Basiunia Ty jak zawsze masz coś ciepłego na pocieszkę
Jesteś kochana... Już mi lepiej, choć cały dzień troche psychicznie zdołowana, ale przejdzie. Pozdrawiam cieplutko.
Basiunia Ty jak zawsze masz coś ciepłego na pocieszkę
Jesteś kochana... Już mi lepiej, choć cały dzień troche psychicznie zdołowana, ale przejdzie. Pozdrawiam cieplutko.
Wszystkie tutaj pragniecie dziecka, wszystkie tak bardzo sie staracie. Mnie sie udało, tak bardzo pragnęłam mieć swoje maleństwo, a teraz je zabijam!!! Nie chce mi się żyć!!! Nie potrafię dla niego rzucić palenia, wręcz bym je żarła!!! I ciągle wszyscy wkolo uświadamiają mnie, co robię, że je zabijam. Nie pomaga mi to. Palę więcej, denerwuję się, aż przyszła ta chwila...popadam chyba w depresję, nie będę chyba dobra mamą. Nie radze sobie i palę te cholerne papierosy, denerwuje się a wszystko odbija się na mojej upragnionej dziecince... Pisze to po to,że jeśli wam się uda, to może będę przestrogą, żebyście były silniejsze ode mnie...Wiem co o mnie myślicie. Gdyby tak bardzo pragnęła, to rzuciła by to gówno,a ona się jeszcze rozczula. Ale ten nacisk mnie przybił...
Agnieszas tak mi przykro, tak cholernie bardzo mi przykro...
![]()
będę mamą!!bedziesz mamą i to juz nie długo
Ide leżeć
cześć kochane
Aguś a tak z ciekawości zapytam jak w ogóle przechodzisz ciążę??? bo ja szczerze mówiąc to nie mam,żadnych objawów. Nie moge tylko znieść zapachów niektórych np.perfum mojego m, a swoje tez musiałam zmienić. No i powiedz mi co myslisz o badaniach prenatalnych? Tyle sie o tym mówi, a ja mam mętlik, bo lekarz mi nic o nich nie mówił, więc mam nadzieję, ze wszystko jest ok i chyba na własna rękę nie będę ich robić...wszystko w rękach Boga Neci mam rodzinke równiez z okolic tarnowa, Ciężkowice, znasz moze??