Listopadówki 2011

18/11/11 13:38:14

Gratuluje wszystkim mamusiom!!! nie nadazam za czytaniem tekstu hehe, przyszłam sie tylko przywitac:) wrocilismy w srode po poludniu do domku, z małym już ok, duzo spi i mało płacze :) [/img]

Listopadówki 2011

12/11/11 21:12:40

Gratulacje dla wszytskich mamuś nie nadazam za Wami, tyle stron doszło! ja jeszcze w szpitalu, ale jest duzo duzo lepiej. Od poczatku... bole dostałam juz z soboty na niedziele o 1 w nocy, co 10 minut bolesne. Czekałam az sie rozkreci. W niedziele od 16 juz nie moglam usiedziec regularne co 5 minut, ale stwierdziłam, ze jeszcze poczekam. Bylam u kolezanki, bo miała dla mnie ciuszki, potem pojechałam na cmentzarz a potem jeszcze na kawe do cioci, a o 20 siedzialam na krzesle i farbowali mi włosy:P wrociłam do domu o 22. Bole wciaz regularne i duzo bardziej bolesne, polozylam sie do łozka. o 1 w nocy tak mnie zabolało, ze poszlam do azienki i widze duuuuzy skrzep krwi. Migiem na gore i budze meza! zaczelo sie! jedziemy! o 1:30 bylam w szpitalu ciagle krwawiłam bardzo duuuzo... lekarz mnie zbadal i na porodowke, tak pod doppler i mowi ze male rozwarcie, ze czekamy do 8:00 az przyjdzie lekarz na obchod. to bylo straszne:/ bol nie do opisania, ja jecze a ona mi mowi, ze mam oszczedzac siły:P o 8:00 przyszedl inny lekarz i podlaczyl mnie pod kroplowke. o 8:40 przebili mi wody i zaczelam przec. a urodziłam o 9:05 (napisałam ze o 9:10 ale jednak nie, 5 minut nie moglam dojsc chyba jeszcez do siebie ze to juz:P) mały nie płakał:( nie oddychał:( mówiłam zdrowaski, jak lekarz to widział to poszedł sobie... ale potem usłyszałam krzyk i bylam w 7 niebie!!! nie pokazali mi go bo biegli z nim od razu do inkubatora. Miał 6 pkt, potem spadło do 4 a na koncu juz bylo 8. przewiezli mnie na sale i po godzinie juz wstalam i szlam przez caly dlugi korytarz, zeby malego zobaczyc, widziałam go 5 sekund i zemdlałam, zawiezli mnie z powrotem na sale na lozku... malego dostałam do siebie juz na drugi dzien do pokoju:) taaaki słodki jejus nie moge sie nacieszyc! mialam wyjsc w pt, ale niestety zalapal zoltaczke. dzis juz 3 dzien lezy pod lampami, ale schodzi ładnie:) w srode juz bede w domu ponoć :) moj maz sam powiedział, ze jak bylam w ciazy to sie tak nie cieszyl ze bedzie tata, a teraz jak juz mamy szkraba to nie moze sie od niego odkleic! :) suwaczek zmienie, jak juz bede w domu.

Listopadówki 2011

05/11/11 14:19:59

Gosiula no własnie i to skonczony 40 tydzien, nic tylko gratulowac, bo te ostatnie dni sa najcięższe! nic tylko czekanie... czy to juz a moze jednak nie?? a jak nie to kiedy?! o matko zwariowac juz mozna...

Listopadówki 2011

05/11/11 10:09:23

dorcia ja tak miałam wczoraj. Spałam, znaczy lezałam cały dzien... nic mi sie nie chciało, w ogóle życia w sobie nie mam :( Agi82 oo to Ty nocny ptaszek jestes, bo ranny nie :P odpoczywaj i zbieraj siły na poród :) agakormi ja też mam rozwarcie na 1 palec i jestem tym wrecz załamana... tyle sprzatania, chodzenia, szorowania podłog na kolanach, opuchniete stopy całe od tego przemeczenia i tylko 1 palec?! no ej halo liczyłam na wiecej! :( ja znów tak plamię, teraz na jasny brąz, to juz nie jest galaretka tylko taki normalny sluz, jak byłam na wizycie i rozmawiałam z położna to mówiła mi ze jak bedzie taka brudna krew to sie nie martwic, bo to szyjka sie rozwiera... ciekawe... jestem juz tak zdesperowana, ze mysle nawet o olejku rycynowym :P

Listopadówki 2011

04/11/11 16:30:01

Powsinoga ogromne graqtulacje mała sliczna!!! w koncu sie doczekałas :)