BYDGOSKIE SZKRABKI- OD DNIA NARODZIN....

26/08/10 22:56:02

Kasiu pisz sobie dalej - ustąpię Ci miejsca ! To ja piszę mój ostatni post ... Czytając twoje słowa popłakałam się :( Bardzo mi przykro że tak mnie oceniasz !!! W życiu bym nie powiedziała że od Ciebie coś takiego usłyszę ! Myślałam że jesteś super babką, ale się myliłam ! Pisałam o jakiś "duperelach" (dla Ciebie to są duperele) a na koniec napisałam o mojem mamie bo do końca nie byłam zdecydowana czy Wam o tym mówić ! Co ja mam tu na forum opisywać wszystko dokładnie ? Przykro że tak mnie oceniasz skoro nie wiesz co przeżywam w głębi duszy !!! Co ja mam zrobić ? Siedzieć i tylko płakać ??? A Wam tylko pisać jak to mi jest źle ? Życie toczy się dalej- mam dzieci dla których muszę żyć i być silna ! Jak siedzę i płaczę to Kacperek tak dziwnie i smutną minką się na mnie patrzy i mówi mamuś i przychodzi i mnie przytula - kochany maluszek ! Nie chcę by widział mnie cały czas w takim stanie ! Ja płaczę sobie wieczorkiem ! Jak leże i usypiam na wprost stoi nasze ślubne zdjęcie gdzie jest też mama i odrazu łzy cisną się do oczu ! Ostatnio mi się śniła! Pozatym tak jak napisała Aka nie wiesz jakie były relacje między mną a mamą ! O tym też nie napiszę na forum bo nie chcę pisać jaka jest moja mama itp.... To kiedy upadek miał miejsce dowiedziałam się telefonicznie i jak G napisała nie zakodowałam dokładnie kiedy tylko byłam w szoku że coś takiego się wydarzyło i że mama odrazu miała wykonaną trepanację czaszki ! A jak usłyszałam trepanacja to nogi mi się ugięły ! Co Ty dziewczyno porównujesz żyłki na nogach a śmierć :roll: Nie pojadę do niej bo dzieli nas 300km a Oliwierek ma dopiero 3 tyg ! Musieli byśmy spać u taty a tam w tej chwili nie ma warunków dla takiego bobaska ! Rodzice mają 3 yorki które jak tata jedzie do pracy zostają w domu i sikają i sr... gdzie im się podoba więc gdzie ja mam jechać w takie warunki z maluszkiem ??? Mamy nie ma w domu 2 tyg więc wiadomo jak facet jest samw domu ! Zresztą co ja tu będę opisywać .... Bardzo przejęłam się śmiercią mamy ale co Ty możesz wiedzieć ... oceniasz mnie po paru napisanych zdaniach ! Piszę już tu od ponad 2 lat zawsze byłaś miła w stosunku do mnie a teraz takie slowa :shock: Ja przeżywam tragedie bliskich znajomych jak swoje a Ty mi mówisz że nie przejęłam się śmiercią mamy ! Aj.... nie chce mi się już nawet więcej pisać ! Dziewczyny dziękuję za wszystkie rady i życzę Waszym maluszkom dużo zdrówka !!! Lemoniada jeśli nadal masz chęć nas odwiedzić zapraszam serdecznie ! Masz mój nr tel więc napisz i przyjeżdzaj ! Skrzat, Aka, Różyczka, G dziękuję ! Pa,pa,pa.... :(

BYDGOSKIE SZKRABKI- OD DNIA NARODZIN....

