mówi.Po co udawać że jest się panem a w normalnej rzeczywistości hamem. Wieciec ja już tu nie będe pisywać bo niema z kim ten/ta /to fehn to nie mój poziom ja mam wyższe IQ. To do zobaczenia w innym świecie.

Mamusie rocznik 74,75,76,77

08/07/09 23:23:42

No i co zarejstrowałam się tam no wiecie gdzie i jak mam tam pisać .Martuśka tłumacz bo ja zwarjuje jak mnie nie nauczysz.wiesz że ja to rasowa blondyna. :lol: :lol: :lol:

Mamusie rocznik 74,75,76,77

08/07/09 23:11:19

Witaski laski :lol: :lol: :lol: jestem żyje ale jestem wypluta i to bardzo dziś dzień bez samochodu chorzy rozpierdzieleni po całym mieście i nagi wchodzą mi w dupsko. Najważniejsze że daje sobie rade w pracy i wiecie co do mojej przełożnej przychodzą ludzie i dziękują jej że mnie poleciłano normalnie rosne i rosne.Wiem że musze wykonywać dobrze swoją prace a nie na odpierdziel jak inne. A samochód mi lekko zdechł to znaczy jakaś poduszka od amortyzatora czy coś w tym stylu. Dzieci śpią jest cisza i spokój w domku. Ivuś dawaj troszke tych rogaliczków bo mi ślinka lecieć a jestem przed @ więc wciągam wszystko. Dusiaczku pysiaczku jak już tam drukujesz kasiorke to ja też poprosze naście dwusetek co tam sie bawić w setki jak już to grubiej. Marciszka wiesz że musisz mi wytłumaczyć to pw bo ja jakaś nie kumata. A i wogóle dziś jestem podjarana bo spotkałam po 15 latach moją szkolną koleżankę gdzyby nie to że szłam do chorego wieczorkiem to bym ją zaciągneła na kawusie do kawiarenki. Ale może mi się jeszcze to uda w wolny dzień od pracy. Dobranocka.

Mamusie rocznik 74,75,76,77

07/07/09 23:45:20

Jestem wieczorową porą :lol: Zamiast spć to ja jeszcze w pracy byłam wczesnym wieczorkiem u swojej pani którą sie opiekuje i już skarżyła się że ją pali w mostku ale wzieła nitro i mówi że jej ciut lepiej.Zmierzylam ciśnienie to miałą książkowe nie pozwoliła wezwać karetki no i kurde balans od mojego wyjścia ciągle z nią na telefonie i było wsio ok aż do 23 dzwonie a ona że mam przyjechać bo ona umiera no to ja w cieniasa i pruje wpadam a ona sino blada i odpływa wezwałam karetke i stwierdzili że ją zabiorą ta stawiała opory że chce być ze mną ja tłumacze że zostawiłam dzieci w domu i niemoge z nią być i musi jechać do szpitala po wielkich dyskusjach zgodziłą się.Obiecałam jej że przyjdę do szpitala i będzie dobrze ma się nie martwić.Dzieci ją olewają a ja się przejmuje ,niewiem czy usne bo będe myśleć cały czas o niej. Dobra wywaliłam co nieco z siebie więc uciekam.Dobranoc.

Mamusie rocznik 74,75,76,77

07/07/09 17:40:55

Witajcie :lol: :lol: :lol: Jetem jestem i mam się dobrze. :lol: Za mną dwa dni ciężkiej pracy ale dałam radę więc wsio oki,już myślałam że padną na ryjka ale jakoś nie. W domciu też znośnie Ola daje mi znowu czadu w nocy i jak tu się wyspać normalnie do pracy no nieda się. Obstawiam że jej kły idą i taka jest marudna i wyjąca.A tak naprawdę szczeże powiedziawszy najchętniej by do tego domu nie wracała bo poprostu wszystko mnie w nm wk@@@@a i mała jeszcze do tego rozbeczana to poprostu komplet.eh eh ponażekałam idę sobie papa.