Siada choć nie siedzi...

03/05/09 18:27:30

[quote="Elżbieta":8x6yosdp]wiewioreczkamala :P Siadanie i siedzenie jak każda rzecz w życiu to proces.Czyli nie może być oceniany jako fakt "stop klatka", ale jako kombinowanie jak to zrobić,co napiąć a co rozluźnić i na ile,żeby utrzymać funkcjonalną pozycję pionową.Pierwsze siadania to pierwsza samodzielna praca przeciw grawitacji w pionie.To praca od miednicy-od pupy pchanie w ziemię, aby osiągnąć pozycję pionową - ale gdzie,w którym miejscu jest pion i w wyniku tej pracy gdzie i jak ma się ustawić głowa.To trudna praca samego dziecka, która jak każda przedtem i potem kończy się upadkiem - tego także trzeba się nauczyć. Trzeba dziecko sadzać aby próbowało i praktykowało gdzie jest ten pion.A to znowu nie fakt a proces. Ale patrząc na twojego synka to on jeszcze nie ma "pomysłu" na siebie w siadzie.Musi to praktykować,czyli siadać,siadać,siadać, ale niech nie siedzi,a jak już to weź go lekko za barki i lekko pociągając w tył "pokaż" mu gdzie mnij więcej jest pion i podziubaj go w plecki-sam się w wyniku tego będzie prostował i "poczuje jak to jest.Ale zanim to zrobi to hoho. 6,5 miesiąca to czas prób,ale nie siadu.Niech siada skosem-z podporem w prawo i w lewo-to bardzo ważny czs,ale sadzaj go rzadko.On nawet nie ma pomysłu gdzie ma być głowa,ale jak będzie siadał do boku to głowa stopniowo się ustawi, a i ramionka będą pchać w ziemię,to bardzo ważne.Absolutnie nie pozwalaj mu siadać między nogami.Na piętach tak,ale nie między. :loo:
Pani Elżbieto bardzo Pani dziękuję za wyczerpująca odpowiedź. Mały chyba sam widzi, że nie bardzo wie co zrobić kiedy już usiądzie i bardzo szybko wraca do czworaków... tylko po to, żeby za chwilę znów usiąść :lol: Zobaczę jak zareaguje na dziubanie w plecki, czy będzie się prostował. Ja ewidentnie widzę, że on sobie nie radzi w pionie... nie wie co z nogami zrobić, wykrzywia jedną w przód drugą w tył albo niemal szpagat robi... Staram się go zawsze odkladać kiedy usiądzie ale nie zawsze go upilnuję, zwłaszcza, że odkąd nauczył się siadać to robi to niemal non stop. Pewnie z czasem się nauczy, ale skoro popełnia dużo błędów to muszę mu pokazywać jak robić dobrze, żeby złe wzorce mu się nie zapisały... Starszy siadał ok 10 miesiąca wtedy, kiedy posadzony już pewnie siedział więc było łatwiej mu to wszystko opanować. Dziękuję jeszcze raz :)

Siada choć nie siedzi...

30/04/09 18:07:29

[quote="Saphire":3hihz66a]moj tez ma 6,5 miesiaca i tak samo siedzi. wydaje mi sie ze nasze maluchy nie sa jeszcze do konca gotowe do samodzielnego siedzenia
Tez uważam, że jeszcze nie jest gotowy żeby siedzieć ale on sam siada :ysz:

Siada choć nie siedzi...

30/04/09 13:02:10

mam zdjęcia jak siedzi jak już usiądzie:

Siada choć nie siedzi...

30/04/09 12:50:26

Mój synek ma 6,5 miesiąca i od dwóch dni siada z czworaków. problem w tym, ze jeszcze sam nie siedzi - przynajmniej nie prawidłowo. Jak już siądzie to leci do przodu, podpiera się rękami z przodu- albo między nogami albo przed nogami całkiem- czasem leci do przodu na buźkę... Albo siada i siedzi podpierając się jedną ręką z boku i leci na głowę do tyłu. Tych upadków przez ostatnie 2 dni było już moim zdaniem zbyt dużo (jak na moje nerwy ;)). Czy pozwalać mu siedzieć i siadać? jeśli nie to jak mam go powstrzymać. Acha- plecki czasem ma okrągłe, czasem proste jak dlaeko z przodu rękami się podpiera. spróbuję zrobić zdjęcia jak to wyglada... Czasem też z czworaków siada do tyłu- czyli nie przekręca pupu na bok tylko podnosi się coraz wyżej aż siada między noagmi- w takim jakby kleku- jak go tego oduczyć? Nie byl sadzany, stawiany, nie używałam żadnych wspomagaczy typu chodzik itp. baaaardzo dużo czasu spędza na podlodze, pełza, raczkuje w tyl czasem powolutku do przodu- tylko to siadanie tak mnie niepokoi...

Piłka rehabilitacyjna

26/04/09 20:18:01

Astrid ale ja po prostu myślę, że dzieci bedą się dobrze bawić na tej piłce. Ona ma być głownie dla mnie ale przy okazji mogłabym ją wykorzystać do zabawy z dziećmi. Tylko nie wiem czy można i jeśli tak to jak mogę się z nimi bawić...