26/08/10 16:21:36

Witam ! Znowu dzieciaczki śpią a ja zamiast wziąść się za robotę nudzi mi się i siedzę w necie ! Byłam dzisiaj sama pierwszy raz z dziećmi na spacerze :) Dla chcącego nic trudnego !!! Trochę zachodu jest ale dałam radę ! Dziękuję Wam dziewczyny za ciepłe słowa :* Sierpniówka ojej to taka sama sytuacja była z twoim tatą !!! Jestem w szoku że żył jeszcze 8mcy !!! Ale żył tyle po tym jak mózg umarł ?? Ja myślałam że to kwestia dni a nie miesięcy ! I cały czas leżał w szpitalu ? Aka jak się nie mylę to we wtorek minęły 2 tyg od upadku ! Lemoniada, Skrzat czy Wasze chłopaki robią już na nocnik ? Pytam bo są w podobnym wieku co Kacperek ! Bo mój to chyba nie rozstanie się z pampersami :roll: Jak idzie się kąpać to zawsze zrobi siku do nocnika ale to tylko ten jeden raz w ciągu dnia !!! W sobotę jak byliśmy na działce to pusciłam go bez majtek to wyobraźcie sobie że 5 razy nasikał do nocnika - i sam do niego szedł bez żadnej namowy przypominania, ale za to bawił się ciągle małym !!! Bałam się że nawchodzi mu piasku i będzie go bolało ! w niedzielę założyłam mu majtki to już nie zrobił ani razu na nosnik tylko w majty :roll: Tak bym chciała by się nauczył korzystać z nocniczka !!! Laski na mini mini reklamują gazetę peppa z plecaczkiem, pelerynką przeciwdeszczową i bidonem i chciałam kupić ale nie mogę nigdzie znaleźć !!! Mówię bo wiem że są tu miłośnicy tej świnki ;) (Antosia Migotki) Miłego dnia !

BYDGOSKIE SZKRABKI- OD DNIA NARODZIN....

25/08/10 17:10:50

Hej ! To i ja się zamelduję ! Dzieci śpią mąż w sklepie a ja się nudzę :) Przed chwilą skończyłam gotować kopytka, pomyłam naczynia a dzieciaki jeszcze śpią a chciałam na spacer się jeszcze wybrać ! Dzisiaj byłam na pierwszej wizycie u lekarza z Oliwierkiem ! Mały jest zdrowy i waży już 4400g - w 3 tyg przybrał kilogram i widać to po nim :) Tydz temu byliśmy też na bioderkach i są na 5kę i bez kontroli więc jesteśmy szczęśliwi bo z Kacperkiem się najeździlismy !!! Poza tym nic się nie zmieniło mały cały czas tylko śpi jje i sra :) Jest grzeczniutki no i częściej można zobaczyć jego oczka - już potrafi z godz nie spać leżeć i obserwować ! A jaki jest ruchliwy - macha raczkami jak nie wiem :) No i kąpiel uwielbia ! Nie wiem czy uwierzycie ale przy 3im czy 4ym kąpaniem on się nawet nie obudził jak go wsadziliśmy do wody i przez całe kąpanie spał !!! Kacperek zaskoczył mnie pozytywnie jak mieliśmy gośći z Bydgoszczy bo Pawła ciocia wzięła Oliwierka na ręce i jak Kacper to zobaczył to przyszedł do mnie i mama weź i pokazywał na O. :) byłam w szoku !!! Nie wzięłam go to znowu mama weź !!! Kochany jest martwi się o braciszka !!! Często przychodzi łapie go za rączkę nózkę czy robi mu noski noski :) Jeszcze sama nie byłam z nimi na spacerze ! Dzisiaj chciałam się wybrać ale ten wiatr mnie przerażał więc sobie odpuściłam ! Powiem Wam że obawiałam się strasznie jak to będzie ale narazie nie mam na co narzekać jest super ! Oby tak dalej ! Tydz temu kupiliśmy na allegro rowerek biegowy taki jak kiedyś pokazywała Lemoniadka i jestem zawiedziona bo rower okazał się za duży dla Kacperka :( Tak się cieszył skakał z radości że rowerek a tu wsiada i okazuje się że dosięga tylko czubkami paluszków - zła jestem jak nie wiem ! Teraz to dopiero na wiosnę sobie pojeździ ! Lemoniada a Ty kupiłaś w końcu taki rowerek ??? Paweł jutro w pracy stawia pępkowe więc synek pewnie nie zostanie wykąpany bo ja sama się boję :oops: To tyle z dobrych wieści .... żeby nie było tak kolorowo to Wam powiem że moja mama umiera :( :cry: Tak naprawdę czekam tylko na telefon że nie żyje i kiedy pogrzeb ! A wiecie dlaczego ? Spadła w swoim domu ze schodów które są z płytek i zrobił się krwiak i taki obrzęk mózgu że miała trepanację czaszki i poprostu z tego nie wyszła ! Próbowali ją wybudzać ze śpiączki farmakologicznej i nic - zero reakcji :( Lekarz pow że mózg już umarł teraz tylko czekanie kiedy serce przestanie bić :cry: NAjgorsze jest to że nie mogę do niej jechać !!! Bo gdzie tyle km z takim maluszkiem będę jechała ! Gdybym nie karmiła piersią pewnie zostawiłabym go na weekend i pojechała ! Ale na pogrzeb pojadę :( Widzicie jakie to życie jest kruche ! Nie wiadomo ile nam jeszcze jest dane żyć ! Głupi upadek i straciła życie a miała tylko 51 lat !!!!!!!!!!!!! No i nie widziała jeszcze mojego synusia :( Jak z nią rozm przez tel to pow że pozałatwia sprawy (prowadzi swoją działalność gosp) i przyjedzie i nie zdąrzyła !!! Mam nadzieję że przez te nerwy nie stracę pokarmu !!! To tyle sorki że nie odp każdej z osobna! Pa

BYDGOSKIE SZKRABKI- OD DNIA NARODZIN....

20/08/10 22:56:00

Hej !!! Bogna nie nie robią lewatywy przynajmniej mi nie robili ! Chodź na izbie przyjęć położna pytała czy jadłam obiad a ja pow że nie że tylko jedną kanapkę ! Więc może dlatego mi nie robili nie mam pojęcia ! Dla dzidzi musisz mieć tylko pampersy i chusteczki nawilżane poza tym nic więcej ! Ciuszki dają swoje i rożek też ! Jedynie musisz mieć ciuszki na wyjście ! Wkłady poporodowe też dają swoje i nawet sami przychodzą i pytają czy już się skończyły czy coś potrzebujemy ! W Bizielu jak rodziłam 2 lata temu musiałam mieć nawet swój papier toaletowy, sztućce, kubek a tu wszystko jest ! Nawet ręczniki papierowe ! Życzę szybkiego porodu i zdrowej dzidzi ! A co teraz będziesz miała ? Chłopca czy dziewczynkę ? Kasia Jestem w szoku że Jula ma już 7 mcy :shock: tak czytam że piszesz że już stoi przy meblach i sobie myśle co ? Tak szybko ? A patrzę na suwaczek a tu już 7 mcy - jak ten czas leci ! No narazie sobie dobrze radzę ale zobaczymy jak to będzie jak Paweł w pon pójdzie do pracy :lol: To Julka miała tak szybko kolki ? U nas narazie nie ma ale nie chce zapeszać ! MAły pruta jak stary :) Wczoraj i dziś wypuściłam się z domu na 1,5 godz sama z domu i męża zostawiłam z dwójką dzieci a co ! Nawet nie dzwonił mały spał jak aniołek więc ok :) Zaraz mam lepszy humor jak oderwę się i pogadam z koleżankami ! Jutro idziemy na działeczkę ! Pozdrawiam i życzę miłego weekendu !

BYDGOSKIE SZKRABKI- OD DNIA NARODZIN....

19/08/10 20:01:08

Cześć Mamuśki !!! Może w końcu uda mi się opisać poród :) We wtorek ok 13ej jeszcze Wam pisałam że zaczynają odchodzić mi wody od 10:50 ! Mąż z pracy przyj ok 14:30 jeszcze zrobiłam kanapki i poj do szpitala ! Powiem Wam że jeśli porod szybko by postępował nie zdąrzyłabym na porodówkę bo ok 15ej był ruch na drogach jak nie wiem ... już miałam takie myśli że jakby co to zadz po karetkę i przesiądę się i pod na sygnale :) Ale w moim przypadku taka opcja nie była potrzebna :) Na izbie przyjęć byłam ok 15:30 i położna od razu potwierdziła że to wody ... lekarz zbadał i pow że do porodu to tu jeszcze daleko że 1cm rozwarcia szyjka twarda itp więc już się nastawiłam znowu na długi poród ! Lekarz który mnie badał był taki wesoły żartobliwy że śmieliśmy się z mężem nawet przy porodzie no może po wszystkim :) O 16ej leżałam już na łóżku porodowym podłączona do ktg ! Położna w tym czasie szykowała kroplówkę z oxy itp o 16:40 podłączyła mi kroplówkę bo po 6 godz od odejscia wód zawsze podłanczają więc dobrze że pojechałam po paru godz że nie panikowałam bo bym się tam naczekała ! Na początku nic mi nie było, ktg żadnych skurczy nie wykazywało więc luzik ! Położna tylko przychodziła i podkręcała kroplówkę by szybciej leciała ! Na szczęście kroplówka pomogła i skurcze zaczęły się pojawiać - na początku znośne a potem już bolesne ale do przeżycia :) Po 19ej czyli 3 godz od położenia na łóżko przyszedł lekarz mnie zbadać i mówi wow już jest 5 cm rozwarcia więc sie ucieszyłam że poród ładnie postępuje ! Po godz przyszła położna i znowu mnie bada i mówi mamy już pełne rozwarcie zaraz rodzimy :shock: :aa: ja w szoku że to już - na prawdę nie wierzyłam że to już - bo tak na prawdę nie zdąrzyłam się namęczyć itp ! Położna zagęściła ruchy i zaczęła przygotowywać łożko do porodu jakieś narzędzia itp a ja w tym czasie czuję już parte i mówię że ja już będę rodziła więc szybko zwołała lekarza, położne , neantolog (chyba tak to się pisze :) ) i się zaczęło ! Mówi teraz nabierz powietrza ...i przyj więc jedno parcie i nic drugie główka , trzecie całe dziecko czwarte łożysko i po porodzie :) sama nie mogłam w to uwierzyć że tak szybko mi poszło ! Byłam taka przeszczęśliwa i sama z siebie dumna :lol: Poród wspominam cudownie :) Wiecie że w książeczce zdrowia mam wpisane że poród trwał 2godz 46 min :shock: Pierwszy poród 13 godz teraz 3 więc jest różnica ! Przy pierwszym pod koniec nie byłam już swiadoma a teraz wszystko czułam pamiętam ... jak główka wyszła to ja normalnie sobie zajrzałam w krok i mówię o jest główka :) Potem oglądałam sobie łożysko pępowinę dziecko miałam od razu na sobie aj super super super ! Szpital MSWiA szczerze polecam ! Obsługa bardzo miła wesoła ! Lekarz takie głupoty gadał że cały czas się śmieliśmy , sami zachęcali do robienia zdjęć - nawet lekarz nam robił zdjęcia - Pawłowi jak przecina pępowinę :) Jak Paweł nagrywał kamerą to lekarz machał do kamery i mówił pozdrawiam babcię :) Po porodzie jak już mnie przewieźli na salę poporodową przyszła ta Pani co ze mną rodziła zbadała mnie czy macica się wciąga i pow że mogę już jeść i pić i że zaraz przyniosą mi kolację bo zostawili dla mnie :shock: byłam w szoku ! Następnie przyszła Pani która pogratulowała mi zdrowego synka pow że go badała że wszsytko jest ok itp - też miło mnie to zaskoczyło ! Do piersi mi nie przystawiały małego bo pow że to mój drugi synek i wiem co i jak ! Miło tez wspominam Panią neantolog która widać że jak był obchód i badała dzieci robiła to z sercem i dokładnie ! Aha często w nocy same Panie położne zaglądały i pytały czy wszystko ok ! Jedno co mnie dziwiło to obchód ! Przychodził lekarz z położną i nie badał nawet nie obejrzał tylko zapytał czy wszystko ok ? !!! W Bizielu to 4 osoby chodziły oglądały krocze itp a tu nic ! Dopiero drugiego dnia jak na obchodzie był Lisiak zaglądał do krocza ! Nie wiem co jeszcze ale wiem że na pewno coś zapomniałam :) Powiem Wam że przy drugim dziecku już inaczej się do wszystkiego podchodzi ! I mój mąż tak mówi i ja ! Już są inne emocje ... tym razem ani ja ani mąż nie płakał :) Mąż pierwszej i drugiej nocy spał a nie co chwilę zaglądał do łóżeczka czy mały oddycha :) Dobra zmykam kąpać chłopaków ! Odezwę się może jutro i opisze co u nas ! Do usłyszenia ! Laski co tak mało piszecie ? Ja to mam wytłumaczenie a Wy ???